Pilne!
Agnieszka Milecka - zdjęcie główne

Złośliwy nowotwór zaatakował mamę dwójki dzieci❗️Potrzebne nierefundowane leczenie❗️

Cel zbiórki: Dalsze leczenie, rehabilitacja, badania i leki

Organizator zbiórki:
Agnieszka Milecka, 45 lat
Palędzie, wielkopolskie
Wieloogniskowy nowotwór piersi
Rozpoczęcie: 15 lipca 2024
Zakończenie: 20 stycznia 2026
90 457 zł(54,51%)
Brakuje 75 501 zł
WesprzyjWsparły 1144 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0605600
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0605600 Agnieszka
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Agnieszce poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Dalsze leczenie, rehabilitacja, badania i leki

Organizator zbiórki:
Agnieszka Milecka, 45 lat
Palędzie, wielkopolskie
Wieloogniskowy nowotwór piersi
Rozpoczęcie: 15 lipca 2024
Zakończenie: 20 stycznia 2026

Opis zbiórki

Na początku tego roku w moje życie wkroczył okrutny wróg – wieloogniskowy nowotwór piersi. Zmiany, które miały być niegroźnymi torbielami, okazały się guzami nowotworowymi. Po kolei traciłam fragmenty swojego ciała – przeszłam usunięcie piersi, wycięcie węzłów chłonnych. W koszmarach boję się, że któregoś dnia zupełnie zniknę…

W styczniu rutynowa kontrola u ginekologa wykazała zmiany w piersi. Początkowo rokowania były dobre, zapewniano mnie, że nie ma się czym martwić… Niestety, po dokładnych badaniach okazało się, że zachorowałam na raka piersi. Ta wiadomość była szokiem i ciosem dla całej naszej rodziny, zwłaszcza dla dzieci. Córka i syn bardzo przeżywają moją chorobę i boją się, że stracą mamę…

Agnieszka Milecka

Przeszłam już dwie operacje: mastektomię i limfadenektomię. Obecnie jestem w trakcie przyjmowania chemioterapii. Po trzecim i czwartym cyklu chemii byłam ogromnie osłabiona. Staram się myśleć pozytywnie, ale wtedy trudno było mi ukryć przed dziećmi, jak bardzo się boję… Wiem jednak, że nie mogę się poddać i dalej walczę! Muszę być silna i wygrać tę bitwę – dla mojej córki i syna!

Po zakończeniu chemii czeka mnie jeszcze radio- oraz hormonoterapia. A później… nierefundowane leczenie, gdyż specjaliści oceniają, że w moim przypadku istnieje wysokie ryzyko wznowy nowotworu! Moje życie wyceniono na ponad 150 tysięcy złotych! Lek będę musiała stosować aż przez 2 lata, a koszt miesięcznego przyjmowania wynosi aż 6,5 tysięcy złotych.

Walka z nowotworem jest ogromnie trudna i kosztowna, ale wierzę, że dzięki Waszej pomocy uda się pokonać wroga! Z Wami jest nadzieja, złotówka do złotówki i będę mogła dalej cieszyć się życiem i spokojnie patrzeć, jak dorastają moje kochane dzieci. Dziękuję za każdą wpłaconą kwotę i motywujące słowo!

Agnieszka

Wybierz zakładkę
Sortuj według