
Nie mogę pozwolić, by nowotwór okazał się silniejszy! Pomóż mi wygrać walkę o życie!
Cel zbiórki: Roczne nierefundowane leczenie onkologiczne
Zbiórka obejmuje leczenie alternatywne
Cel zbiórki: Roczne nierefundowane leczenie onkologiczne
Zbiórka obejmuje leczenie alternatywne
Opis zbiórki
Był rok 2020. Świat walczył z pandemią, a ja rozpocząłem walkę z nowotworem…
Kiedy poznałem diagnozę od razu poddałem się leczeniu. Przeszedłem pilną operację usunięcia lewej nerki. Udało się! Wygrałem z chorobą i po pół roku rekonwalescencji mogłem wrócić do normalnego życia... Pamiętam ten dzień, jakby to było dziś. Powróciła utracona nadzieja. Uwierzyłem, że przede mną i moją rodziną znów wiele pięknych chwil.
Niestety, moja radość nie trwała zbyt długo...
We wrześniu 2021 roku lekarze znaleźli przerzuty na płucach w bardzo zaawansowanym stadium. Zaproponowano jedynie leczenie paliatywne. Radioterapia, chemioterapia, kolejne badania…
Po wielu miesiącach walki mój organizm był już niezwykle wycieńczony, jednak tomograf wykazał, że guzy się zmniejszają! Znów powróciła nieopisana radość i siła... Zaproponowano mi immunoterapię, jednak zanim wniosek o refundację został rozpatrzony, los wymierzył mi kolejny brutalny cios - mój stan znacznie się pogorszył.
Wyniki badań obrazowych były niekorzystne – wykazały wzrost guzów nowotworowych – co od razu zdyskwalifikowało mnie z programu leczenia immunologicznego… Od października rozpocząłem więc kolejną chemioterapię. Niestety, podczas drugiej sesji doznałem wstrząsu anafilaktycznego, a moje wyniki jeszcze nigdy nie były tak złe. Zostałem odizolowany, ponieważ każda, nawet najmniejsza infekcja niosłaby za sobą śmiertelne niebezpieczeństwo. Przez ten czas przyjmowałem silne leki, zastrzyki. Przechodziłem wyczerpujące badania... I w końcu moje wyniki delikatnie się poprawiły.
Choć było mi niezwykle ciężko, wiedziałem, że nie mogę się poddać. Gorączkowo zacząłem przeszukiwać internet, by znaleźć sposób na pokonanie mojego przeciwnika. Dzięki pomocy innych ludzi, pojawiła się nadzieja, która stała się dla mnie światełkiem w tunelu. Znalazłem specjalistyczną klinikę w Niemczech, z której lekarze zgodzili się mi pomóc.
Oszczędności, które przez lata zebraliśmy z żoną pozwoliły zaledwie na rozpoczęcie leczenie w Niemczech. Kontynuacja będzie przebiegła w polskiej placówce. Niestety, koszty są ogromne... Dziś już wiem, że metoda ta jest długotrwała i bardzo kosztowna... Ale to moja jedyna szansa...
Dlatego zwracam się z prośbą o pomoc. Nawet drobne kwoty pozwolą mi na kontynuację leczenia, które daje mi nadzieję na dalsze życie... Mam wspaniałą kochającą rodzinę, dla nich tak bardzo chcę żyć!
Proszę, pomóż mi...
Adam
- MariannaX zł
- Kasia i Wróbelek400 zł
Przesyłamy dużo siły! Wałcz Adaś! Kochamy Cię!
- MariannaX zł
W modlitwach ❤
- Wpłata anonimowaX zł
Jesteśmy z Tobą!!!
- Wpłata anonimowa300 zł
- Maciej Cieślik1000 zł
Trzymaj się Adam i wracaj do zdrowia.