Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Nowotwór nie odpuszcza❗️Ratuj Agnieszkę, jej synek potrzebuje mamy!

Agnieszka Krugiołka
Pilne!

Nowotwór nie odpuszcza❗️Ratuj Agnieszkę, jej synek potrzebuje mamy!

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0210666
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Nierefundowane leczenie onkologiczne

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Agnieszka Krugiołka, 34 lata
Janikowo, wielkopolskie
Nowotwór złośliwy prawej ślinianki przyusznej z penetracją do jamy czaszki
Rozpoczęcie: 28 Września 2022
Zakończenie: 28 Lutego 2023

Poprzednie zbiórki:

Agnieszka Krugiołka
106 522,90 zł ( 105,4% )
Wsparło 713 osób
24.06.2022 - 15.07.2022

Operacja neurochirurgiczna w Kluczborku

106 522,90 zł ( 105,4% )

Operacja neurochirurgiczna w Kluczborku

Opis zbiórki

Nowotwór nie odpuszcza! Operacja przeprowadzona w lipcu uratowała mi życie. Niestety, ten potwór wciąż jest aktywny. Dał już przerzuty... Guz w mojej głowie wciąż rośnie, a we mnie rośnie paraliżujący strach przed tym, co najgorsze! Nie wiem, ile czasu mi zostało. Lekarze dają mi nadzieje, ale w moim przypadku leczenie jest nierefundowane! Proszę, pomóż mi! Mam małego synka, dla którego pragnę żyć...

Od uruchomienia poprzedniej zbiórki minęły tylko 3 miesiące, a ja już w tym czasie wiele przeszłam. Przeprowadzona w lipcu operacja się udała, a to było możliwe tylko dzięki Darczyńcom! Dziękuję Wam wszystkim, z całego serca! Przeszłam też naświetlania resztek guza.

Okres rekonwalescencji był bardzo trudny – w końcu konieczne było wycięcie fragmentu mózgu. Nadal odczuwam zaburzenia równowagi, zawroty głowy i osłabienie, które uniemożliwiają normalne, codzienne funkcjonowanie. Jednak najważniejsze jest to, że żyję, jestem dla syna, mogę go przytulić i powiedzieć jak bardzo go kocham!

Niestety nowotwór jest nadal aktywny... Co więcej – powoduje przerzuty do innych części ciała! Rosnący w głowie guz uciska na nerwy, powodując bardzo bolesny paraliż połowy twarzy oraz silny wytrzeszcz i stan zapalny oka. Nie widzę już na nie...

Wzrost guza trzeba jak najszybciej zatrzymać, by nie naciekał dalszych części mózgu – nie wiemy, ile czasu mi zostało!

Mam ostatnią, jedyną szansę na przeżycie. Jest nią bardzo droga immunoterapia i chemioterapia. Niestety, ze względu na wyjątkową nietypowość mojego nowotworu nie jest ona refundowana! Moje życie zostało wycenione na kwotę, której nie jestem w stanie sama zdobyć...

Dlatego dziś znów tu jestem i pełna nadziei kolejny raz zwracamy się do Was o pomoc. Proszę, pomóżcie mi zebrać środki na leki, które zatrzymają, a może nawet częściowo cofną rozwój tej strasznej choroby! Wiem, że jest bardzo źle, ale nie tracę nadziei, że będę żyła jeszcze długo, że mój mały synek Arek będzie miał mamę...

Agnieszka Krugiołka

Moja historia:

Do niedawna żyłam jak większość z nas – codziennymi mniejszymi problemami, radościami codzienności. Miałam zwykłe, szczęśliwe życie. W zeszłym roku wszystko miało się odmienić – miałam zostać mamą!

Niestety, w listopadzie 2021, gdy byłam w ósmym miesiącu ciąży, zdiagnozowano u mnie nowotwór złośliwy ślinianki! Guz rósł bardzo szybko, zagrażał mojemu życiu. Lekarze podjęli natychmiastową decyzję – guza trzeba pilnie wyciąć! Ciąża musiała zostać przedwcześnie rozwiązana. Urodził się mój synek Arek, a już 3 dni później pojechałam na stół operacyjny...

Guz został wycięty, ale po operacji pozostał niedowład w obszarze ust. Na szczęście mój synek urodził się zdrowy. Tylko to się liczyło. Mogłam zacząć cieszyć się razem z rodziną okresem macierzyństwa. Miałam nadzieję, że najgorsze za mną...

Przeszłam radioterapię i chemioterapię, ale mój stan zaczął się pogarszać. Zrobiliśmy szybko rezonans, którego wynik zszokował nas wszystkich – guz mózgu. Operacja usunięcia jego części była możliwa dzięki ludziom o wielkich sercach, dzięki zbiórce – dzięki Wam! Niestety, nowotwór znów jest w natarciu...

Ja się nie poddam, dopóki jest jeszcze nadzieja. A mówi się, że ona jest tak długo, jak człowiek oddycha... Arek mnie potrzebuje, a ja marzę tylko o tym, by móc patrzeć, jak dorasta. Móc przytulić, gdy w nocy przestraszy się hałasu za oknem. Opatrzeć skaleczone kolano, przyjąć laurkę zrobioną w szkole na dzień mamy... Proszę, pomóż mi żyć!

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0210666
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki