
Stwardnienie rozsiane zawładnęło życiem Agnieszki i jej rodziny! POMÓŻ❗️
Cel zbiórki: Zakup wózka, rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Zakup wózka, rehabilitacja
Aktualizacje
Nowe wieści od Agnieszki!
Drodzy Darczyńcy,
przychodzimy do Was z nowymi informacjami.
Udało nam się wypożyczyć kombinezon, który pierwotnie był celem zbiórki Agnieszki. Niestety, nie dał on pożądanych efektów...
Musieliśmy poważnie zastanowić się nad tym, co jest teraz najbardziej potrzebne żonie. Jej stan fizyczny nie jest najlepszy, ma dość mocno ograniczoną możliwość poruszania się.
Postanowiliśmy zmienić cel zbiórki na wózek elektryczny. Dzięki niemu Agnieszka będzie mogła choć częściowo sama się poruszać. Część ze zgromadzonych środków przeznaczymy też na rehabilitację. Wciąż jednak sporo brakuje...
Dziękuję za dotychczasowe wsparcie, jakie okazaliście Agnieszce i proszę o dalszą pomoc dla żony. Wierzymy, że dzięki Wam jej codzienność może stać się łatwiejsza!
Łukasz, mąż Agnieszki
Opis zbiórki
Ja i moja żona wiedliśmy spokojne, szczęśliwe życie. Mamy cudowną, dorastającą córkę. Wszystko tak dobrze się układało! Agnieszka w końcu znalazła swoją wymarzoną pracę, która dawała jej wiele radości i satysfakcji. Tak długo na to czekała… Niestety, nagle wszystko skreśliła choroba!
Nasze życie drastycznie zmieniło się w 2020 roku. U Agnieszki pojawiły się komplikacje po zabiegu usunięcia żylaków. Bardzo bolała ją noga, przez co trafiła do lekarza. Nie dostała jednak jednoznacznej diagnozy. Trudno też było o przyjęcie do szpitala, ze względu na pandemię COVID-19.
Nie mogłem bezczynnie patrzeć na cierpienie żony, musiałem znaleźć przyczynę jej bólu! W końcu udało mi się umówić Agnieszkę do neurologa, który zdiagnozował u niej stwardnienie rozsiane! W tamtym momencie czułem, jak nasz idealny świat się zawala… Tak bardzo martwiłem się o przyszłość!
Od tamtego czasu stale walczymy o sprawność Agnieszki. Choroba niestety postępuje bardzo mocno i szybko. Trudno jest mi patrzeć na ukochaną żonę, która niegdyś była pełna siły i energii, a dziś ciało odmawia jej posłuszeństwa… Agnieszce też ta niemoc sprawia wiele bólu i cierpienia.

Żona potrzebuje leków oraz regularnej rehabilitacji. Nie może trafić na wózek, to byłby dla niej zbyt wielki cios! Agnieszka już właściwie nie wychodzi z domu – jej światem stały się cztery ściany, co jest dla niej bardzo przytłaczające… Zrobiłbym wszystko, by choć trochę ulżyć jej w cierpieniu! Na szczęście, pojawiła się ogromna nadzieja na poprawę stanu mojej żony!
Agnieszka trafiła do ośrodka, w którym miała okazję wypróbować specjalistyczny kombinezon. Rozluźnia on napięte mięśnie za pomocą impulsów elektrycznych i aktywuje te słabsze. Jednocześnie zmniejsza też odczuwanie bólu. Wierzymy, że regularne używanie kombinezonu, połączone z rehabilitacją w końcu uwolni Agnieszkę od cierpienia i znacząco polepszy jej funkcjonowanie!
Niestety, ogromną przeszkodą w powrocie do dawnego życia i sprawności żony są pieniądze – koszt kombinezonu to blisko 30 TYSIĘCY złotych! Do tego, Agnieszka potrzebuje regularnej rehabilitacji. Refundowane terapie nie są wystarczające, a te nierefundowane bardzo kosztowne. Z całego serca proszę więc o wsparcie mojej żony w walce o sprawność! Każda wpłacona złotówka jest na wagę złota!
Łukasz, mąż Agnieszki
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Iwona100 zł
- Wpłata anonimowa1 zł
- Doris50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł