Zbiórka zakończona
Agnieszka Niewrzałek - zdjęcie główne

Zamiast przygotowań do Świąt – chemioterapia❗️Rak sieje spustoszenie w ciele Agnieszki!

Cel zbiórki: Nierefundowany zabieg kręgosłupa

Organizator zbiórki:
Agnieszka Niewrzałek, 49 lat
Kowale
Rozsiany rak piersi, przerzuty do kości, prawie całkowita destrukcja w trzonie Th9
Rozpoczęcie: 22 grudnia 2025
Zakończenie: 11 stycznia 2026
29 213 zł(105,61%)
Wsparło 101 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0881094 Agnieszka

Cel zbiórki: Nierefundowany zabieg kręgosłupa

Organizator zbiórki:
Agnieszka Niewrzałek, 49 lat
Kowale
Rozsiany rak piersi, przerzuty do kości, prawie całkowita destrukcja w trzonie Th9
Rozpoczęcie: 22 grudnia 2025
Zakończenie: 11 stycznia 2026

Rezultat zbiórki

Kochani Darczyńcy – UDAŁO SIĘ! 💚

Z całego serca dziękuję za wsparcie mojej żony w tej trudnej walce. Mamy już zazieleniony cały pasek zbiórki, a to oznacza, że Agnieszka dostała szansę na pilną operację i dalszą walkę z rakiem!

Niech dobro do Was wróci!

Marcin, mąż

Opis zbiórki

Agnieszka to moja ukochana żona i mama naszych cudownych dzieci, u której zdiagnozowano złośliwego raka piersi z przerzutami do kości. Piszę te słowa ze ściśniętym sercem, z bezsilnością i potwornym strachem. Każdy dzień zaczynam z myślą, czy dziś wydarzy się to, czego boimy się najbardziej. Czy jej kręgosłup wytrzyma… Czy jeden nieostrożny ruch nie odbierze Agnieszce sprawności na zawsze…

Nasze życie roztrzaskało się na kawalki we wrześniu 2025 roku. To wtedy poznaliśmy diagnozę. Paradoksalnie, żona wcale nie odczuwała żadnego bólu w piersi. To ja wyczułem zgrubienie i namówiłem ją na badania. Potem wszystko potoczyło się błyskawicznie. Rak piersi. Złośliwy. A chwilę później kolejny cios: przerzuty do kości. Choroba rozwijała się w ciele mojej żony już od dawna… Wszystko zaczęło się tak naprawdę od bólu barku. Jeździliśmy po szpitalach, jednak badania nic nie wykazały. A to właśnie przerzuty do kości dawały o sobie znać jako pierwsze, zanim ktokolwiek zobaczył raka piersi!

Dziś bark jest w dużej części zniszczony przez chorobę. Biodro też. Agnieszka chodzi, ale bardzo powoli, bo wiąże się to z ogromnym bólem. Najgorsze jest jednak to, że jeden z kręgów w kręgosłupie mojej żony został niemal całkowicie zniszczony. Lekarze mówią wprost: w każdej chwili może dojść do złamania. Jeden gwałtowny ruch i Agnieszka może zostać sparaliżowana. Patrzę, jak boi się ruszyć, widzę przerażenie w jej oczach i serce mi pęka, bo nie mogę nic zrobić! Każdy dzień jest balansowaniem na granicy kalectwa! Tak się nie da żyć!

Agnieszka Niewrzałek

Jedyną szansą w tej sytuacji jest pilny zabieg kyfoplastyki, który jest czymś w rodzaju wewnętrznego rusztowania, stabilizującego kręgosłup. Niestety, NFZ go nie refunduje, a jego koszt jest ogromny. Agnieszka ma za sobą trzy cykle chemioterapii, a kolejne trzy jeszcze przed nią. Straciła wszystkie włosy – to dla niej bardzo trudne. Co dwa tygodnie dostaje bolesny zastrzyk, żeby jej kości produkowały więcej szpiku. Po nim przez trzy dni jest wyłączona z życia. Stara się walczyć, ale ja widzę, jak bardzo cierpi. Najtrudniejsze są momenty, gdy nie może wytrzymać z bólu, a ja stoję obok i nie wiem, jak jej pomóc. To poczucie bezsilności rozrywa mnie od środka!

Agnieszka całe życie pomagała innym. Pracowała jako konsultantka w NFZ i umawiała pacjentów na wizyty lekarskie. W wolnym czasie uwielbiała robótki ręczne. Na Święta planowała zrobić ciepłe skarpety dla całej rodziny, ale niestety nie ma siły. Musieliśmy powiedzieć bliskim, że nie damy rady przygotować Wigilii u nas w domu. Po ostatniej dawce chemii Agnieszka jest zbyt słaba.

Z całego serca proszę o pomoc – jako mąż, jako ojciec, jako człowiek, który boi się, że nie zdoła uratować swojej żony! Musimy zebrać środki na pilną kyfoplastykę, a wiemy, że sami nie damy rady! Nie proszę o cud. Proszę o szansę, by moja żona mogła dalej chodzić, być mamą dla naszych dzieci i po prostu żyć bez strachu, że jeden krok odbierze jej wszystko. Każda pomoc ma znaczenie!

Marcin, mąż Agnieszki

Wpłaty

Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Agnieszka Niewrzałek wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj