

Nieszczęśliwy wypadek odebrał mi sprawność. Tylko dzięki operacji będę mogła znów chodzić!
Cel zbiórki: Reoperacja ortopedyczna, rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Reoperacja ortopedyczna, rehabilitacja
Aktualizacje
UDAŁO SIĘ! Przejdę operację!
Kochani Darczyńcy! To już oficjalnie, 6 października 2025 roku, odbędzie się moja operacja. Wprawdzie nie udało się uzbierać całej kwoty, ale damy radę, bo musimy !
Udało się dzięki każdemu z Was. Każda cegiełka, którą dołożyliście, każde udostępnienie pomogło mi zbliżyć się do marzenia, że znów będę mogła normalnie chodzić i funkcjonować na co dzień.
Dziękuję Wam z całego serca i proszę – trzymajcie mocno kciuki, bo teraz musi być tylko lepiej. Wszyscy jesteście WIELCY!
Agnieszka
Opis zbiórki
18 luty 2025 roku – to dzień, który sprawił, że moje życie wywróciło się do góry nogami. Niefortunny upadek, zwykłe potknięcie doprowadziło mnie do stanu, w którym poruszam się o kulach i z ledwością ruszam nogą.
Upadłam. Najpierw na jedno kolano, później na drugie. Błyskawicznie udałam się na SOR. Okazało się, że podczas wypadku doszło do całkowitego zerwania mięśnia czworogłowego. Tego samego dnia została przeprowadzona natychmiastowa operacja.
Po niej nastąpiła intensywna rehabilitacja, która miała przywrócić mi zdrowie. Półroczne ćwiczenia nie przyniosły jednak efektów i oczekiwanych rezultatów. Dziś mogę zgiąć nogę na nie więcej niż 30 stopni!

Moim zmartwieniom nie ma końca. Nastąpił zanik mięśnia czworogłowego. Wystąpiły komplikacje pooperacyjne. Od tego nieszczęśliwego dnia ból nie odstępuje mnie na krok. Codziennie zmagam się z dolegliwościami tak mocnymi, że czasem sama zastanawiam się, jak je znoszę.
Dziś jedyną szansą na powrót do zdrowia i możliwość chodzenia jest skomplikowana reoperacja. Podczas niej pobrany zostanie przeszczep ze zdrowego ścięgna, który zostanie użyty do rekonstrukcji mięśnia czworogłowego.
Całe życie byłam aktywna. Uprawiałam sport, uwielbiałam to robić. A dziś? Dziś jestem uwięziona. Nie mogę wyjść nawet na spacer z psem. Ta niemoc boli najbardziej – chciałabym zrobić tyle rzeczy, ale moje ciało mi na to nie pozwala.
Boję się, że pieniądze staną na przeszkodzie na drodze po moje zdrowie. Że już nigdy nie będę w pełni sprawna. Koszty operacji i rehabilitacji, która będzie po niej konieczna, są ogromne. Nie jestem w stanie sama zebrać takiej kwoty. Marzę o tym, by wrócić do sprawności. Proszę, pomóż mi!
Agnieszka
- Magda (klientka z Marchewkowego Pola)40 zł
Trzymam kciuki za szybki powrót do sprawności!
- Od Dilusia200 zł
😍
- Natalia J.50 zł
- Julia100 zł
- Kamil Pepliński50 zł
Kevin Farrugia1000 zł