
Najpierw mięsak Ewinga, a teraz ostra BIAŁACZKA szpikowa❗️Ratuj życie Adriana❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, rekonwalescencja po przeszczepie, pomoc społeczna
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, rekonwalescencja po przeszczepie, pomoc społeczna
Opis zbiórki
Jestem mamą Adriana. Piszę te słowa ze ściśniętym sercem, bo koszmar, który dotknął mojego syna, nie chce się skończyć! Mój syn od lat toczy potworną walkę z NOWOTWOREM, a ja – z lękiem którego nie da się oswoić. Patrzę na moje dorosłe już dziecko i wciąż mam przed oczami chłopca z marzeniami i planami na przyszłość. Rak przyszedł bez ostrzeżenia już drugi raz! I chce odebrać życie mojemu synowi...
Gdy wydawało się, że mięsak Ewinga to najgorsze, co mogło nas spotkać, życie postanowiło doświadczyć nas ponownie. We wrześniu 2025 roku, podczas kontrolnych badań, usłyszeliśmy kolejną diagnozę – ostra białaczka szpikowa. W jednej chwili cały nasz świat znów runął. Zaczęła się kolejna, jeszcze trudniejsza walka o życie mojego syna.
Po zakończeniu chemioterapii związanej z mięsakiem Ewinga, Adrian próbował żyć normalnie. Podjął pracę, starał się żyć pełnią życia na tyle, na ile było to możliwe. Nagle zaczął dostrzegać na swoim ciele siniaki. Tłumaczył sobie, że to pewnie od wysiłku w pracy. Nie podejrzewał, że to coś groźnego. Potem doszło krwawienie z nosa i ogólne osłabienie, ale i tak się nie skarżył. Dziś wiemy, że za to wszystko odpowiada białaczka, która rozwinęła się błyskawicznie – w ciągu miesiąca.

Na szczęście niedawno usłyszeliśmy wspaniałą wiadomość: znalazł się dawca szpiku! Adrian ma zaplanowaną datę przeszczepu na 11 marca. Do tego czasu musi przejść najcięższą chemioterapię. Drastyczną, kompletnie wyniszczającą organizm – taką, która odbiera siły, ale jest konieczna, by przystosować organizm do przyjęcia przeszczepu. Adrian trafi do szpitala na około 2 miesiące. Zostanie zamknięty w sterylnym świecie, z dala od ludzi, od codzienności, od życia. Jako mama mogę tylko modlić się, by przeszczep się przyjął i by to piekło wreszcie się skończyło...
Mój syn jest spokojny. Można powiedzieć, że pogodził się z losem, który ani trochę go nie oszczędza. Nie lubi mówić o chorobie, nie chce litości. Kontakty z przyjaciółmi może teraz utrzymywać głównie przez internet, bo każda potencjalna infekcja mogłaby być dla niego śmiertelna. Mięsak Ewinga na szczęście nie wrócił. Wyniki badań są dobre, guz został wycięty, a kciuk uratowany dzięki implantowi. Niestety cena, jaką zapłacił jego młody organizm, jest ogromna.
Dzięki Waszemu dotychczasowemu wsparciu Adrian otrzymał nie tylko niezbędne leczenie i rehabilitację, ale też nadzieję, że uda mu się wygrać walkę o życie. Do końca życia będę Wam za to wdzięczna. Dziś stoimy przed kolejnym trudnym etapem leczenia i potrzebujemy Waszej pomocy. Błagam, pomóżcie mojemu synowi! On ma całe życie przed sobą, to nie może być koniec!
Mama Adriana, Ewa
- Wpłata anonimowa50 zł
Zdrówka
- Anna50 zł
- Kasia Kotyńska20 zł
Trzymaj się 🤗
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Daniel Mikodemski100 zł