Zbiórka zakończona
Adam Paluch - zdjęcie główne

Częste ataki padaczki wyniszczają organizm Adasia❗️ Pomóż❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Adam Paluch, 12 lat
Gaworzyce, dolnośląskie
Choroba genetyczna, padaczka, alergie, atopowe zapalenie skóry, agenezja lewej nerki, refluks żołądkowo- przełykowy, zapalenie żołądka, niedrożność przełyku
Rozpoczęcie: 11 czerwca 2024
Zakończenie: 15 września 2025
53 887 zł(101,31%)
Wsparło 827 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0131615 Adam

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Adam Paluch, 12 lat
Gaworzyce, dolnośląskie
Choroba genetyczna, padaczka, alergie, atopowe zapalenie skóry, agenezja lewej nerki, refluks żołądkowo- przełykowy, zapalenie żołądka, niedrożność przełyku
Rozpoczęcie: 11 czerwca 2024
Zakończenie: 15 września 2025

Rezultat zbiórki

Drodzy Darczyńcy, 

dziękuję Wam wszystkim, którzy otworzyli przed nami swoje serca i wsparli nas z pełnym zaangażowaniem. Dziękujemy z całego serca za okazaną pomoc. Dzięki Wam Adaś będzie mógł podjąć się systematycznego leczenia i diagnostyki!

Dziękuję! 💚

Daria, mama Adama

Aktualizacje

  • Sytuacja jest dramatyczna! Pomocy!

    Kochani, Adaś jest po zabiegu poszerzenia przełyku, niestety, ponownie pojawiają się problemy z przełykaniem. W dodatku z racji tego, że synek nie mógł przyjmować żadnych pokarmów ani leków, napady padaczkowe mocno się nasiliły...

    Powróciliśmy do punktu wyjścia. Napadów mamy około 20 na dzień... Są one bardzo silne. Musimy jechać do Warszawy do lekarza, żeby zmodyfikować leczenie, jak również parametry w stymulatorze.

    Cały czas trwa diagnostyka w kierunku eozynofilowego zapalenia przełyku. To również choroba przewlekła. Organizm Adasia jest mocno obciążony, wszystkie alergeny mogą spowodować pogorszenie jego stanu. W przypadku synka alergeny nie będą wychodziły na zewnątrz, tylko atakowały organizm od środka, co będzie powodować obrzęk...

    Każdy pobyt w szpitalu jest dla nas bardzo ciężki. Obecnie koszt leczenia Adasia wynosi 2000 zł na miesiąc, nie doliczając wyjazdów do specjalistów. Bardzo proszę o wsparcie, żebyśmy mogli uspokoić organizm Adasia. Żeby napady z powrotem się w uspokoiły. Adasiowi już brakuje sił do dalszej walki...

    Daria, mama

  • Wciąż trzymamy się nadziei, że będzie lepiej...

    Po ostatnim pobycie w szpitalu okazało się, że Adaś ma refluks żołądkowo-przełykowy, zapalenie żołądka i przełyku, a dodatkowo niewydolność wpustu i liczne polipy.

    Przy gastroskopii pobrali aż 5 wycinków do badań. 2 z nich są nieprawidłowe… Dlatego lekarz zadecydował o ponownym przyjęciu Adasia do szpitala i kolejnych badaniach. Na tym etapie to już staje się smutną codziennością, na którą nic nie możemy poradzić.

    Adam Paluch

    Stan Adasia nie należy do najlepszych. Ma coraz większe problemy z przełykaniem, ciężko jest mu nawet przełknąć wodę, nie wspominając już o lekach! Walka trwa, ale bez pomocy i możliwości dalszej diagnostyki nie poradzimy sobie z codziennością i chorobami. Bo jak dalej prowadzić leczenie, kiedy samo podanie leków jest wyzwaniem?

    Bardzo prosimy o dalsze wsparcie. Wasze gesty dobrej woli pozwalają nam kontynuować leczenie, diagnostykę i rehabilitację 

    Mama Adasia

  • Adaś się nie poddaje ale jest mu coraz ciężej!

    Pojawiły się problemy z wątrobą i żołądkiem. W kwietniu Adasia czekają dwa pobyty w szpitalu na oddziale gastroenterologicznym i neurochirurgicznym. Adaś wciąż wymaga systematycznego leczenia, bardzo kosztownego. 

    Z dobry wieści, Adaś w końcu został wymarzonym strażakiem dzięki OSP Smardzów, którzy walczą razem z nami! Ale ta walka wciąż jest bardzo ciężka i długa.

    Adam Paluch

    Po wyjściu z oddziału odpoczniemy kilka dni, a potem lekarze chcą dokładnie sprawdzić pracę symulatora, ponieważ napady padaczkowe nie chcą ustąpić w ciągu nocy. A każdy taki napad sieje spustoszenie.

    Synek ma coraz większe problemy z pamięcią i koncentracją, nasiliły się również tiki oczne i nie wiemy, czy są to tiki nerwowe, czy spowodowane chorobą. Chcemy pogłębić diagnostykę. 

    Prosimy, bądźcie dalej z nami. Dzięki Waszemu wsparciu możemy działać dalej.

    Mama Adama

Opis zbiórki

Kilkadziesiąt razy dziennie oglądam, jak mój syn cierpi zamknięty w szponach okrutnej choroby. Adaś przyjął już wszystkie możliwe lekarstwa, by powstrzymać ataki padaczki. Bezskutecznie… Specjalistyczne leczenie pochłania ogromne sumy pieniędzy, których już nie mam. Proszę, pomóżcie…

Badania WSG, które Adaś przeszedł dzięki Waszemu wsparciu, potwierdziły, że jako jedyne dziecko w Polsce posiada rzadką mutację w genie PTPN4. Adam zmaga się również z wieloma wadami wrodzonymi, alergiami, atopowym zapaleniem skóry, nadciśnieniem tętniczym i agenezją lewej nerki. Jednak najdotkliwsza jest dla nas padaczka lekooporna…

Sytuacja mojego dziecka była tak krytyczna, że lekarze zdecydowali o wprowadzeniu farmakoterapii przeznaczonej dla osób dorosłych! Oprócz tego Adasiowi wszczepiono stymulator nerwu błędnego nowszej generacji. Napady padaczki spadły z pięćdziesięciu na dwadzieścia dziennie. Te, które pojawiają się w ciągu dnia, są pozornie łagodne. Synek po prostu staje się nieobecny. Niestety wiem, że każdy z nich powoduje nieodwracalne uszkodzenia w mózgu Adasia…

Adam Paluch

Nocami śnimy koszmary na jawie… Kładę się do łóżka i czekam, kiedy nadejdzie piekło. Już od wielu lat nie jestem w stanie spać. Czuwam. Nagle słyszę pisk monitora funkcji życiowych, do których podłączony jest Adaś. Jego saturacja spada. Ciało wpada w silne drgania. Adaś jest cały siny, ślina wydobywa się z jego ust. Atak się kończy, pozostawiając moje dziecko przerażone. Przytulam synka mocno, by wiedział, że jest bezpieczny. To nie ostatni raz tej nocy. Czy kolejne będą wyglądać tak samo?

Bez Waszej pomocy Adaś nie ma szans! Obecne leczenie przynosi efekty, jednak jego koszty zwalają z nóg. Co dwa tygodnie jeździmy do neurologa, by dostosować działanie stymulatora. Każdego miesiąca wykupuję drogie, nierefundowane lekarstwa.  Co ma zrobić matka, która nie posiada pieniędzy, by uratować przed chorobą swoje własne dziecko?

Miłość nie wystarczy, by wyzwolić Adasia od niekończącej się udręki… Choć robię wszystko, co mogę, to wciąż za mało… Z serca błagam Was o pomoc!

Daria, mama

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Adam Paluch wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj