Zbiórka zakończona
Ada Kujawa - zdjęcie główne

Serduszko Adrianny potrzebuje PILNEJ operacji❗️Prosimy o pomoc❗️

Cel zbiórki: Operacja rekonstrukcji tętnicy płucnej i cewnikowanie serca w Klinice w Stanford

Organizator zbiórki:
Ada Kujawa, 5 lat
Olszówka, wielkopolskie
Wrodzona wada serca pod postacią Tetralogii Fallota z atrezją płucną, stan po operacjach kardiochirurgicznych, uszkodzenie OUN po NZK w mechanizmie VF, zawał mięśnia sercowego, nadzastawkowe zwężenie płucne
Rozpoczęcie: 16 września 2024
Zakończenie: 14 lutego 2025
7 094 629 zł(100,07%)
Wsparły 103 882 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0647602 Adrianna

Cel zbiórki: Operacja rekonstrukcji tętnicy płucnej i cewnikowanie serca w Klinice w Stanford

Organizator zbiórki:
Ada Kujawa, 5 lat
Olszówka, wielkopolskie
Wrodzona wada serca pod postacią Tetralogii Fallota z atrezją płucną, stan po operacjach kardiochirurgicznych, uszkodzenie OUN po NZK w mechanizmie VF, zawał mięśnia sercowego, nadzastawkowe zwężenie płucne
Rozpoczęcie: 16 września 2024
Zakończenie: 14 lutego 2025

Rezultat zbiórki

💚 Nareszcie nadszedł moment, na który tak bardzo czekaliśmy! Dziś rano rodzice Ady przekazali nam cudowną wiadomość: ich córeczka pomyślnie przeszła długo wyczekiwaną operację serca! 💚

"Cały zabieg – wraz z przygotowaniem i zakończeniem – trwał łącznie 11 godzin. Lekarze wykonali tytaniczną pracę, a Ada, jak zawsze, pokazała, jak wielką ma siłę.

Jej stan jest stabilny. Przed nami jednak najtrudniejsze 72 godziny, które zdecydują o dalszej rekonwalescencji.

Dziękujemy wszystkim za modlitwy, wsparcie i dobre myśli!"

Rodzice Ady

Aktualizacje

  • 💚 Mamy 100%! Dziękujemy za wszystko, co dla nas zrobiliście! 💚

    Brakuje nam słów, by opisać to, co teraz czujemy... To wzruszenie, radość i niewyobrażalna wdzięczność. Dzięki Wam Ada otrzyma szansę na życie!

    Wasze ogromne serca, Wasza mobilizacja, każde udostępnienie, każda wpłata i środki zebrane poza zbiórką w innej fundacji sprawiły, że dzisiaj widzimy na zbiórce 100%. Moment, o którym marzyliśmy, stał się rzeczywistością!

    Adrianna Kujawa

    Szczególne podziękowania kierujemy również do Krzysztofa Stanowskiego, redakcji i całej społeczności Kanału Zero za zaangażowanie, poświęcony czas i okazane dobro. Dziękujemy za wszystkie działania, dzięki którym historię Adusi poznało tysiące osób z całej Polski!

    Jak wiecie tylko operacja uratuje naszą Adę, a teraz – dzięki Wam – ta operacja naprawdę się odbędzie! To nie tylko liczby na ekranie, to życie, które właśnie ocaliliście!

    Z całego serca DZIĘKUJEMY! Każdy z Was jest częścią tego cudu. Ada ma szansę na życie, bo nie zostaliśmy w tej walce sami. Dziękujemy, że byliście z nami, że wierzyliście i że pokazaliście, jak wielką moc ma dobro. 

    *Zbiórka pozostanie otwarta do 14 lutego ze względu na trwające akcje i licytacje. 

    Z wdzięcznością i wzruszeniem, 

    Ewa i Sebastian Kujawa, rodzice Ady

  • Adusia dostała zapalenia płuc❗️Prosimy o Wasze dalsze wsparcie❗️

    Kochani, 

    chciałabym napisać coś radosnego, ale w ostatnim czasie nasze życie zdominował strach i bezsilność. Tuż przed Świętami Bożego Narodzenia Ada poczuła się gorzej. Zaczęło się od niewinnego kataru, który potem przerodził się w kaszel i bardzo wysoką gorączkę. 

    Dla Ady każda taka infekcja jest zagrożeniem. Jej serduszko jest bardzo słabe... Niestety, po tygodniu nie nastąpiła żadna poprawa! Córeczka straciła apetyt. Nie chciała jeść, była osłabiona... 

    Adrianna Kujawa

    Okazało się, że ma zapalenie płuc i grypę typu A. Ada musiała przejść na tlenoterapię. Gdy patrzyłam na nią, tak słabą, podłączoną do tlenu, bardzo się bałam... Czy damy sobie radę?

    Dziś Ada czuje się lepiej. Jest w trakcie antybiotykoterapii. Ale takie sytuacje jeszcze bardziej utwierdzają nas w tym, jak kruche jest życie naszej córeczki. Dlatego nie ustajemy w naszej walce i prosimy Was – pomóżcie nam dalej walczyć o życie Ady.

    Dziękujemy, że jesteście z nami. To dzięki Wam mamy siłę, by mierzyć się z każdym kolejnym wyzwaniem. 

    Ewa i Sebastian Kujawa, rodzice Adusi 

  • Ostatnie 6 DNI do planowanego końca zbiórki❗️Każdy dzień jest jak tykająca bomba❗️

    Nie udało się... Za 6 dni zbiórka Adusi miała dobiec końca. Niestety, już teraz wiemy, że tak się nie stanie, a cel wciąż jest poza naszym zasięgiem. Tylko CUD mógłby sprawić, by pasek zbiórki zapełnił się zielenią w tak krótkim czasie. 

    Pukamy do każdych drzwi z prośbą, z błaganiem o pomoc dla naszej kochanej córeczki. Nie mamy wyboru... Sami nie jesteśmy w stanie zapłacić za tak kosztowną operację, choćbyśmy sprzedali wszystko, co mamy, dlatego wciąż potrzebujemy Waszej pomocy!

    Jak pamiętacie, w październiku trafiłyśmy z Adusią na dwa tygodnie do szpitala z powodu poważnych zaburzeń rytmu serca. Po wielu badaniach i dokładnej diagnostyce lekarze zdecydowali się zmienić leczenie.

    Dzięki temu stan naszej córeczki ustabilizował się, co potwierdzono na ostatniej wizycie kontrolnej 28 listopada w Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Kontrolne badanie echo serca nie wykazało dalszego pogorszenia stanu serca. Nikt jednak nie daje nam gwarancji, jak długo ten stan będzie się utrzymywał. 

    Adrianna Kujawa

    Serduszko Ady jest bardzo słabe i w każdej chwili może przestać bić. Leczenie ma na celu wspierać pracę serca, aż do momentu operacji. Bo tylko dzięki niej Adusia ma szansę na życie. Operacja powinna odbyć się, jak najszybciej – zwłaszcza teraz, gdy jej stan ponownie jest stabilny.

    Pragniemy, aby nadchodzące Święta Bożego Narodzenia przyniosły nam nadzieję, na to, że z Waszą pomocą uzbieramy brakującą kwotę, że razem uratujemy życie Ady! Bardzo kochamy naszą córeczkę i nie wyobrażamy sobie kolejnych Świąt bez niej...

    Wierzymy w dobro, wierzymy w ludzi, wierzymy w Was!

    Ewa i Sebastian Kujawa – rodzice Adusi

Opis zbiórki

O tym, że nasza córka urodzi się ciężko chora, dowiedzieliśmy się jeszcze, gdy nosiłam ją pod moim sercem. Mina lekarza, który przeprowadzał trzecie badanie prenatalne mówiła wszystko –  z serduszkiem Ady jest źle, bardzo źle. Od tamtego dnia szczęście przerodziło się w strach o życie naszego dziecka. 

Mieliśmy jednak nadzieję, że przypuszczenia lekarza się nie sprawdzą. Niestety! Kolejne wizyty u specjalistów potwierdziły najgorszy scenariusz – Ada urodzi się z bardzo ciężką wadą serca. Zaczęliśmy zadawać sobie pytania, dlaczego właśnie nasze dziecko… Przecież nic na to nie wskazywało…

Gdy Ada przyszła na świat mogłam ją tylko pocałować i od razu zabrano ją na oddział neonatologii. Tam przez tydzień leżała w inkubatorze, a w jej maleńkich żyłach płynął lek utrzymujący ją przy życiu. Widok bezbronnego maleństwa łamał moje serce. To, że mogłam być z nią tylko godzinę dziennie potęgowało moją bezsilność.

W 13. dniu swojego życia córeczka została poddana operacji serduszka, po czym leżała cztery dni na intensywnej terapii. Wszystko szło dobrze, jednak po przeniesieniu Ady na kardiochirurgię zaczęły pojawiać się częste wymioty, które oddalały nasze wyjście do domu.

Adrianna Kujawa

Kiedy w końcu wyszłyśmy nasza radość nie trwała długo, ponieważ Adrianna cały czas wymiotowała, słabo przybierała na wadze i często jej skóra stawała się sina. By zapobiec jej cierpieniu, jeździliśmy po wielu specjalistach, jednak żaden nie dał nam jasnej odpowiedzi, dlaczego tak się dzieje.

Gdy Ada miała 9 miesięcy udaliśmy się na 3-dniową kontrolę do szpitala w Poznaniu, która przedłużyła się o 1.5 miesiąca ze względu na przebyte infekcje m.in. rotawirus, zapalenie ucha i gardła, zakażenie dróg moczowych i zapalenie jelit. Gdy stan zdrowia Ady się ustabilizował lekarze podjęli decyzję o wykonaniu całkowitej korekty serduszka. 

Operacja trwała 10 godzin – dla nas całą wieczność. Przeżywaliśmy koszmar, gdy lekarz poinformował nas, że Adrianna podczas operacji przeszła zawał mięśnia sercowego. Kolejne dni na intensywnej terapii były dla niej bardzo ciężkie. Córeczka miała wysoką gorączkę, przechodziła infekcje oporne na antybiotyki, a także doszło do dwukrotnego zatrzymania krążenia serca. Wtedy też doznała udaru mózgu i stwierdzono uszkodzenie płuca, po czym ponownie musiała być operowana.

Adrianna Kujawa

Żaden lekarz nie dawał jej szans na życie. Wielokrotnie kazano nam się z nią żegnać. Ada jednak to czysta dusza wojownika i po 4 miesiącach trudnej walki mogliśmy z nią wrócić do domu. Wiedzieliśmy wtedy, że tylko systematyczna rehabilitacja postawi ją na nogi. I kiedy robiła znaczące postępy doszło u niej kilkakrotnie do silnego krwotoku zagrażającego życiu z rurki tracheostomijnej.

Trafiliśmy wtedy do szpitala ICZMP w Łodzi. Lekarze wprowadzili Adriannę w śpiączkę farmakologiczną. Stan córeczki był bardzo ciężki. W dodatku dochodziło do zapalenia płuc. Niestety wtedy dowiedzieliśmy się, że córeczkę uratuje tylko przeszczep serca. Każda rozmowa z lekarzem mówiła jedno – proszę się z córeczką pożegnać, bo zgon u niej może być w każdej chwili…

Mimo wmawiania mi ciągle tych informacji ja wiedziałam jedno – że ona da radę, a ja muszę być silna i nie pokazywać smutku w jej obecności. W końcu nastał ten dzień, gdzie lekarz przekazał wiadomość, że wychodzimy na respiratorze do domu i będziemy podlegać pod hospicjum domowe… Po tej informacji czułam się jakby ktoś wylał na mnie kubeł zimnej wody. Jednak po kilku godzinach lekarz podjął decyzję o ponownym cewnikowaniu serca. 

Od tamtej pory jesteśmy w domu. Jeździmy na kontrole do szpitala oraz do różnych specjalistów. Ada często jest na antybiotykoterapii.

Adrianna Kujawa

Nasza córeczka powinna mieć ponownie operację serca, ponieważ jest coraz słabsze. W dodatku jest na bardzo silnych lekach kardiologicznych. Lekarz poinformował nas, że serduszko Ady może w każdej chwili przestać bić! 

Mamy zgodę z ośrodka z Stanford w USA, ale nie posiadamy takich pieniędzy, by pokryć koszty leczenia, a te będą ogromne. Podobno pieniądze szczęścia nie dają, ale to właśnie dzięki nim możemy ocalić życie naszej córeczki. Nigdy nie sądziliśmy, że będziemy prosić o pomoc, która jest określona w milionach złotych.

Nie mamy wyjścia, ponieważ sami nigdy nie uzbieramy takiej kwoty. Jednak jest w nas wiara i nadzieja, że mimo tak ogromnej kwoty uda nam się zebrać te pieniądze. Nie możemy zawieźć Ady, ona już tyle wycierpiała, że jesteśmy jej to winni.

Bardzo prosimy Państwa choć o jak najmniejsze wsparcie. Każda złotówka przybliża Adę do odzyskania zdrowia i zachowania życia...

Rodzice Ady

Adrianna Kujawa

➡️ Licytacje na Facebooku – Całym sercem dla Ady! (otwiera nową kartę)

Adrianna Kujawa

🎥 TVP3 Łódź - "Potrzebne 8 mln złotych na leczenie 4-letniej Ady. Dziewczynka ma poważną wadę serca" (otwiera nową kartę)

Adrianna Kujawa (otwiera nową kartę)

✍🏻  TV Republika – Ratujmy życie małej Ady! Potrzebne są miliony  (otwiera nową kartę)

📻 Radio Q - wywiad (otwiera nową kartę)

✍🏻 Moja Łęczyca – Rodzice walczą o życie swojej córeczki. "W Polsce nie chcą jej już operować" (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Ada Kujawa wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj