
Adam żyje bez jelit❗️Walczymy o choć odrobię ulgi w cierpieniu – pomóż!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Adam jeszcze niedawno próbował żyć jak każdy młody człowiek. Niestety, choroba Hirschsprunga, przez lata niezdiagnozowana, pokazała swoje najokrutniejsze oblicze. To wada, która polega na braku unerwienia w końcowym odcinku jelita grubego.
Syn mierzył się z tym od urodzenia, jednak diagnozę postawiono dopiero w dorosłości. Choroba została wykryta bardzo późno... Adamowi usunięto całe jelito grube i wyłoniono dwie stomie – jedną, aby dać szansę na regenerację jelita cienkiego, drugą z powodu zespołu krótkiego jelita, by mógł w ogóle funkcjonować.
Od tamtej pory żył dzięki żywieniu pozajelitowemu. Mógł jeść jedynie symbolicznie – jedzenie nie dawało mu wartości odżywczych, trafiało bezpośrednio do stomii. Jadł tylko po to, by poczuć namiastkę normalności. W listopadzie 2025 roku doszło do niedrożności stomii. Adam trafił do szpitala, który prowadzi go od początku choroby. Wtedy rozpoczęła się dramatyczna walka o życie.

Lekarze wielokrotnie próbowali zespolić pozostałości jelita cienkiego, niestety bez powodzenia... W samym grudniu syn przeszedł ponad 25 zabiegów! Jelito było tak zniszczone, że powstawały w nim liczne perforacje, a treść jelitowa wylewała się do jamy brzusznej, powodując ciężkie zakażenia. Pomimo ogromnych starań lekarzy nie udało się uratować jelita cienkiego – zostało usunięte w całości.
Dziś Adaś nie ma jelit. Ma wyłonioną gastrostomię. Wciąż trwa walka o zamknięcie kikuta dwunastnicy – od ponad trzech miesięcy płyny z żołądka i trzustki są odsysane terapią VAC. Wciąż czekamy… Wciąż walczymy... Adam leży w szpitalu z otwartą raną na brzuchu, który nie może być jeszcze zszyty po tylu operacjach. Największym marzeniem syna jest zjeść posiłek i napić się wody tak, jak każdy z nas. Od trzech lat zmaga się z ogromnym, nienaturalnym uczuciem głodu, które z czasem staje się coraz silniejsze. Teraz jest ono wręcz nie do zniesienia.
Niedawno syn powiedział do mnie – „Mamo, to jest takie uczucie, jakbyś była pod wodą i nie miała powietrza… Dla mnie jedzenie jest jak powietrze, duszę się każdego dnia”! Jedyną szansą na ulgę dla Adama jest lek zmniejszający apetyt. Chcielibyśmy zebrać środki na lek, który ograniczy to ciągłe, wyniszczające poczucie głodu. Niestety, koszt jednej dawki to około 500 złotych tygodniowo... To ogromne obciążenie, którego sami nie jesteśmy w stanie udźwignąć.
Dlatego proszę Was o pomoc! Każda złotówka ma znaczenie, a za każde udostępnienie zbiórki będziemy ogromnie wdzięczni! Proszę, podarujcie Adamowi choć odrobinę ulgi w codziennym cierpieniu i nadzieję na przyszłość!
Karolina, mama
- Wpłata anonimowaX zł
- ♥️♥️♥️♥️200 zł
Choć z daleka, to wspieramy całym ♥️
- Agata20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Agnieszka Witkowska20 zł
- Wpłata anonimowa100 zł