

Wystarczyła sekunda, by roztrzaskać życie na tysiące kawałków...
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny, przystosowanie mieszkania
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny, przystosowanie mieszkania
Aktualizacje
POMOCY❗️Stan Agnieszki nadal jest poważny 🚨
Pogodziliśmy się już z myślą, że Agnieszka nigdy nie będzie w stanie chodzić. Wypadek doprowadził do tak tragicznych konsekwencji, że żona już zawsze będzie zależna od mojej pomocy...
Staram się robić wszystko, co w mojej mocy, by ułatwić jej codzienne funkcjonowanie. Żona samodzielnie jest w stanie tylko zjeść i umyć zęby. We wszystkich innych czynnościach wymaga wsparcia!

Niestety pomimo wymagających ćwiczeń i ciężkiej pracy z rehabilitantem – nie widać poprawy...
Teraz skupiamy się na tym, by zakupić wszystkie niezbędne sprzęty rehabilitacyjne, dzięki którym codzienność Agnieszki nie będzie aż tak trudna. Ja ze względu na stałą opiekę nad żoną, nie jestem w stanie podjąć żadnej pracy. Nasza sytuacja jest bardzo poważna!
Prosimy o dalszą pomoc. Wiem, że Agnieszka już nigdy nie wróci do stanu przed wypadkiem. Wierzę jednak, że z Twoim wsparciem ma jeszcze szansę na szczęśliwą przyszłość...
Mąż
Opis zbiórki
Całe dotychczasowe życie dawałem sobie radę bez pomocy innych, jednak znalazłem się w takiej sytuacji, że zostałem zmuszony zwrócić się z ogromną prośbą do ludzi o dobrych sercach o pomoc finansową.
Ja i moja żona ulegliśmy wypadkowi komunikacyjnemu. Jadąc na motorze zostaliśmy uderzeni z ogromną siłą przez pojazd jadący za nami, w wyniku czego wyrzuciło nas z motocykla. Moja żona ze względu na stan obrażeń została zabrana helikopterem i poddana pierwszym operacjom.
Stan obrażeń i komplikacje po wypadku były tak duże, że przez miesiąc była w śpiączce. Obecnie jest osobą ze złamanym rdzeniem kręgowym, która już nigdy nie stanie na własnych nogach. W wyniku uderzenia o asfalt został uszkodzony wzrok, straciła zęby, ma miednicę potrzaskaną w drobny mak... Lekarze ze względu na brak czucia w nogach nie podejmują się operacji.
Potrzebujemy ogromnych nakładów finansowych na rehabilitację i leczenie – w tym przypadku, chociaż górnej połowy ciała – i zakup sprzętu medycznego: wózka elektrycznego, szyny najazdowej na schody i podnośnika wannowego.

Przydałby się nam również samochód, ponieważ mieszkamy w małej miejscowości, gdzie nawet autobusy są rzadkością. Nie wspomnę też o przystosowaniu mieszkania do potrzeb osoby niepełnosprawnej...
Życie pokazuje, że człowiek w takich sytuacjach pozostaje sam i musi sobie jakoś poradzić. Zakup sprzętu ułatwi również moje życie. Opieka nad żoną jest bardzo wymagająca – nie mam już tyle siły, co kiedyś... Sam w wyniku wypadku doznałem złamania łopatki i kości krzyżowej...
Byliśmy oboje bardzo aktywnymi ludźmi, korzystaliśmy z życia pełnymi garściami. Staraliśmy się nie marnować czasu na siedzenie w domu. Teraz zamknięcie w czterech ścianach na pewno wpłynie negatywnie na zdrowie psychiczne zwłaszcza mojej żony.
Żadne z nas nigdy nie wyobrażało sobie, że znajdziemy się w tak dramatycznej sytuacji. Niestety wypadek doprowadził do tak poważnych konsekwencji, że moja żona już zawsze będzie osobą niepełnosprawną, wymagającą ciągłej opieki.
Dziękuję bardzo wszystkim, którzy zechcą nam udzielić jakiegokolwiek wsparcia finansowego.
Mąż Agnieszki
- Valdi200 zł
Trzymajcie się MOCNO!!!
- Dora100 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- BeataX zł