

Najpierw RAK, a teraz ten wypadek... Proszę, pomóż mi❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, pomoc społeczna
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, pomoc społeczna
Opis zbiórki
Moja historia rozpoczęła się w styczniu 2025 roku, gdy wykonałam kontrolną mammografię. W kolejnym miesiącu musiałam powtórzyć badanie, miałam też USG piersi i biopsje. Wynik, który otrzymałam, był wielkim szokiem dla mnie i dla mojej rodziny. To wtedy rozpoczęła się ta trudna walka...
Lekarze zdiagnozowali u mnie raka piersi prawej! Nie mogłam uwierzyć, że to wszystko dzieje się naprawdę... Wiedziałam jednak, że się nie poddam i będę o siebie walczyć! W maju rozpoczęłam leczenie onkologiczne, a za mną już operacja piersi, radioterapia, rehabilitacja. Teraz kontynuuję terapię hormonalną, która potrwa jeszcze kilka lat.
Mimo choroby wrodzony hart ducha dodał mi sił na codzienne wyzwania. Podczas rehabilitacji zakochałam się w nordic walking, zmieniłam tryb życia, zaczęłam też w końcu stawiać siebie i swoje zdrowie na pierwszym miejscu. Codzienne spacery z moimi ukochanymi psami, rozmowy z przyjaciółmi, wsparcie najbliższych – to wszystko było dla mnie jak tlen! Bardzo cieszyłam się, że po długim zwolnieniu lekarskim będę mogła w końcu wrócić do pracy. Byłam z siebie dumna, że tyle już za mną, że tak dobrze dałam sobie radę!

Niestety 24 października 2025 roku otrzymałam kolejny cios. Tego piątkowego popołudnia spadłam ze schodów! Wydawało się, że to zwykły upadek, że powinien zakończyć się on na kilku siniakach i zwichnięciu kostki. Tak się jednak nie stało... Skutkiem ubocznym radioterapii jest osteoporoza. Przez to doszło u mnie do złamania obu trzonów podudzia, a wiele odłamków kości utknęło w śródstopiu!
Karetka zabrała mnie na SOR, skąd od razu trafiłam na Oddział Ortopedii i Traumatologii Narządu Ruchu. Kolejnego dnia przeszłam pięciogodzinną operację. Kilka dni później otrzymałam wypis ze szpitala. Obecnie jestem unieruchomiona w domu z absolutnym zakazem obciążania w jakimkolwiek stopniu złamanej nogi. Przede mną długa i bardzo bolesna droga do odzyskania sprawności...
Moja sytuacja materialna jest w tej chwili bardzo trudna, plany powrotu do pracy po prostu legły w gruzach. Jednak bez wsparcia wielu specjalistów, kontynuowania leczenia onkologicznego i ortopedycznego, a także rehabilitacji po prostu nie mam żadnych szans na odzyskanie spokoju i zdrowia. Co gorsza, stres w przypadku mojej choroby jest wrogiem numer jeden...
Dlatego dziś chciałabym się zwrócić do Was z gorącą prośbą! Każda, nawet najmniejsza wpłata tak wiele dla mnie znaczy. Wasza pomoc pozwoli mi normalnie żyć bez strachu i lęku przed kolejnym dniem i nowymi wyzwaniami. Już teraz za wszystko Wam dziękuję!
Agnieszka
- Wpłata anonimowa50 zł
Powodzenia ❤️🩹
- MAŁGORZATA100 zł
- Wpłata anonimowa30 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- 200 zł
Trzymaj się!!!
- Wpłata anonimowaX zł