Pilne!
Adriana Cichocka - zdjęcie główne

Diagnoza była wstrząsająca: nowotwór złośliwy❗️Proszę, pomóż mi stawić mu czoła❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Adriana Cichocka, 50 lat
dolnośląskie
Nowotwór złośliwy piersi
Rozpoczęcie: 31 października 2024
Zakończenie: 7 listopada 2026
884 zł
WesprzyjWsparło 48 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0645929
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0645929 Adriana

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Adrianie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Adriana Cichocka, 50 lat
dolnośląskie
Nowotwór złośliwy piersi
Rozpoczęcie: 31 października 2024
Zakończenie: 7 listopada 2026

Opis zbiórki

W listopadzie 2023 r. usłyszałam diagnozę mrożącą krew w żyłach – dowiedziałam się, że choruję na nowotwór złośliwy piersi. Nigdy nie spodziewałam się, że wszystko potrafi się zmienić w jednej chwili.

Pewnego dnia obudziłam się wcześnie rano i wyczułam zgrubienie, które okazało się guzem. Nic nie wskazywało wcześniej na jego obecność. Nie było żadnych objawów. Później pojawił się ból, który ciągle się nasilał. Aby móc dalej walczyć z nowotworem, muszę kontynuować leczenie w innej lokalizacji. To dla mnie ogromne wyzwanie – zarówno emocjonalnie, jak i finansowe. Zmiana miejsca zamieszkania, koszty leczenia, rehabilitacja... Wszystko to przekracza moje możliwości.

Choć lekarze nie dają mi wielkich szans, w moim sercu tli się jeszcze jedna nadzieja na to, że uda się wygrać kolejne dni, tygodnie, może lata. Marzę o tym, by spróbować. Nie chcę zostawić ważnych spraw niewyjaśnionych.

Niestety, choroba wyniszcza mnie w zastraszającym tempie, a ja mam już coraz mniej siły na działanie. Najbardziej boję się fizycznego bólu – już teraz staje się trudny do wytrzymania, a zdaję sobie sprawę, że to tylko początek tego, co nowotwór ma do zaoferowania… Jedyną nadzieją na to, by stawić czoła temu cierpieniu, są kosztowne leki przeciwbólowe. Nie jestem w stanie jednak samodzielnie udźwignąć takiego obciążenia finansowego…

Proszę, pomóż mi. Wierzę, że z Waszym wsparciem mogę zawalczyć o kolejne dni – o dalsze życie bez bólu. Dziękuję za każdą pomoc – to dla mnie więcej, niż słowa są w stanie wyrazić.

Adriana

Wybierz zakładkę
Sortuj według