

Agnieszka od ponad 20 lat żyje w ciągłym bólu! POMÓŻ!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Agnieszka od ponad dwóch dekad żyje w ciągłym bólu. Nie ma dnia wytchnienia. Codziennie towarzyszę jej w najtrudniejszej drodze w jej życiu. Trzymam za rękę, kiedy krzyczy, bo już nie daje rady. Ociekam łzy, gdy płacze – bo choroba odebrała jej wszystko!
To zaczęło się w 2004 roku. Agnieszka, będąc w pracy, przewróciła się i złamała rękę. Lekarze założyli jej gips i skierowali na ortopedię. Po trzech miesiącach okazało się, że rzeczywisty problem to zwichnięcie kości łokciowej – konieczne było przeprowadzenie operacji. Leczenie rozpoczęło się od założenia dwóch drutów, jednak rana nie goiła się, bo podczas zabiegu doszło do zarażenia szpiku gronkowcem!
Moja ukochana przeszła już ponad 40 operacji, ostatnia z nich w 2024 roku zakończyła się amputacją przedramienia prawej ręki. To nie było dla Agi łatwe doświadczenie, ale wiedziała, że najważniejsze jest jej życie. Niestety zabieg nie przyniósł oczekiwanych rezultatów – gronkowiec nadal atakuje jej wycieńczony walką organizm, powodując niewyobrażalny ból.
Ze względu na zapalenie kości przedramienia prawego z ubytkiem kości tkanek miękkich Agę czeka kolejna operacja amputacji dalszego fragmentu ręki. Podczas zabiegu lekarze będą się starać ostatecznie wyciąć zakażone miejsca. Niestety, na termin operacji trzeba czekać miesiącami, a sytuacja robi się coraz trudniejsza. Agnieszka przyjmuje najsilniejsze leki przeciwbólowe, a one i tak nie pomagają. Podczas zmiany opatrunku wychodzą jej części kości zaatakowane przez bakterie. Z rany sączy się krew i ropa… Moja ukochana mdleje z bólu kilkanaście razy dziennie!
Dotychczas staraliśmy się dawać sobie radę sami, jednak kosztów każdego dnia przybywa… Leki, wizyty lekarskie, opatrunki, które trzeba wymieniać 3 razy dziennie, dojazdy do specjalistów… To wszystko kosztuje! Niestety, ZUS podjął decyzję o nieprzedłużaniu renty powypadkowej Agi. Staram się nas utrzymać, ale jest coraz trudniej…
Dlatego z całego serca proszę o pomoc, choć nie jest to dla mnie łatwe. Muszę zawalczyć o przyszłość Agnieszki bez bólu i zadbać by jak najmniej cierpiała do czasu operacji. Każda złotówka, udostępnienie czy przekazanie 1,5% podatku jest dzisiaj na wagę złota.
Arkadiusz, partner Agnieszki
- Wpłata anonimowaX zł
- Ania50 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Ela i Dawid100 zł
Jesteśmy z Tobą❤️
30 zł