
Choroba nowotworowa zmienia nie do poznania! Ratujemy Agnieszkę!
Cel zbiórki: Leczenie, suplementy, wizyty i zabiegi lekarskie, dojazdy, sprzęt
Zbiórka obejmuje leczenie alternatywne
Cel zbiórki: Leczenie, suplementy, wizyty i zabiegi lekarskie, dojazdy, sprzęt
Zbiórka obejmuje leczenie alternatywne
Opis zbiórki
Mój świat zatrzymał się w 2019 roku, gdy przyszło mi się zmierzyć z koszmarną diagnozą. To właśnie wtedy usłyszałam wiadomość, która zmieniła moją codzienność w ciągły strach - nowotwór dróg żółciowych wewnątrzwątrobowych. Rozpoczęłam leczenie i obecnie jestem już po trzech różnych typach chemioterapii oraz dwóch zabiegach chemoembolizacji. Niestety, terapie nie przyniosły oczekiwanych efektów i choroba wciąż postępuje!
Po pierwszej chemii wydawało się, że będzie dobrze, że choroba zaczęła się cofać, a zmiany się zmniejszyły. Po roku leczenia cała nadzieja roztrzaskała się o bolesną rzeczywistość. Okazało się, że nie widać pozytywnych efektów leczenia, a nowotwór jedynie postępuje. Doszło do progresji choroby i pojawiły się jej nowe ogniska w obrębie wątroby. Byłam na skraju rozpaczy. Co chwila dochodziły kolejne dokuczliwe objawy. Zupełnie straciłam apetyt, a na moich nogach pojawiały się obrzęki. Wyczerpałam już wszystkie refundowane sposoby leczenia chemioterapeutykami, więc skierowano mnie do ośrodka, który zajmuje się testowaniem nowych leków, niestety również nie zakwalifikowano mnie do żadnej z terapii.
Immunoterapia to moja jedyna szansa w walce z tym okrutnym przeciwnikiem! W Polsce w przypadku tego typu nowotworu nie jest ona refundowana, dlatego zdecydowałam się prosić Was o wsparcie!

Choroba codziennie ze mnie drwi, uświadamia mi jak kruche jest nasze życie i zdrowie. Czuję się kompletnie obdarta z poczucia jakiegokolwiek bezpieczeństwa. Moją jedyną nadzieją jest teraz Wasze wsparcie, o co z całego serca proszę!
Mam wspaniałego męża i syna, a nasze życie rodzinne obecnie skupia się jedynie na walce z chorobą. Przez stan swojego zdrowia nie mogę pracować, mam ograniczony kontakt z moimi bliskimi i przyjaciółmi. Trudno jest mi nawet zaplanować kolejny dzień, bo z tyłu głowy wciąż mam myśl, że koszmarny lokator zamieszkujący moje ciało, bez ostrzeżenia ruszy do działania. Proszę, pomóżcie mi go zatrzymać!
Dzięki Waszej pomocy będę mogła zakupić potrzebne dawki lekarstwa. Jedna z nich to ogromny koszt, bo ok. 10 tysięcy. Niestety samodzielnie nie jestem w stanie zebrać tylu środków. Jeżeli organizm dobrze zareaguje na terapię, będzie można myśleć o dalszym leczeniu. To moja ostatnia deska ratunku... Teraz, gdy tak wiele już za mną, nie mogę się poddać!
Agnieszka
Wpłaty
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł