Skarbonka zakończona
Skarbonka

Magiczne 5 zł dla pana Kierownika

Avatar organizatora
Organizator:Tamra Baranowska

Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.

Mam taką oto monetę kolekcjonerską "5 zł Zamek Królewski w Warszawie". Z ciekawości sprawdziłam, jaką ma wartość - około 40 zł. Według mnie ma większą ponieważ wiąże się z nią bardzo fajna historia a samą monetę 'dostałam' od PANA JASIA. Spróbuję w krótki sposób opisać wam tą historię. Kilka lat temu pracowałam w małej kawiarni na Starym Kleparzu. Któregoś poranka Pan Jasiu aka Pan Kierownik przyszedł na kawę i zapłacił mi tą kolekcjonerską monetą, żartując o jej wyższej wartości. Potraktowałam to jako prezent/napiwek i odłożyłam ją na bok z myślą że jak rozmienię swoje pieniądze to podmienię ją na zwykłe 5 zł. Po jakimś czasie Pan Jasiu wrócił i zażartował że chciałby z powrotem swoją monetę w zamian za to zwykłe 5 zł. Wtedy okazało się, że ja jak ta ostatnia gapa wydałam komuś tą monetę...było mi strasznie głupio, przy całej sytuacji była moja koleżanka która poszła później na małe zakupy, po jakimś czasie wróciła... " Tamara nie uwierzysz co się stało w cukierni po drugiej stronie Pani wydała mi resztę z TĄ MONETĄ " Oddała mi ją od razu a ja byłam tak zadowolona, że jak tylko zobaczyłam Pana Jasia powiedziałam mu w jaki cudowny sposób moneta do mnie wróciła, Pan Jasiu powiedział, że skoro tak to muszę ją zatrzymać na szczęście... Dlatego, chciałabym pomóc dziewczyną które tak pięknie walczą o życie taty i uzbierać jak najwięcej PIĄTECZEK - żeby móc oddać tą monetę Panu Jasiowi aka panu Kierownikowi - bo teraz Jemu przydałoby się szczęście !

Tamra Baranowska

205 złWsparło 19 osób

Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiły
bezpośrednio
na subkonto Podopiecznego:

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0090969 Jan

Mam taką oto monetę kolekcjonerską "5 zł Zamek Królewski w Warszawie". Z ciekawości sprawdziłam, jaką ma wartość - około 40 zł. Według mnie ma większą ponieważ wiąże się z nią bardzo fajna historia a samą monetę 'dostałam' od PANA JASIA. Spróbuję w krótki sposób opisać wam tą historię. Kilka lat temu pracowałam w małej kawiarni na Starym Kleparzu. Któregoś poranka Pan Jasiu aka Pan Kierownik przyszedł na kawę i zapłacił mi tą kolekcjonerską monetą, żartując o jej wyższej wartości. Potraktowałam to jako prezent/napiwek i odłożyłam ją na bok z myślą że jak rozmienię swoje pieniądze to podmienię ją na zwykłe 5 zł. Po jakimś czasie Pan Jasiu wrócił i zażartował że chciałby z powrotem swoją monetę w zamian za to zwykłe 5 zł. Wtedy okazało się, że ja jak ta ostatnia gapa wydałam komuś tą monetę...było mi strasznie głupio, przy całej sytuacji była moja koleżanka która poszła później na małe zakupy, po jakimś czasie wróciła... " Tamara nie uwierzysz co się stało w cukierni po drugiej stronie Pani wydała mi resztę z TĄ MONETĄ " Oddała mi ją od razu a ja byłam tak zadowolona, że jak tylko zobaczyłam Pana Jasia powiedziałam mu w jaki cudowny sposób moneta do mnie wróciła, Pan Jasiu powiedział, że skoro tak to muszę ją zatrzymać na szczęście... Dlatego, chciałabym pomóc dziewczyną które tak pięknie walczą o życie taty i uzbierać jak najwięcej PIĄTECZEK - żeby móc oddać tą monetę Panu Jasiowi aka panu Kierownikowi - bo teraz Jemu przydałoby się szczęście !

Tamra Baranowska

Wpłaty

Sortuj według