Cudem przeżyła tragiczny wypadek... Ada walczy o sprawność, pomocy!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
2 dni do końca
Wsparło 1 267 osób
59 366 zł (38,2%)
Brakuje jeszcze 96 004 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Półroczna rehabilitacja i sprzęt medyczny

Adriana Rozner, 27 lat

Bytom, śląskie

Stan po wypadku samochodowym

Rozpoczęcie: 19 Grudnia 2019
Zakończenie: 11 Lipca 2020

08 Maja 2020, 17:46
Ada robi postępy! Bez pomocy wszystko przepadnie...

Ada od 11 miesięcy nieprzerwanie przebywa w prywatnym ośrodku rehabilitacyjnym w Porąbce. Dzięki intensywnej pracy rehabilitantów, logopedów, terapeutów i samej Ady powoli, ale systematycznie stan córki się poprawia!

Obecnie Ada mówi, sama je normalne posiłki, odzyskała władzę nad prawą stroną ciała - porusza ręką i nogą. Do pełnego wyleczenia i powrotu do sprawności jednak jeszcze daleka i niestety bardzo kosztowna droga...

Ze względu na pandemię koronawirusa od końca marca nie może opuścić ośrodka. Jestem więc z córką sam, nie możemy nigdzie wyjść, zobaczyć się z rodziną. Skupiamy się tylko na rehabilitacji, która jest jedyną możliwą formą leczenia. 

Terapia pochłania miesięcznie ok. 20 tysięcy złotych, to ogromne pieniądze. Środki topnieją w zastraszającym tempie. Wkrótce ich braknie i będziemy musieli wracać do domu - dla Ady to jak wyrok, bo wszystko to, co do tej pory udało się wypracować, może zostać zmarnowane!

Adriana Rozner

Koszty są ogromne. Ada nie ma prawie połowy czaszki z prawej strony. Sama operacja wstawienia implantu będzie kosztowała ok. 50 tysięcy złotych. Nie mamy takich pieniędzy... Tylko z pomocą ludzi dobrej woli, tylko z Twoją pomocą, będziemy mogli dalej walczyć o zdrowie córki. 

Jeśli przerwiemy leczenie na tym etapie, dla Ady będzie miało to tragiczne, nieodwracalne konsekwencje... Bardzo proszę o pomoc.

Tata

Z takiego wypadku właściwie nie miała prawa wyjść żywa… 28 marca 2019 roku Ada prawie zginęła. Do dziś nie są znane przyczyny tragedii, nie było świadków. Samochód, którym podróżowała, na autostradzie A1 niedaleko Rybnika dachował i uderzył w betonową skarpę. Adriana doznała bardzo poważnych obrażeń, ran i uszkodzeń głowy. Lekarze musieli usunąć jej ponad połowę kości czaszki… Nikt nie wierzył, że z tego wyjdzie. Ada zadziwiła jednak wszystkich… Dziś prosimy o pomoc, bo bardzo chcemy ją odzyskać…

Szpital, walka o życie, a potem o odzyskanie jakichkolwiek jego strzępków… Zabraliśmy Adę do ośrodka rehabilitacyjnego. Niestety, jej stan, gdy tam przebywała, cały czas się pogarszał… Nie mogliśmy na to pozwolić, zabraliśmy Adriannę do prywatnego ośrodka, w którym zamiast 20 minut, ma aż 5 godzin rehabilitacji dziennie i najlepszą opiekę. 

Adriana Rozner

Obrażenia mózgu były tak poważne, że córka nie miała czucia w rękach i nogach, całkowicie straciła zdolność mowy. W prywatnej klinice nastąpił jednak przełom! Po trzech miesiącach intensywnej, kompleksowej rehabilitacji i leczenia Ada częściowo odzyskała władzę w jednej ręce i nodze! Córka zaczęła też mówić - głośnym szeptem. Kamień spadł nam z serca gdy okazało się, że to, co mówi, jest logiczne, że ma z nami kontakt!

To olbrzymi postęp, który pozwala nam mieć nadzieję na odzyskiwanie kolejnych funkcji, krok po kroku… Umysł Ady jest w pełni sprawny i świadomy, ona nie zamierza się poddawać! Wierzymy, że dalszy pobyt w ośrodku zdziała cuda i nasze dziecko odzyska zdrowie... 

Aleksandra, nasza druga córka, bardzo zaangażowała się w pomoc i walkę o zdrowie swojej siostry bliźniaczki. Prawie cały czas są razem, Ola całkowicie się jej poświęciła. Do tej pory jakoś sobie radziliśmy finansowo, choć łatwo nie było. Dziś jednak znaleźliśmy się pod ścianą... 

Adriana Rozner

Koszty leczenia Ady są ogromne - to blisko 18 tysięcy złotych miesięcznie. Rehabilitacja to jedno, ale potrzeba jeszcze specjalnego sprzętu w domu, by gdy Ada opuści ośrodek, miała jak najlepsze warunki w walce o sprawność. 

Ada nie chce, byśmy robili jej zdjęcia w obecnym stanie. Jest świadoma, wie, jak wygląda... Prosimy o pomoc dla naszej córki. Bardzo chcemy, by do nas wróciła, by uwolniła się z więzienia, w którym zamknęło ją jej własne ciało… Wierzymy, że tak się stanie, jeśli tylko nam pomożesz. 

Rodzice 

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
2 dni do końca
Wsparło 1 267 osób
59 366 zł (38,2%)
Brakuje jeszcze 96 004 zł
Wesprzyj Wesprzyj