
Covid zajął niemal 90% płuc Adama! Pomóż walczyć ze skutkami choroby!
Cel zbiórki: Leczenie pocovidowe
Cel zbiórki: Leczenie pocovidowe
Opis zbiórki
Długo zastanawialiśmy się, czy zakładać zbiórkę i prosić Was wszystkich o pomoc. Jednak czujemy, że bez pomocy przyjaciół, koleżanek i kolegów, bliższych i dalszych znajomych, osób, których nie znamy, a które będą chciały wesprzeć naszego tatę, możemy nie dać rady... To jest ten moment, kiedy możemy działać, zabezpieczyć tatę i zadbać o jego potrzeby, wspomóc go w walce o powrót do zdrowia. Mamy nadzieję, że minął już czas naszej bezsilności i czas, w którym tata był zależny wyłącznie od siebie, skazany na samotność w covidowych szpitalnych realiach. Wola życia naszego taty jest niesamowita. Poradził sobie z tym, na co lekarze nie dawali mu najmniejszych szans. Wygrał najważniejszy mecz swojego życia. Teraz potrzebuje naszej pomocy, żeby wrócić do sprawności. Wierzymy, że jest to możliwe!
Tata został przyjęty do szpitala 24 marca z powodu duszności w przebiegu Covid-19. Tomografia wykazała typowe zmiany covidowe obejmujące ok. 50% miąższu płuc. Pomimo zastosowanego leczenia 30 marca tata musiał zostać intubowany i podłączony do respiratora. Covid zajął już prawie 90% płuc. To jest stan, w którym nie można już oddychać. To był najtrudniejszy czas epidemii. Dostawaliśmy sygnały, że nie wiadomo, czy będzie wolny respirator. Na szczęście był. Po dwóch tygodniach tata został poddany zabiegowi tracheostomii, cały czas pozostając w śpiączce farmakologicznej. Ten czas był dla nas najtrudniejszy, niepewność co przyniesie kolejny dzień i zupełna bezsilność. Tym bardziej, gdy dostaje się od lekarzy informację, że śmiertelność na covidowych oddziałach intensywnej terapii wynosi ok. 80-90%. Taty rokowania nie były dobre. Kolejnym ciosem była informacja o rozległym dwuogniskowym udarze niedokrwiennym. Lekarze nie dawali tacie szans, że się wybudzi i odzyska świadomość.

A jak jest dzisiaj? Tata od 24 maja przebywa na Oddziale Terapii i Rehabilitacji Neurologicznej. Wybudził się i odzyskał świadomość. Dzień, w którym po raz pierwszy do nas zadzwonił, na długo zostanie w naszej pamięci. Lekarze określają to mianem cudu. Dla nas to nic innego jak niesamowita wola życia i siła naszego taty.
Niestety Covid-19 i wywołany na jego skutek udar, tygodnie spędzone w śpiączce spowodowały, że organizm taty jest bardzo osłabiony. Jedynie długotrwała rehabilitacja może umożliwić mu powrót do sprawności, powrót do domu. Walkę o życie już wygrał, teraz pora na kolejny mecz – tym razem stawką jest odzyskanie sprawności. Tym razem możemy być w tej walce razem z nim. Tata ma problemy ze wzrokiem i jest sparaliżowany jednostronnie. Jednak wierzymy, że zapewniając mu najlepsze i pełnowymiarowe ośrodki rehabilitacyjne, pomożemy mu wygrać ten mecz. Jeśli ktoś zna naszego tatę – nauczyciela wychowania fizycznego, przez wiele lat trenera siatkówki, aktywnego pasjonata górskich wycieczek i najlepszego dziadka pod słońcem, dobrze wie, że dalej będzie walczył.
Koszty miesięcznej rehabilitacji i leczenia wyniosą ok. 20 tysięcy złotych miesięcznie. Do tego dochodzi koszt opieki medycznej, adaptacji mieszkania, sprzętu i wyposażenia, które będzie ułatwiać mu codzienne funkcjonowanie i pomoże w walce z niepełnosprawnościami.
Będziemy wszystkim Wam bardzo wdzięczni za każdą najmniejszą pomoc i wsparcie w osiągnięciu założonego przez nas celu!
Rodzina Adama
- Ola100 zł
- Wpłata anonimowa200 zł
- mamed200 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Kamila - jedna z bliźniaczek1000 zł
Dużo wytrzymałości, cierpliwości i wiary w całkowity powrót do zdrowia trenerze! - Kamila
- Martyna1000 zł
Panie Adamie życzę siły i szybkiego powrotu do zdrowia -jedna z bliźniaczek