Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Dramat małej Gabrysi. Brak kości w obu rączkach odbiera sprawność. Pomocy!

Gabriela Stawiarska
Zbiórka zakończona

Dramat małej Gabrysi. Brak kości w obu rączkach odbiera sprawność. Pomocy!

352 437,24 zł ( 100,36% )
Wsparły 20434 osoby
Cel zbiórki:

Operacja rączek w Paley European Institute

Gabriela Stawiarska, 7 lat
Różyny, pomorskie
Brak kości promieniowych w obydwu rączkach, zespół TAR
Rozpoczęcie: 22 Listopada 2019
Zakończenie: 31 Marca 2020

Aktualizacje

Rączki Gabi zostaną zoperowane. Dzięki WAM!

Trudno w takich momentach ubrać w słowa wszystkie emocje... To, co się działo podczas tej zbiórki było dla nas niepowtarzalnym doświadczeniem. Dobro, wsparcie, empatia, którego doświadczaliśmy z Waszej strony w ostatnich miesiącach było dla nas czymś wspaniałym. 

To dzięki Wam, jak tylko będzie to możliwe, obie ręce Gabrysi zostaną zoperowane. Nasza Gabi będzie sprawna! Będzie samodzielna! Marzenie, które na początku zbiórki wydawało się nieosiągalne, wkrótce stanie się rzeczywistością. Wciąż przecieramy oczy ze zdumienia, bo wiemy to, co wydarzyło się podczas zbiórki przeszło nasze oczekiwania. 

Szczególne podziękowania kierujemy do osób, które wspierały nas w prowadzeniu licytacji oraz firmy Certo Broker Sp. z o.o., która w ostatnich dniach umożliwiła zebranie całej kwoty niezbędnej na operację. Tak naprawdę dziękujemy Wam WSZYSTKIM. Każda złotówka to cegiełka na drodze do celu, który osiągnęliśmy, dzięki Wam. 

Rodzice i Gabi 

Operacja Gabrysi przełożona. Rodzice boją się o przyszłość...

Trudna sytuacja w Polsce i na świecie ma swoje konsekwencje w naszej walce o rączki Gabrysi. Jeszcze kilka tygodni temu mieliśmy ogromną nadzieję, że w zawrotnym tempie zbliżamy się do końca. Nie mogliśmy się doczekać aż powiemy Gabrysi, że już niebawem wszystko się zmieni. 

Teraz jednak nie mówimy nic... Cisza to najgorsza wiadomość. Wydarzenia wspierające naszą zbiórkę zostały odwołane, a wraz z nimi nadeszła wiadomość z Paley European Institute - termin zaplanowany na kwiecień został przełożony. Nikt nie jest w stanie teraz powiedzieć, kiedy operacja będzie możliwa, wstępnie mówi się o połowie sierpnia. 

Boimy się, bo każdy dzień oczekiwania zmniejsza szanse Gabi na sprawność. Musimy czekać, możemy tylko liczyć na to, że sytuacja szybko wróci do normy, a my dzięki Wam zrealizujemy nasz cel. 

W tym trudnym dla nas wszystkim czasie prosimy, jeśli możecie, pomóżcie nam uzbierać kwotę niezbędną na leczenie Gabrysi. 

Czekamy na termin operacji, ale pomoc potrzebna jest natychmiast!

Cel wciąż jest bardzo odległy… Rączki Gabrysi wymagają jak najszybszej operacji, tylko dzięki temu będzie mogła jeszcze zawalczyć o pełną sprawność! Zostało bardzo mało czasu!

Rozważamy wszystkie opcje, planujemy scenariusze, piszemy wiadomości, błagamy o pomoc wszystkich - znanych i nieznanych. Nasze działania przyniosły efekty - dzięki środkom zebranym, podczas wydarzeń i kwest, zorganizowanych wśród rodziny, znajomych i przyjaciół zebraliśmy kwotę niezbędną do opłacenia zaliczki. Żadne słowa nie wyrażą naszej wdzięczności. Pozostaje nam tylko jedno - podziękowanie! Jesteście wielcy! 

Niestety, zaliczka to tylko początek, kwota do uzbierania wciąż jest ogromna. Czasem mamy wrażenie, że nieosiągalna… Nie możemy teraz stracić nadziei! Kiedy zaliczka zostanie opłacona, otrzymamy termin operacji. Będziemy mieli tylko kilka miesięcy na uzbieranie całej kwoty! Znów prosimy o pomoc… Walczymy dla Gabrysi! Dołączcie do naszej armii!

PILNE❗️Jesteśmy zrozpaczeni, Gabi potrzebuje pomocy

Każdy dzień oczekiwania na operację zmniejsza szanse Gabrysi na pełną sprawność❗️Lekarze mówią, że zabieg powinien być przeprowadzony jak najszybciej. Musimy wpłacić zaliczkę, by zapewnić sobie termin w klinice. Jeśli nie zbierzemy środków wszystko przepadnie... 

Gabriela Stawiarska

Błagamy o pomoc ❗️ Gabrysia może być sprawna, może zapomnieć o tym bolesnym etapie. Jest jeden warunek: jak najszybsza interwencja lekarzy. 

Podajcie dalej informację o naszej zbiórce. Wasze dobre serca to nasza jedyna szansa! 

Opis zbiórki

Ta operacja to dla Gabi sprawność! Każdy dzień oczekiwania powoduje, że ręce zniekształcają się bardziej, a szanse na sprawność maleją...

___

Do pewnego momentu byłam przekonana, że wszystko będzie w porządku. Początkowe badania nie pozostawiały wątpliwości - w moim brzuchu rozwija się zdrowe dziecko. Niestety, kolejne odarły mnie z nadziei i pełnego radości oczekiwania. Lekarz widząc obraz na USG powiedział, że rączki Gabrysi są krótsze i nie rosną proporcjonalnie do reszty ciała. Do tego dołączyło podejrzenie kolejnych wad. Ogromny stres, przerażające oczekiwanie… 

Wiedziałam, że muszę zaufać lekarzom, ale bałam się o każdy dzień. Najbardziej obawiałam się dnia porodu. Wskazania lekarzy, rezygnacja, niepewność… Nawet nie kompletowałam wyprawki. I choć cały dom w napięciu oczekiwał to jednak drżałam na myśl o tym, co powiem dzieciom, jeśli malutka przegra tę walkę już na starcie. Tak bardzo się bałam, że wrócę do domu sama.

Gabriela Stawiarska

Termin, który miał zwiastować przywitanie na świecie kolejnego szczęścia okazał się dniem, w którym wszystko się wyjaśni. Kumulacja emocji, której nigdy nie zapomnę. Przerażenie mieszające się z radością, ekscytacja zastępowana przez obawę. Te słowa utkwiły mi w pamięci szczególnie, bo tuż po narodzinach lekarze stwierdzili, że to tylko rączki. Z serca spadł mi najcięższy kamień, który nosiłam przez kilka miesięcy. Wtedy jeszcze nie zdawałam sobie sprawy, że wada ortopedyczna to tak duży problem… I nie byłam przygotowana na to, co czeka nas w najbliższych dniach. Wychodziłyśmy ze szpitala, kiedy lekarz powiedział, że chcą jeszcze przeprowadzić kilka badań. Zabrano Gabrysię na chwilę, a kiedy przyszły wyniki nagle wokół córeczki zgromadziło się mnóstwo osób, rozpoczęło się zamieszanie, lekarze sprawdzali coś jeden przez drugiego. Nie wiedziałam co się dzieje, byłam przerażona! Przetaczanie krwi, leki, badania… Leczenie trwało półtora miesiąca, każdy dzień to balansowanie na granicy… 

Córeczka ma ogromną siłę, pokonała wszystkie przeciwności. Wada rączek okazała się znacznie poważniejszym wyzwaniem. Gabrysia nie ma kości promieniowej, a zdeformowane dłonie wyglądają, jakby przyszyto je do jej łokcia. Ma już 5 latek, a wciąż nie może samodzielnie się ubrać ani umyć. Nie potrafi zawiązać butów, bo nie złapie samodzielnie sznurówek. Czasem, przez nieuwagę, stawiam naczynia na stole nieco dalej, a kiedy patrzę na jej smutną minkę, zdaję sobie sprawę, że znów zapomniałam o jej ograniczeniach. Coraz częściej odpowiadam na pytanie: “Mamo, dlaczego moje rączki nie działają?”. Mówię, tłumaczę i wciąż mam wrażenie że to niewiele. 

Jest szansa na sprawność, na to by rączki działały prawidłowo. Wadę można zoperować, skomplikowanego zabiegu podejmie się dr Paley. To nasza szansa! Jedyna, bo nie istnieje drugi specjalista, który podjąłby się pomocy. Na naszej drodze pojawiła się przeszkoda - kosztorys leczenia to ponad 400 tysięcy złotych! Kwota, której nie mamy i nie jesteśmy w stanie zdobyć! To cena sprawności córeczki. Potrzebujemy pomocy, Gabi jej potrzebuje! Błagam, wyciągnij do niej pomocną dłoń! 

Choroba Gabi zwraca uwagę ludzi na ulicy. Patrzą na nią, wytykają nas palcami. Są zniesmaczeni… Jak wytłumaczyć dziecku, że to nie jego wina. Że to choroba, na którą nikt nie ma wpływu? W wakacje byliśmy w Zakopanem. Staliśmy w kolejce po pamiątki, czułam na sobie spojrzenia innych, wiedziałam, że o nas mówią. Nagle podeszła do nas sprzedawczyni i powiedziała, że możemy zabrać to, co trzymam w rękach i wyjść. Powiedziała wyraźnie “Proszę  tylko zabrać to dziecko”. Moje serce pękło po raz kolejny… Nie chcę, by w przyszłości musiała się z tym mierzyć. Nie chcę, by budziła obrzydzenie, zniesmaczenie, niepotrzebne zainteresowanie...

Walczę dla Gabi o samodzielność. Chciałabym jej pokazywać zdjęcia z dzieciństwa za kilka lub kilkanaście lat i mówić, że to tylko przykre wspomnienie. Czy to się wydarzy? To zależy od Ciebie...

352 437,24 zł ( 100,36% )
Wsparły 20434 osoby

Obserwuj ważne zbiórki