Agnieszka Malec - zdjęcie główne

Tętniak, śpiączka, paraliż... Walczymy o Agnieszkę❗️

Cel zbiórki: 6 miesięczny turnus rehabilitacyjny

Zgłaszający zbiórkę:
Agnieszka Malec, 52 lata
Gubin, lubuskie
Stan po pęknięciu tętniaka
Rozpoczęcie: 11 października 2023
Zakończenie: 19 stycznia 2026
35 822 zł(18,94%)
Do końca: 12 dniBrakuje 153 338 zł
WesprzyjWsparło 420 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0362186
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Cel zbiórki: 6 miesięczny turnus rehabilitacyjny

Zgłaszający zbiórkę:
Agnieszka Malec, 52 lata
Gubin, lubuskie
Stan po pęknięciu tętniaka
Rozpoczęcie: 11 października 2023
Zakończenie: 19 stycznia 2026

Opis zbiórki

Agnieszka to pogodna i spełniona kobieta. Od 30 lat tworzymy szczęśliwy związek, w którym wspólnie wychowaliśmy córkę Kingę. Prowadziliśmy spokojne życie, nie mając świadomości, że życie mojej Agnieszki jest zagrożone...

O problemach ze zdrowiem Aga dowiedziała się niedawno, w momencie gdy była w gorszej kondycji psychicznej. Lekarze odkryli w jej głowie tętniaka, który nigdy wcześniej nie dawał znaku o swoim istnieniu. Jednak zapadła decyzja, aby nie operować.

Ufaliśmy, że to dobra decyzja i staraliśmy się żyć normalnie. Wszystko wydawało się zmierzać ku dobremu do dnia 9 kwietnia. Agnieszka szykowała się na świąteczne spotkanie z rodziną, gdy nagle poczuła się gorzej. Było tak źle, że postanowiłem wezwać karetkę pogotowia.

Agnieszka Malec

Po przyjeździe służb okazało się, że stan jest na tyle poważny, że konieczny jest transport helikopterem do szpitala w Zielonej Górze i operacja ratująca życie! Stan Agnieszki oceniali jako bardzo ciężki. Do tego stopnia, że ponad 2 długie, okrutne miesiące przebywała w śpiączce. 

Ku zaskoczeniu wszystkich niespodziewanie 14 maja Aga się wybudziła! Lekarze mówili, że to jakiś cud, że tak nagle się obudziła, do tego w bardzo dobrej kondycji jak na swoją sytuację.

Agnieszka Malec

My również byliśmy wniebowzięci i przeszczęśliwi, że wraca z nią kontakt. Niestety nasza radość była przedwczesna, po 3 dniach nastąpił regres i diametralne pogorszenie jej stanu. Dwa tygodnie po wybudzeniu po zabiegu poprawy zastawki, nagle wszystko się cofnęło. 

Dlaczego? Wciąż o to pytamy, ale nikt nie zna odpowiedzi. Aga otwierała jedynie oczy, ale do dzisiaj nie ma z nią większego kontaktu. Na szczęście jej stan jest stabilny, ale póki nie wróci kontakt, kolejne zabiegi mogą tylko pogorszyć sytuację...

Obecnie Agnieszka przebywa na oddziale śpiączkowym w klinice w Sawicach, utrzymuje się u niej czterokończynowy paraliż i znikomy kontakt. Wraz z całą rodziną i przyjaciółmi zbieramy środki na jej rehabilitację i dalsze leczenie. Chcemy jedynie, by do nas wróciła. Chciałbym znów zobaczyć, jak się uśmiecha i tańczy pełna radości życia. Proszę o pomoc!

Partner Andrzej z córką i najbliższymi

Wybierz zakładkę
Sortuj według