

GLEJAK próbuje odebrać mi mamę❗️BŁAGAM o pomoc❗️
Cel zbiórki: Nierefundowana terapia onkologiczna
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Nierefundowana terapia onkologiczna
Aktualizacje
Moja mama walczy o życie❗️ Pomożesz nam w tej walce?
Drodzy,
Stan mojej Mamy jest na ten moment stabilny. Pod koniec maja zakończyła radioterapię, a teraz przygotowuje się do trzeciego z sześciu cykli bardzo wyczerpującej chemioterapii – 5 dni leczenia, 23 dni przerwy.
W sierpniu czeka nas rezonans, który pokaże, czy dotychczasowe leczenie przynosi efekty. Mama znosi to wszystko z ogromną odwagą i siłą, której sami codziennie się od niej uczymy.

Nieustannie szukamy nowych możliwości – zarówno w Polsce, jak i za granicą. Niestety, wiele terapii, które w innych krajach Unii Europejskiej są standardem i są refundowane – jak np. Optune – w Polsce wciąż są praktycznie nieosiągalne finansowo. A przecież chodzi o szansę. O życie.
Będę wdzięczny za każde wsparcie – także za podpowiedzi, kontakty, dobre słowo czy zwykłą obecność. Każdy gest ma znaczenie.
Z całego serca dziękuję, Syn
Opis zbiórki
Wciąż wydaje mi się, że to tylko zły sen. Niestety, chociaż bardzo chciałbym się z niego obudzić, nie jestem w stanie. W styczniu 2025 roku moja mama trafiła na SOR z potwornym bólem głowy. Wierzyłem, że to nic poważnego, lekarze zrobią badania, przepiszą leki i wszystko wróci do normy. Jednak prawda okazała się inna...
U mojej mamy zdiagnozowano guza mózgu. Lekarze poinformowali, że to on odpowiada za silne bóle głowy i konieczna jest operacja. Byłem przerażony i zdezorientowany. Nie wiedziałem, jak mam na to zareagować. Jednak wciąż tliła się we mnie nadzieja, że po zabiegu mama poczuje się lepiej i koszmar się skończy.
Niestety, on trwał dalej... Dwa tygodnie później, 3 lutego 2025 roku, mama była już po operacji. To właśnie wtedy usłyszałem słowa, które sprawiły, że nogi się pode mną ugięły: GLEJAK MÓZGU. Do tej pory zadaję sobie pytania, dlaczego to właśnie moją mamę spotkało coś tak strasznego. Czym sobie na to zasłużyła?
Wiedziałem, jak poważna to diagnoza. Wiedziałem też, że od tej chwili już nic nie będzie takie samo. Ale nie chciałem się poddawać. Musiałem być silny dla mamy. Ona zawsze przy mnie była, w tych mniej i bardziej stresujących chwilach. Teraz ja chcę dla niej być i zrobić wszystko, żeby jej pomóc!
Obecnie czekamy na rozpoczęcie radioterapii oraz chemioterapii. Dowiedziałem się też, że koniecznie będzie leczenie za granicą. Niestety, bardzo kosztowne. Kwota, która będzie potrzebna do jego sfinansowania, jest przerażająco wysoka. Ale nic nie przeraża mnie bardziej niż myśl, że mamy może zabraknąć...
Postanowiłem założyć zbiórkę, bo wierzę, że znajdą się ludzie, którzy nam pomogą. Którzy nie przejdą obojętnie obok dramatu naszej rodziny i okażą nam wsparcie. Jeśli tu jesteście, proszę, pomóżcie. Moja mama zawsze była życzliwa i dobra dla innych. Uśmiechnięta, pomocna i kochająca życie. Chcę zrobić wszystko, żeby ją ratować. Ale tylko z Wami może się to udać...
Aleksander, syn
- Wpłata anonimowa200 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Andrzej 2300 zł
- Wpłata anonimowa200 zł