
Czekałam na diagnozę wiele lat❗️ Dziś już walczę o ratunek... OPERACJA 15 listopada❗️
Cel zbiórki: Operacja usunięcia endometriozy
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Operacja usunięcia endometriozy
Opis zbiórki
Mam 33 lata i odkąd sięgam pamięcią, moim życiem włada ból. Każdy, kto mnie dobrze zna — wie, przez co przechodzę od lat. Jak długą drogę musiałam pokonać, żeby poznać diagnozę. Diagnozę, która została postawiona 21.09.2022 roku. Była to wiadomość, która rozsypała moje życie na milion kawałków...
Choruję na endometriozę IV stopnia, najwyższy i najcięższy stopień zaawansowania, który charakteryzuje się obecnością licznych zrostów. Doprowadziły one do deformacji pobliskich narządów. Choroba zabrała mi normalne życie, a w zamian dała nieustanny ból i cierpienie.
Zacznę od początku...
Już jako młoda dziewczynka miałam strasznie bolesne miesiączki. Na tyle bolesne, że powodowały utratę przytomności, a ból sprawiał, że przez kilka dni nie byłam w stanie podnieść się z łóżka. Sytuacja powtarzała się każdego miesiąca. Brałam mnóstwo środków przeciwbólowych, które nie przynosiły ulgi.
Z moim problemem chodziłam od lekarza do lekarza, ale przez wiele lat lekceważyli moje dolegliwości, słyszałam, że "taka jest moja uroda", "samo przejdzie, jak urodzę"...
Po latach doszły kolejne objawy: zawroty głowy, potworne bóle całego brzucha, krwotoki, bóle bioder, zaburzenia równowagi, problemy z pęcherzem, żołądkiem, apatia, stany depresyjne. Czułam, że dzieje się ze mną coś złego i chciałam poznać tego przyczynę. Odwiedzałam kolejnych lekarzy różnych specjalizacji (w tym ginekologów), żeby szukać pomocy... Żaden z nich nie potrafił postawić diagnozy.

W 2017 roku zaszłam w ciążę. Jak się teraz okazuje — to był cud. Jednak okres ciąży wspominam z przykrością. Było to 9 miesięcy nieustannego bólu brzucha, wizyt u ginekologów, pobytów w szpitalu. Nadal nikt nie potrafił mi powiedzieć, co jest przyczyną tak złego samopoczucia.
Po porodzie wszystkie objawy nasiliły się jeszcze bardziej. Wielokrotnie musiałam korzystać z pomocy lekarskiej w szpitalu, ponieważ ból był nie do zniesienia.
Kilka miesięcy temu mój stan zdrowia pogorszył się na tyle, że musiałam zwolnić się z pracy. Objawy, które codziennie mi towarzyszyły: mdłości, wymioty, problemy z jelitami, pęcherzem, nieustannie trwający ból brzucha, uniemożliwiły mi na aktywność zawodową.
Zostałam więźniem własnego domu. Budząc się i zasypiając w bólu. Straciłam chęć do życia i wiarę, że ktoś mi pomoże. Choroba nie tylko wyniszczała mój organizm fizycznie, ale i psychicznie.
W końcu, po latach poszukiwań, trafiłam na klinikę we Wrocławiu, w której poznałam diagnozę. Wykonano mi specjalistyczne badanie, w którym od razu rozpoznano: Endometriozę naciekająca. Najcięższe IV stadium.
Choroba, która rozwijała się latami zajęła już macicę, jajniki, miednicę, jelito, pęcherz. Potrzebna jest operacja, która zatrzyma rozrost tej choroby.
Operacja będzie polegała na usunięciu macicy, jajników i ognisk zapalnych na pozostałych organach. To bardzo poważna operacja, która niesie za sobą wiele powikłań. Ale to moja jedyna szansa na życie bez bólu! Muszę ją wykorzystać, aby móc prowadzić normalne życie rodzinne, towarzyskie i zawodowe.
Dlatego zwracam się do Was z prośbą o pomoc. Koszt operacji to 55 000 zł. Operacja nie jest refundowana w Polsce przez NFZ.
Nie posiadam takich pieniędzy. Pracuje tylko mój partner. Mamy, zapewne jak wielu z was, inne zobowiązania finansowe, które uniemożliwiają wzięcie kolejnej pożyczki na moje leczenie. Aby choroba nie postępowała i nie pojawiały się nowe ogniska zapalne, operację muszę wykonać jak najszybciej
Mam nadzieję, że ludzie dobrej woli pomogą mi uzbierać kwotę potrzebną na operację. Marzę, by mieć życie, w którym nie ma tyle bólu.
Dziękuję za każdą wpłatę i udostępnienie mojej prośby o pomoc!
Aga
- Wpłata anonimowa10 zł
Zdrowia
- Wpłata anonimowa100 zł
- KrzysztofX zł
- Wpłata anonimowa20 zł
Trzymaj się Aga 👊🏻
- Licytacje -cienie różowe Douglas.70 zł
💪udało się!
