
Od urodzenia walczę o sprawność i życie bez bólu! Proszę, wesprzyj mnie na tej trudnej drodze!
Cel zbiórki: Zakup podnośnika sufitowego oraz wanny z hydromasażem
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Zakup podnośnika sufitowego oraz wanny z hydromasażem
Aktualizacje
Proszę tylko o możliwość bezpiecznego życia... Błagam, nie przechodź obojętnie!
Moi kochani Darczyńcy!
Zwracam się do Was z ogromną prośbą o dalsze wsparcie mojej zbiórki na podnośnik sufitowy. To sprzęt, który poprawi komfort mojego życia i pozwoli mi funkcjonować każdego dnia, zachowując choć odrobinę samodzielności.
Jako osoba z niepełnosprawnością potrzebuję pomocy przy najprostszych czynnościach. Podnośnik umożliwi bezpieczne przenoszenie mnie z łóżka na wózek, z wózka na łóżko oraz do kąpieli. Dla wielu osób są to zwykłe, codzienne czynności. Dla mnie to wyzwania, które bez odpowiedniego sprzętu stają się coraz trudniejsze.
Z całego serca dziękuję wszystkim, którzy już wsparli moją zbiórkę. Dzięki Wam uwierzyłem, że ten cel jest możliwy do osiągnięcia. Niestety do zakupu sprzętu wciąż brakuje środków. Utrzymuję się z renty, dlatego sam nie jestem w stanie pokryć takiego kosztu.
Dlatego ponownie proszę Was o wsparcie – o wpłaty, o udostępnienie mojej zbiórki, o przekazanie informacji dalej. Każda złotówka ma ogromne znaczenie i przybliża mnie do dnia, w którym codzienne czynności nie będą już wiązały się z takim wysiłkiem i zależnością od innych.
Adrian
Zielony pasek się powoli zapełnia, ale wciąż to za mało... Pomóż!
Wstanie z łóżka lub przeniesienie się na wózek to dla mnie bariera, której nie jestem w stanie pokonać. Większość ludzi nigdy nie musi o tym myśleć, a dla mnie to codzienność.
Każdy poranek zaczyna się tak samo. Bezradność, oczekiwanie na pomoc, świadomość, że nawet najprostsza czynność wymaga czyjejś obecności, siły i czasu. Ciało odmawia współpracy, a ja zostaję uwięziony w miejscu, które powinno być bezpieczne, a coraz częściej staje się ograniczeniem.
Podnośnik sufitowy to dla mnie coś znacznie więcej niż sprzęt. To możliwość, by choć częściowo odzyskać kontrolę nad własnym życiem. To szansa na godność w chwilach, które dla innych są oczywiste. Bez bólu i bez ryzyka. To moment, w którym mogę poczuć się jak człowiek, a nie czuć ciężaru wymagającego ciągłej opieki.
Każdy dzień bez tego urządzenia oznacza zależność. Niestety koszt jest ogromny, lecz wierzę, że razem możemy zmienić tę rzeczywistość.
Dzięki Wam ta droga już się rozpoczęła. Każda wpłata to coś więcej niż liczba na zbiórce, to krok w stronę samodzielności. Zielony pasek powoli się zapełnia, lecz wciąż daleko do celu. Wciąż brakuje tak wiele, by móc powiedzieć: udało się.
Zwracam się do Was z ogromną prośbą, pomóżcie mi dotrzeć do końca tej drogi. Pomóżcie mi odzyskać coś, co dla wielu jest oczywiste, a dla mnie pozostaje marzeniem. Bez Was nie dam rady.
Adrian
Ten sprzęt pozwoli mi lepiej funkcjonować... Proszę, pomóż!
Kochani Darczyńcy! Dziękuję za Wasze dotychczasowe wsparcie, jestem Wam wdzięczny za każdą, nawet najmniejszą wpłatę. Niestety w ostatnim czasie moje potrzeby się zmieniły... Dziś nie tylko potrzebuję fizjoterapii domowej, ale również specjalnego sprzętu, który ułatwi moją codzienność.
Potrzebuję medycznego podnośnika sufitowego – sprzętu do wyposażenia łazienki, żebym mógł normalnie się wykąpać, podnieść z wanny i za pomocą pilota do góry pojechać z łazienki do pokoju, czy przenieść na wózek. Niestety koszt takiego sprzętu jest bardzo wysoki, wynosi około 30 000 zł!
Nie jestem w stanie sam uzbierać takiej kwoty, dlatego znów proszę Was o wsparcie! Każda złotówka, każde udostępnienie, czy przekazanie 1,5% podatku to dla mnie szansa na lepsze życie! Z góry dziękuję za każdy gest!
Adrian
Opis zbiórki
Mam na imię Adrian i nie wiem, co to znaczy cieszyć się dobrym zdrowiem. Od pierwszych chwil mojego życia było wiadome, że nie będę miał takich możliwości jak moi rówieśnicy. Pojawiły się wyzwania i trudności, z którymi mierzę się do dziś. Wierzę jednak, że czeka mnie lepsza przyszłość – bez bólu! Dlatego dziś chciałbym poprosić o Waszą pomoc!
Urodziłem się 26 września 1992 roku. Po przeprowadzonych badaniach lekarze potwierdzili u mnie niezwykle okrutną diagnozę – spastyczne porażenie czterokończynowe. Już wtedy rozpoczęła się nieustanna walka o moje zdrowie i sprawność, w której do dziś wspierają mnie moi rodzice i najbliższa rodzina.
Mimo upływu lat i setek godzin rehabilitacji nadal zmagam się z wieloma dolegliwościami. Pojawiły się u mnie problemy m.in. z kręgosłupem i stawami biodrowymi, które wciąż się nasilają. Stale towarzyszy mi też wielki ból, a na co dzień muszę korzystać z wózka elektrycznego. Jednak nie zamierzam się poddać i robię wszystko, aby być jak najbardziej samodzielnym!

Do tego jednak bardzo potrzebuję intensywnej i regularnej rehabilitacji domowej. Dzięki niej będę mógł dalej wzmacniać moje ciało, poprawiać funkcjonowanie kończyn górnych i dolnych, a także zatrzymać powstawanie nowych problemów zdrowotnych. To jedyny sposób, aby stan mojego zdrowia się nie pogarszał! Jednak koszt takiej rehabilitacji jest dla mnie dużym wyzwaniem...
Chciałbym Wam bardzo podziękować za dotychczas okazane wsparcie! Jednak moja walka o zdrowie wciąż trwa i sam nie dam sobie rady... Dlatego raz jeszcze chciałbym się zwrócić do Was z wielką prośbą! Każda, nawet najmniejsza wpłata, każde udostępnienie zbiórki i każde dobre słowo tak wiele dla mnie znaczą. Dziękuję!
Adrian
- Wpłata anonimowaX zł
- Anna50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Sandra100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Hołdowska Anna100 zł