Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Wstrzymanie terapii to dla nas wyrok. Proszę, ratuj moje dziecko !

Adrian Wieclawski

Wstrzymanie terapii to dla nas wyrok. Proszę, ratuj moje dziecko !

47 682,00 zł ( 19,53% )
Brakuje: 196 366,00 zł
Wsparło 1477 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0135210
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0135210 Adrian
Cel zbiórki:

Leczenie zespołu PANDAS w klinice w Kijowie

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Adrian Wieclawski, 10 lat
Littlehampton
Aceruloplasminemia, Zespół PANDAS, autoimmunologiczny pediatryczny zespół zaburzeń, autoimmunologiczne zapalenie mózgu
Rozpoczęcie: 15 Czerwca 2021
Zakończenie: 1 Stycznia 2022

Aktualizacje

❗️Sytuacja jest dramatyczna. Błagam, ratuj moje dziecko!

Sytuacja jest tragiczna! Nie znajduję słów, by opisać rozmiar mojego przerażenia! To, co się wydarzyło w ciągu ostatnich miesięcy, odebrało nam wszystko, co udało się wywalczyć. 

Choroba uderzyła z jeszcze większą mocą! Pozornie niegroźna infekcja doprowadziła do szeregu powikłań, które spowodowały, że najgorsze dolegliwości wróciły. Nie poznaję mojego syna. Adrian jest przerażony i zagubiony, a własne ciało zdaje się być dla niego największą przeszkodą.

Mój syn mówi, że nie chce żyć, a ja nie wiem, co odpowiadać. Łzy przerażenia ściskają mi gardło… za każdym razem myślę, że dla niego miałam być silna, ale brak możliwości jest dla mnie wręcz porażający! Nie mamy środków na badania, prowadzenie terapii, leczenie! Codzienność staje się katorgą - Adrian słabnie, a ja mam wrażenie, że każdego dnia tracę coś bezpowrotnie. Jeśli choroba będzie postępować, niebawem możemy stracić jedyną, ostatnią iskierkę nadziei na ratunek. 

Ja, zrozpaczona matka już nie proszę, ja cię błagam o pomoc dla mojego dziecka. Stoimy nad przepaścią, a ty możesz podać nam pomocną dłoń. 

Ratunku! 

Nowa diagnoza i zagrożenie życia❗️Błagam, ratuj moje dziecko

W momencie, gdy myślałam, że naszym “jedynym” zmartwieniem będzie zebranie ogromnej kwoty na walkę z chorobą, otrzymaliśmy kolejną diagnozę! Adrian cierpi na Zespół Pandas i Aceruloplasminemię - chorobę, która zdarza się 1 na 1 200 000 osób. To połączenie to zagadka, nawet dla najlepszych specjalistów. To ogromne zagrożenie dla życia i zdrowia mojego synka! 

Od dłuższego czasu zastanawialiśmy się, dlaczego terapia nie przynosi oczekiwanych rezultatów. Adrian miewał lepsze dni, ale zgodnie z pierwotnymi założeniami po pół roku, jego stan miał się znacznie poprawić. Tymczasem mimo chwilowej poprawy wciąż stawaliśmy przed kolejnymi wyzwaniami… 

Najgorsze jest to, że stan Adriana w każdej chwili może się pogorszyć, bo obie choroby brutalnie atakują mózg. To, co osiągniemy w czasie zajęć, w krótkiej chwili możemy stracić bezpowrotnie. Te choroby to zagrożenie nie tylko dla zdrowia, ale też życia! Strach jest nie do opisania… 

Adrian Wieclawski

Przed nami kolejny wyjazd na podanie leku. Leku, na który nie mamy środków! Terapia ratująca życie nie może zostać przerwana! Boję się myśleć o tym co wydarzy się w momencie, gdy zabraknie środków… Boję się o to, że stracę Adriana na zawsze.

Widzę strach w oczach mojego dziecka za każdym razem, gdy przekraczamy próg kliniki. Dla niego muszę być silna, ale wewnątrz rozpadam się na milion kawałków. 

Proszę, pomóż mi, zanim stracę szansę na ratunek!
Mama

Opis zbiórki

Każda wizyta w klinice otwiera przed nami nowe szanse pokonania choroby. Wstrzymanie leczenia oznacza utratę wszystkiego! Pomóż mi ratować dziecko! 

____

Patrzę na mojego synka i chciałabym dać mu tylko to, co najważniejsze: bezpieczeństwo i zdrowie. To podstawowe kwestie, które ot tak powinny być w moim zasięgu, a jednak to, co zwyczajne, czasem okazuje się najtrudniejsze do zdobycia. 

Niepokojące objawy pojawiały się w zastraszającym tempie. Dla większości moje poszukiwania zdawały się bezcelowe, ale całym sercem matki czułam rosnący niepokój. Podejrzenia, że ze zdrowiem mojego dziecka coś jest nie tak, wręcz mnie prześladowały…  Pomimo widocznych objawów, poszukiwanie diagnozy trwało całą wieczność. Właściwie udało się ją znaleźć, kiedy byłam o krok od utraty nadziei… Mój synek tracił siły w zastraszającym tempie, a ja byłam bezradna wobec tego, co się dzieje. 

Adrian Wieclawski

Ta wiadomość okazała się dla nas wyrokiem: zespół PANDAS połączone z autoimmunologicznym zapaleniem mózgu. W takich momentach świat usuwa się spod stóp, a przyszłość staje pod znakiem zapytania. Nie wiedziałam, co nas czeka!  Jak przygotować dorastającego chłopca na przedłużający się pobyt w szpitalu, niekończące się procedury związane z kolejnymi badaniami oraz ból związany z przyjmowaniem zastrzyków? Wiedziałam, że robimy to dla jego dobra, ale codzienność była dla nas pasmem niekończącego się strachu przed tym, czym jeszcze zaskoczy nas choroba… 

W momencie, kiedy nie mieliśmy już właściwie nic do stracenia, postanowiliśmy skorzystać z pomocy ukraińskiej kliniki, która specjalizuje się w leczeniu podobnych przypadków. Leczenie było bardzo wymagające, ale w naszym życiu wreszcie pojawiła się iskierka nadziei! I choć trudno w to uwierzyć, rzeczywistość z dnia na dzień zaczęła się zmieniać - Adrian przestał być tak nerwowy, zniknęły agresywne zachowania, a otaczający świat przestał go przerażać. Literki znów łączyły się w wyrazy, a proste słowa w nieskomplikowane zdania. To, co zaczęło się zmieniać z każdym wlewem było dla mnie wręcz nie do opisania. Czułam, jakbym odzyskiwała moje dziecko. Jakby Adrian wrócił do nas po długiej nieobecności.. 

Adrian Wieclawski

Pomimo chwilowej poprawy, w przyszłość patrzę z ogromnym lękiem, bo przerwanie terapii na Ukrainie, sprawi że wszystko co najgorsze wróci. Potwornie się tego boję! Niestety, koszty leczenia to kwoty, które w tym momencie nawet trudno mi sobie wyobrazić! Na pierwsze podania udało nam się zdobyć kredyt, ale teraz żaden bank nie przekaże nam takiej kwoty. Potrzebujemy pomocy, by ratować Adriana przed chorobą, przed powikłaniami, przed kolejnymi komplikacjami… 

Żadna matka nie powinna się bezradnie przyglądać cierpieniu… Trwa walka o wszystko! Pomocy! Każdy dzień ma dla nas ogromne znaczenie!

______

Zbiórkę można wspierać biorąc udział w licytacjach prowadzonych na stronie: Nadzieja dla Adrianka-PL Licytacje

______

Media zaangażowane w nagłośnienie zbiórki Adriana:

"To szansa jedna na milion, by poradził sobie w życiu, gdy mnie zabraknie. Dlatego tak walczę"

Toruń. Adrian cierpi na niezwykle rzadką chorobę. Dramatyczny apel o pomoc. "Widzę strach w oczach..."

Adrian Więcławski cierpi na rzadką chorobę. Przerwanie kosztownej terapii grozi śmiercią

Pochodząca z Torunia mama 10-letniego Adriana prosi o pomoc w jego leczeniu

47 682,00 zł ( 19,53% )
Brakuje: 196 366,00 zł
Wsparło 1477 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0135210
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0135210 Adrian

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki