Agnieszka Otłowska - zdjęcie główne

Walczę o sprawność po przebytych udarach... Proszę, pomóż!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Zgłaszający zbiórkę:
Agnieszka Otłowska, 39 lat
Bachowice, małopolskie
Stan po udarach, pęcherzowe oddzielanie się naskórka, wada serca PFO, stan po artroskopii i resekcji kości śródstopia, zespół ciasnoty podbarkowej barku lewego
Rozpoczęcie: 13 stycznia 2023
Zakończenie: 23 stycznia 2026
3979 zł(6,23%)
Brakuje 59 851 zł
WesprzyjWsparło 113 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0066936
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Zgłaszający zbiórkę:
Agnieszka Otłowska, 39 lat
Bachowice, małopolskie
Stan po udarach, pęcherzowe oddzielanie się naskórka, wada serca PFO, stan po artroskopii i resekcji kości śródstopia, zespół ciasnoty podbarkowej barku lewego
Rozpoczęcie: 13 stycznia 2023
Zakończenie: 23 stycznia 2026

Aktualizacje

  • Agnieszka nadal bardzo CIERPI! Prosimy, pomóżcie...

    Od kiedy pamiętam, towarzyszy mi ból. To on mówi mi, co mogę, a czego nie. Jest moim najwierniejszym przyjacielem... To on mnie wychował...

    Minęło już 7 lat od udaru, a ja nadal dotkliwie czuję jego skutki. Każdego dnia mocno doskwiera mi też moja wrodzona choroba. 

    W walce o sprawność od zeszłego roku przeszłam wiele operacji ortopedycznych. Dzięki Waszemu wsparciu mogę nadal się leczyć i wierzyć, że jeszcze wszystko się ułoży.

    Już dawno zaakceptowałam, że los odebrał mi normalne życie. Chciałabym tylko tak nie cierpieć i móc lepiej funkcjonować. Dla siebie i mojego synka...

    BŁAGAM o pomoc!

Opis zbiórki

Mam na imię Agnieszka. Moje życie nigdy nie było usłane różami – od urodzenia choruję na pęcherzowe oddzielanie się naskórka. Musiałam nauczyć się z tym żyć, ponieważ mojej choroby nie da się zupełnie wyleczyć, ale w 2017 roku ponownie musiałam zmierzyć się przeciwnościami, które zmieniły w moim życiu wszystko. To wtedy przeszłam pierwszy udar...

W styczniu 2017 roku byłam w 27. tygodniu ciąży. Jednego dnia naprawdę źle się poczułam. Natychmiast trafiłam do szpitala, gdzie okazało się, że doszło u mnie do udaru krwotocznego i niedokrwiennego mózgu. Zarówno ja, jak i mój synek walczyliśmy o przeżycie. Kubuś urodził się jako skrajny wcześniak, ponieważ mój stan nie pozwalał na donoszenie ciąży. 

Agnieszka Otłowska

W wyniku udaru doszło do całkowitego niedowładu lewej strony ciała. Na nowo musiałam uczyć się samodzielnie siedzieć i chodzić. Tego samego roku, we wrześniu, przeszłam operację wszczepienia implantu, ponieważ wskutek udaru musiałam mieć usuniętą część kości czaszki. 

Zamiast cieszyć się z pierwszych chwil macierzyństwa, musiałam odwiedzać kolejne szpitale i ośrodki rehabilitacyjne – zarówno ze sobą, jak i z synkiem. Kubuś również wymaga rehabilitacji, ponieważ wcześniactwo pozostawiło trwały ślad na jego sprawności. 

Kiedy wydawało się, że mój stan zaczął się trochę poprawiać, w 2018 roku doszło do kolejnego udaru – tym razem niedokrwiennego. Niewiele później wykryto wadę serca, przez którą musiałam przejść jeszcze jedną operację.

Moje problemy ze zdrowiem wydają się nie mieć końca – po udarach pojawiły się dodatkowe kłopoty – z lewym barkiem oraz problemy z lewą stopą. Do wszystkiego dochodzą jeszcze problemy z kręgosłupem. Przeszłam kolejną operację, ale to wciąż nie koniec mojej walki. Czekają mnie jeszcze dalsze zabiegi chirurgiczne m.in. operacja barku i biodra, a po nich jeszcze intensywna rehabilitacja. 

Mój syn potrzebuje sprawnej mamy, ale by tak się stało muszę systematycznie odbywać rehabilitację. Proszę, pomóż mi, abym mogła dalej walczyć o odzyskanie sprawności po udarach!

Agnieszka

Wybierz zakładkę
Sortuj według