

Niepełnosprawność go nie pokona! Pomagamy Adasiowi!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Mój syn, Adaś, jest słodkim urwisem. Pięciolatkiem, który wie, czego chce. Niestety na jego drodze stanęła niepełnosprawność sprzężona i inne problemy zdrowotne. Potrzebuje nie tylko nas, rodziców, ale też wszystkich Was!
Adaś nie przyszedł na świat sam, ma brata bliźniaka, Wojtusia. Ciąża z moimi chłopcami była zagrożona, odbyły się dwie operacje ratujące życie chłopców, aż w końcu doszło do przedwczesnego porodu w 30. tygodniu ciąży. Od samego początku życie Adasia i Wojtusia to walka o życie i zdrowie.
Wojtuś po około dwóch latach rehabilitacji jest zdrowym, mądrym i wesołym chłopcem.
Natomiast Adaś walczy do dzisiaj... Mój synek ma mózgowe porażenie dziecięce, zmiany w mózgu spowodowane wylewami IV stopnia zaraz po porodzie, silny niedosłuch (implant słuchowy w jednym uchu, aparat w drugim), mocną nietolerancję pokarmową, dodatkowo jest karmiony dojelitowo przez PEG'a. Niestety, ostatnio zdiagnozowano u niego jeszcze padaczkę. Od początku swojego krótkiego życia przeszedł trzy operacje, a kolejna na niego czeka...

Przez swoje schorzenia Adaś ma problemy z poruszaniem się, jedzeniem, komunikacją i porozumiewaniem się z nami, przez co bywa sfrustrowany i miewa zachowania autoagresywne. Ma zmienne napięcie mięśniowe, jedną nogę lekko spastyczną, problemy natury integracji sensorycznej i emocjonalnej. Jest niesamodzielny i mocno opóźniony psychomotorycznie. Dodatkowo często bywa nadpobudliwy. Ma także podejrzenie autyzmu. Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze problemy ze wzrokiem! Dużo jak na jednego, małego chłopca...
Mimo wszystkich problemów mój kochany synek jest bardzo odważny, wesoły i kochany. Nic i nikt go nie powstrzyma! Dzielnie ćwiczy i powoli osiąga kolejne cele w swojej terapii. Jestem z niego taka dumna!

W związku ze swoim stanem zdrowia Adaś potrzebuje wielu godzin terapii tygodniowo oraz kilku turnusów rehabilitacyjnych rocznie (koszt jednego, dwutygodniowego, to około 9600 zł), jak również pomocy wielu specjalistów i lekarzy, z którymi współpracujemy głównie prywatnie.
Raz do roku wymieniamy też Adasiowi specjalistyczne sprzęty, które również są bardzo drogie (pionizator, wózek inwalidzki, siedzisko, ortezy tułowia i stóp, wyposażenie do domowej terapii SI i logopedycznej, itd.). Dojazdy na rehabilitację i turnusy też nas sporo kosztują, nie mówiąc o wydatkach dodatkowych, jak specjalistyczne mleko, pieluchy, opłacenie ubezpieczenia implantu słuchowego (960 zł)...
Wspominałam też, że Wojtuś już jest zdrowy, ale od roku zaczął ponownie uczęszczać na różne terapie. Ale teraz najpilniejsze jest ponowne przeprowadzenie pogłębionej diagnostyki zapalenia jelit i alergologii pokarmowej Adasia, ustalenie prawidłowej diety, leczenia i suplementacji (ok. 9000 zł).
Przez rosnące koszty i inne problemy finansowe musimy prosić Was o pomoc!
Adaś otrzymuje pomoc od wielu osób, znajomych i nieznajomych, rodziny i przyjaciół. Jesteśmy im za to bardzo wdzięczni!
Mam nadzieję, że zechcesz dołączyć do grona tych wspaniałych ludzi, dla których los mojego dzielnego chłopca nie jest obojętny!
Marta, mama

Wpłaty
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa200 zł
- Wpłata anonimowa500 zł
- Wpłata anonimowa1 zł
- Wpłata anonimowa1 zł
- Wpłata anonimowa1 zł