Adam Różyc - zdjęcie główne

Amputacje, zawał, udar, sepsa, depresja – dość tego! Mój tata potrzebuje wsparcia! Proszę, pomóż!

Cel zbiórki: Modularne protezy nóg, rehabilitacja

Zgłaszający zbiórkę:
Adam Różyc
Warszawa, mazowieckie
Stan po amputacji nóg, cukrzyca, miażdżyca, udar mózgu.
Rozpoczęcie: 29 czerwca 2021
Zakończenie: 12 listopada 2021
9896 zł(22,97%)
Wsparło 120 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Modularne protezy nóg, rehabilitacja

Zgłaszający zbiórkę:
Adam Różyc
Warszawa, mazowieckie
Stan po amputacji nóg, cukrzyca, miażdżyca, udar mózgu.
Rozpoczęcie: 29 czerwca 2021
Zakończenie: 12 listopada 2021

Drodzy Darczyńcy,

z przykrością i żalem informujemy o śmierci Adama. Po wielu latach i zmaganiach z ciężkimi chorobami pożegnaliśmy go 26 października 2021 roku.

Łączymy się w smutku z Rodziną, dziękując jednocześnie za okazane serca i wsparcie w trudnym czasie.

 

Opis zbiórki

Dla taty jestem gotów poruszyć niebo i ziemię, by w końcu zakończyć pasmo jego udręk i niekończącego się smutku. Przez ostatnie lata, próby leczenia jednych dolegliwości powodowały następne. Z roku na rok jego stan zdrowotny, fizyczny i psychiczny tylko się pogarszał. 

Kiedy zdrowie nie ciążyło, uwielbiał jeździć na ryby i zbierać grzyby. Czasami grał w piłkę z kolegami, albo pływał. Był człowiekiem aktywnym, towarzyskim i pomocnym. Gdy ktoś miał usterkę w domu, dzwonił do mojego taty, bo wiedział, że można na niego liczyć. Udzielał się w różnych wspólnotach, pomagając w drobnych pracach i organizując wyjazdy plenerowe. Nigdy nie zawodził, a dane przez niego słowo było zawsze dotrzymane. 

Od lat chorował na cukrzycę. Z biegiem czasu choroba była tak zaawansowana, że tacie amputowano stopę. Komplikacje po odjęciu stopy spowodowały udar mózgu i niedowład lewej strony ciała. Wkrótce po tym, lekarze musieli amputować lewą nogę. Od 2014 roku porusza się na wózku. Niestety, to dopiero początek zmagań z chorobami. Rok po amputacji przeszedł zabiegi przepychania tętnic, a w niedługo po tym dostał ataku serca. Miał jednak w wokół siebie ludzi, którzy wiele mu zawdzięczali - dzięki ich pomocy tata mógł jeździć na rehabilitację i uczył się chodzić o kulach i w protezie. Samodzielne próby chodzenia przerwał bolesny upadek, w wyniku którego złamał kilka żeber. Każda próba powrotu do zdrowia była brutalnie przerwana. Od tamtego upadku tata miał dużą blokadę psychiczną przed chodzeniem. Wózek dawał mu poczucie bezpieczeństwa i dzięki pomocy fizjoterapeutów nauczył się funkcjonować ze swoimi ograniczeniami. 

Adam Różyc

Wszyscy mieliśmy nadzieję, że w końcu zła passa się skończyła. Nic bardziej mylnego. Postępująca cukrzyca oraz miażdżyca naczyń krwionośnych przyczyniła się do decyzji amputacji prawej nogi. Ta wiadomość go dobiła, odbierając nadzieję, na jakiekolwiek szanse powrotu do samodzielności. Trzy tygodnie po operacji do organizmu taty wdała się sepsa. Jego życie wisiało na włosku, byliśmy przerażeni, że to już koniec. 

Chciałbym odwrócić zły los, podarować tacie czas, w którym będzie czuł się szczęśliwy. Liczne choroby, z którymi się zmaga odbierają mu chęć życia i jakąkolwiek nadzieje na lepsze czasy. Po 2019 roku stwierdzono u niego niewydolność nerek, doznał kolejnego udaru. Teraz jest osobą leżącą, zależną od pomocy drugiego człowieka. Sprawność zachował jedynie w prawej ręce. Ilość tych strasznych doświadczeń znacząco pogorszyła stan psychiczny taty - od kilku lat zmaga się z depresją. 

Jak wspomniałem na początku - chcę walczyć o mojego tatę. Pomimo tylu chorób i niepełnosprawności, dla mnie zawsze będzie człowiekiem, który imponuje mi swoją wytrwałością i wiarą w ludzi. 

Leki, rehabilitacja, zakup protez, wizyty u specjalistów to konieczność, by przywrócić nadzieję w życiu taty. Konieczność, która ma wartość tysięcy złotych. Rodzice nie mają możliwości, by zapewnić sobie taką opiekę. 

Dlatego proszę z całego serca o wsparcie finansowe. Proszę o to, by dać szansę na odzyskanie nadziei. Tata powtarzał, że dobro wraca. Pokażmy mu, że to nie są to naiwne słowa, lecz realne działanie dobra!


syn Mariusz 

Wpłaty

Sortuj według