Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Samotna matka walczy o życie ciężko chorych dzieci… Pomóż!

Adrian i Kacper Rutkowscy

Samotna matka walczy o życie ciężko chorych dzieci… Pomóż!

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0078675
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Leczenie, rehabilitacja, zakup specjalistycznego sprzętu

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Adrian i Kacper Rutkowscy, 14 lat
Płock, mazowieckie
Wrodzona miopatia
Rozpoczęcie: 7 Kwietnia 2022
Zakończenie: 8 Lutego 2023

Poprzednie zbiórki:

Adrian i Kacper Rutkowscy
37 188,00 zł ( 109,23% )
Wsparły 753 osoby
03.08.2020 - 01.10.2020

Sekwencjonowanie genomu z interpretacją podłoża choroby

37 188,00 zł ( 109,23% )

Sekwencjonowanie genomu z interpretacją podłoża choroby

Najnowsza aktualizacja

Pilne! Pomóż samotnej matce dwójki śmiertelnie chorych dzieci!

Proszę, pomóż mi! Daj szansę mnie i moim śmiertelnie chorym synkom. Bez Ciebie sobie nie poradzimy.

Adrianek i Kacper bez codziennej rehabilitacji nie przeżyją. Tylko dzięki całodobowej opiece, obserwacji specjalistów, aparaturze stymulującej oddech i działanie mięśni są dzisiaj ze mną. Jestem ich mamą... zrobię, co mogę, żeby ich chronić.

Kilka miesięcy temu pojawiła się wspaniała okazja, światełko nadziei... Dobrzy ludzie przygotowali dla nas specjalnie dostosowany do potrzeb chłopców samochód. Takie auto pomogłoby mi transportować chłopców bezpiecznie na turnusy rehabilitacyjne, do szkoły, lekarzy... 

Niestety koszt takiego auta jest ponad moje możliwości... Został miesiąc, żebym mogła wykupić auto i móc dać nadzieję moim synkom na lepsze życie... Koszt, jaki muszę pokryć to jeszcze 110 tysięcy złotych!

Proszę, pomóż nam. Spraw, by były to najpiękniejsze Święta w życiu Adriana i Kacperka.

Kinga — mama.

Samotna matka walczy o życie ciężko chorych dzieci… Pomóż!

Bycie samotną matką zdrowego dziecka, jest bardzo trudne. Ja zostałam sama z dwójką nieuleczalnie chorych synków.

Adrian i Kacper Rutkowscy

Chłopcy rosną i potrzebują całodobowej opieki. Mają tylko mnie, a ja daję z siebie wszystko i zaczyna brakować mi sił. Kilka razy w tygodniu musimy jeździć do szpitala, potrzebujemy specjalnego auta, ubranek. Marzy mi się, żeby zabrać Adriana i Kacpra na turnus, żeby zaznali trochę dzieciństwa.

Z całego serca błagam Was o pomoc, bez Was nie dam rady.

Mama Adriana i Kacpra

Opis zbiórki

Od 5 października ubiegłego roku wychowuje dzieci sama. Mąż nas zostawił. Jest mi bardzo ciężko. Moi synowie są śmiertelnie chorzy na rzadką i nieuleczalną chorobę Miopatię Wrodzoną. Bez codziennego leczenia moi synowie umrą. Jestem na skraju załamania, to walka, której staram się sprostać od kilku lat doprowadziła mnie do ciężkiej depresji, z której leczę się klinicznie.

Adrian i Kacper Rutkowscy

Jedyną szansą na życie moich dzieci jest intensywna terapia, na którą brakuje mi pieniędzy. Każdego dnia podłączam chłopców pod odpowiednią aparaturę, ćwiczę z nimi, jeżdżę do specjalistów. Nie pracuję – nie mogę. Moje dzieci wymagają całodobowej pomocy. Zostałam z tym sama, a Adrian i Kacper rosną i potrzebują coraz więcej opieki i siły, której mi zaczyna brakować.

Adrian i Kacper Rutkowscy

Jako matka staram się być silna, staram się być wzorem dla moich dzielnych synków. Zostali mi tylko oni. To Adrian i Kacper trzymają mnie jeszcze przy życiu, sprawiają, że się nie poddaję i codziennie jestem z nimi!

Adrian i Kacper Rutkowscy

Chciałabym Cię poprosić o pomoc. Jak matka matkę, jak rodzic rodzica. Bez Twojego wsparcia nie dam już rady… 

Adrian i Kacper Rutkowscy


Obecnie chłopcy są pod opieką Ośrodka Wentylacji Domowej z powodu przewlekłej zaawansowanej niewydolności oddechowej. Ich oddech wspomagany jest każdej nocy respiratorem. Adi i Kacperek są świadomi swojej odmienności, wiedzą, że jedyny dostępny lek, który pozwala nam walczyć z Miopatią to nieustanna rehabilitacja, sprzęt rehabilitacyjno-ortopedyczny oraz leczenie zachowawcze.

Na tę chorobę nie ma leku. Tylko dzięki rehabilitacji Adrian i Kacperek są ze mną!

Adrian i Kacper Rutkowscy


Potrzebujemy specjalnego auta, przystosowanego do potrzeb Adrianka i Kacperka, żebyśmy mogli zabrać na wyjazd wszystko, co jest potrzebne i żebym nie musiała analizować, co muszę zabrać, a co mogę zostawić. Sprzęt jest potrzebny zawsze. Respiratory, ssak, asystor kaszlu, nawilżacze do respiratorów, wózki inwalidzkie, dostawki elektryczne do wózków, by dzieci mogły też same jeździć, akcesoria do tych sprzętów, zestawy ambu na wszelki wypadek...

W aucie brakuje nam miejsca, żeby włożyć foteliki – chłopcy rosną. Muszę z nimi jeździć do specjalistów. To są nieustanne koszty...  Strasznie przerażają mnie te sumy pieniedzy. Z jednej strony wiem, że nie moge się poddać, że muszę dla nich walczyć, a za chwilę przychodzi rezygnacja, lęk i jedna i ta sama myśl "ja już nie chce, nie mam siły, nie dam rady już iść do przodu...

Potrzebujemy turnusów rehabilitacyjnych - tylko tak mogę pomóc przedłużyć życie moich  chłopców. 

Adrian i Kacper Rutkowscy


Niestety kwota jaką musimy zebrać, na zakup potrzebnego sprzętu i auta jest dla mnie, samotnej matki, nieosiągalna.

Inni marzą o domu z ogródkiem, o wakacjach na Bali, ja chciałabym móc mieć czym codziennie transportować moich synków do szpitala, żeby żyli jak najdłużej!

Życie moje Adrianka i Kacpra to nieustanna rehabilitacja, która ratuje ich życie. Wszystko bym dała żeby móc podać im lek, albo podpisać zgodę na jakąś operację, ale to niemożliwe.

Jestem ich matką, kocham ich i nie poddam się. Ty też byś się nie poddał!


Pomóż nam!

*Kwota zbiórki jest szacunkowa.

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0078675
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki