
Wznowa❗️ Ratuj życie Agnieszki❗️
Cel zbiórki: Dwuletnia immunoterapia, leczenie i rehabiiltacja
Cel zbiórki: Dwuletnia immunoterapia, leczenie i rehabiiltacja
Aktualizacje
To moja ostatnia szansa! Proszę Cię o pomoc! 🙏🏻
Rozpoczynam ostatnią chemię. Wyniki badań marketów nowotworowych przez tydzień urosły o 100%! Jestem załamana... Bardzo się boję, bo to moja ostatnia szansa... Proszę Was o dalsze wsparcie w tych trudnych chwilach.
Nie ma już dla mnie dalszych możliwości leczenia. Nie mogę zaakceptować takiego wyroku... Muszę działać. Szukam badań klinicznych, wysyłam maile, by gdzieś się zakwalifikować.

Moim ogromnym wsparciem jest immunoterapia. To dzięki Wam mogę ją odbywać. Pomimo że psychicznie jest mi naprawdę ciężko, to dzięki wsparciu tą terapią fizycznie daje sobie radę.
Ale myśl o tym, co będzie dalej, męczy mnie każdej nocy, spędzając sen z powiek... Z całego serca dziękuję, że ze mną jesteście.
Dziękuję za każdą wpłatę i dobre słowo – dajcie mi siłę do dalszej walki!
Aga
Opis zbiórki
Myślałam, ze ten koszmar się już zakończył… Choroba miała jednak inne plany – w lipcu nowotwór uderzył ponownie! Błagam o ratunek! Mam plany, marzenia... Chcę żyć!
Mówi się, że zdrowie jest najważniejsze. Może dla niektórych to zwykły frazes, ja jednak na własnej skórze przekonałam się, że taka jest prawda. Gdy dowiedziałam się, że mam złośliwego raka jajników, mój cały świat się zawalił…
Najgorsze, że przerzuty były już do otrzewnej i wątroby. Rozpoczęłam ratujące życie leczenie. Przeszłam operację, wycieńczającą chemioterapię oraz terapię nierefundowanym, bardzo drogim lekiem. Pomimo że było mi bardzo ciężko, miałam nadzieję, że uda mi się wygrać tę nierówną walkę z bezlitosnym przeciwnikiem…

W marcu 2023 roku zakończyłam chemię. Przez rok byłam na leczeniu podtrzymującym z powodu pozostałości po guzach nowotworowych. Wszystko powoli wracało do normy – pomimo że co 3 tygodnie jeździłam na dożylne wlewy i przyjmowałam tabletki, udało mi się wrócić do pracy.
Czułam, że odzyskuję kontrolę nad swoim życiem. To była ogromna ulga… Niestety, to uczucie nie towarzyszyło mi długo… W lipcu 2024 usłyszałam to, czego każdy chory na raka boi się najbardziej – MAM WZNOWĘ. Tomografia komputerowa wykazała kolejne zmiany nowotworowe w otrzewnej…

Natychmiast rozpoczęłam cykl wlewów agresywnej chemioterapii. Po każdej chemii czuję się wykończona i przez kilka następnych dni nie mogę normalnie funkcjonować. Dlaczego los zdecydował, że muszę po raz kolejny przechodzić przez onkologiczne piekło?
Od stycznia tego roku zaczęłam korzystać z immunoterapii, która okazała się być absolutnie niezbędna do walki z nowotworem. Nie tylko wspomaga układ odpornościowy, leczenie, ale też łagodzi skutki uboczne chemioterapii.
Niestety, ta terapia nie jest refundowana. To ogromne koszty, które przekraczają możliwości zarówno moje, jak i mojej rodziny, wspomagającej mnie w tej kwestii na co dzień. Jestem silną i pozytywnie nastawioną do życia osobą, ale prawda jest taka, że bez Waszego wsparcia tej walki nie wygram. Z całego serca proszę o pomoc – każda wpłata ratuje mi życie!
Agnieszka
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Aga100 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa200 zł
Zdrowia i wytrwałości