
Bym wygrał ja, nie glejak... Proszę, pomóż mi walczyć o życie❗️
Cel zbiórki: Operacja guza mózgu, leczenie onkologiczne
Cel zbiórki: Operacja guza mózgu, leczenie onkologiczne
Opis zbiórki
Znów jestem w miejscu, w którym nikt nie powinien być... Guz mózgu w mojej głowie zaczął rosnąć! Są dni, gdy wydaje mi się, że to już koniec, że nie mam po co walczyć... Ale następnego dnia wstępują we mnie nowe siły. Nie, nie mogę się poddać! Chcę żyć! Bardzo chcę żyć... Proszę, pomóż mi...
Od 5 lat walczę ze złośliwym guzem mózgu – glejakiem IV stopnia złośliwości. Po pierwszej operacji w 2018 roku dostałem chwilę normalności. Nowotwór jednak wrócił... Wtedy musiałem pierwszy raz poprosić o pomoc, bo operacja usunięcia guza mózgu, która uratowała mi życie, nie była refundowana. Wtedy się udało – w lutym zeszłego roku doktor Libionka usunął guza. Miałem nadzieję na kolejne lata względnej normalności. Los miał dla mnie inny plan...
Czułem się coraz gorzej. Do tego stopnia, że pojechaliśmy na rezonans kontrolny. Okazało się, że mam olbrzymi obrzęk mózgu! Na domiar złego okazało się, że guz rośnie...
Nogi się pode mną ugięły. Znów wrócił...
Dopiero co zakończyłem chemioterapię (która nie pomogła) i radioterapię. Skutkiem ubocznym, który mnie dopadł, był obrzęk mózgu. W ostatnim czasie mój stan zdrowia znacznie się pogorszył. Muszę często jeździć do specjalistów, na różne badania. Konieczne jest dalsze, drogie leczenie – mój przypadek jest konsultowany z lekarzami.
Niestety, muszę jak najszybciej poddać się kolejnej, 3 już operacji wycięcia guza mózgu! To najskuteczniejsza metoda leczenia glejaków, choć wciąż mam nadzieję, że zaproponują mi coś innego, co pozwoli powstrzymać guza, uratować moje życie...
Profesor Libionka, który już raz to zrobił, podejmie się kolejnej operacji. Niestety, również i tym razem nie będzie ona refundowana! A konieczne jest jeszcze dalsze, bardzo drogie leczenie...
Bez Waszej pomocy nie mam szans...
Obrzęk mózgu spowodował u mnie trudności w poruszaniu się, a także radzeniu sobie z podstawowymi czynnościami. Opiekuje się mną tata, który również jest schorowany. Cały dom jest teraz na głowie mojego brata, który pracuje i robi wszystko, by pomóc mi i rodzicom... To bardzo ciężki czas...
Leczenie jest coraz droższe, pochłania ogromne koszty. Choć moja rodzina od początku bardzo mnie wspiera, nie jesteśmy w stanie sami zapłacić za kolejną operację... Nadal chcę żyć, jak najdłużej... Dlatego bardzo proszę o Waszą pomoc. Bez tego nie da się mnie uratować...
Adam
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowaX zł
X zł- Kasia JX zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- SebastianStefaniak030@wp.pl50 zł