Agnieszka walczy z nowotworem! Pomocy!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Przeszczep szpiku, terapia i nagła diagnoza: nowotwór złośliwy piersi! Ponownie potrzebna pomoc dla Agnieszki!
Kochani Darczyńcy! 10 sierpnia 2025 r. świętowałam moje nowe 3. urodziny, gdyż od tego dnia żyję na nowo po przeszczepie szpiku. Doświadczenie choroby nowotworowej, to jak tatuaż wydziergany w sercu i duszy, którym zostałam naznaczona na zawsze. Od teraz każdy kolejny dzień staje się darem, każda wyciągnięta w moją stronę dłoń drugiego człowieka to nadzwyczajna siła, dzięki której droga, którą przemierzam, staje się lżejsza i pogodniejsza.
3,5 roku temu zachorowałam na ostrą białaczkę szpikową. Niezbędny do życia okazał się przeszczep szpiku, który poprzedzały cykle chemioterapii. W związku z obecnością choroby resztkowej po przeszczepie zostałam zakwalifikowana do leczenia podtrzymującego chemioterapią doustną przez okres 2 lat. Niestety po roku musiałam przerwać terapię, gdyż pojawił się u mnie wtórny nowotwór złośliwy piersi, w wyniku którego przebyłam zabieg mastektomii. Aby dojść do sprawności, po amputacji potrzebowałam około roku rehabilitacji i zabiegów fizjoterapeutycznych.
Proces leczenia obu nowotworów, a także choroby współtowarzyszące oraz fakt, że „białaczka to oscylowanie na granicy życia i śmierci” przyczyniły się do trudności w powrocie do normalnego funkcjonowania w życiu codziennym. Moimi stałymi „towarzyszkami” stały się przygnębienie, osłabienie, niemoc w wykonywaniu codziennych czynności, a także lęk przed ponownym zachorowaniem.
Mieszkam tylko z córką, która w chwili mojego zachorowania na białaczkę była jeszcze nastolatką. Niestety moje zmagania z chorobą i długie pobyty w szpitalach wywołały u niej zespół stresu pourazowego oraz depresję, z którymi borykamy się do tej pory. Dodatkowo w styczniu 2025 r. nie przedłużono mi renty chorobowej, w wyniku czego we dwie utrzymujemy się z mojego zasiłku dla bezrobotnych.
W moim sercu na zawsze pozostanie ogrom wdzięczności za dobro, jakiego doświadczyłam od bliskich, przyjaciół oraz ludzi dobrej woli, którzy wspierali nas, gdy tego najbardziej potrzebowałyśmy. W dalszym ciągu zwracam się z prośbą o wsparcie, dzięki któremu będę mogła z córką zakupić niezbędne leków, pokryć koszty terapii oraz wyjazdów do Katowic na wizyty kontrolne oraz innych lekarzy specjalistów.
Z wdzięcznością,
Agnieszka
Opis zbiórki
Jestem Agnieszka, mam 53 lata. Od 2 lat choruję na ostrą białaczkę szpikową. Bez pomocy ludzi o dobrym sercu, nie wiem, czy dałabym radę przejść ten wyjątkowo trudny czas choroby.
Diagnozę ostrej białaczki szpikowej usłyszałam niespodziewanie pod koniec lutego 2022 r. Miałam 51 lat. Pół roku wcześniej zmieniłam pracę, by wrócić do nauczania w szkole. To było moje marzenie. W szpitalu na samym początku usłyszałam, że już nie wrócę do pracy. Musiałam spisać testament, bo w domu została zupełnie sama moja 16-letnia córka. Musiała nagle zmierzyć się z brutalną rzeczywistością, samotnością i dorosłością. Miesiąc w szpitalu, chemioterapia, remisja choroby, potem kolejne pobyty w szpitalach, chemie, toczenia krwi, w międzyczasie sepsa.
Cała rodzina, w tym moja 80-letnia mama, chorowała ze mną. Nie chciałam ich obarczać, opowiadać, jak mi jest ciężko, ale czasami się po prostu nie da. 10 sierpnia 2022 r. w Katowicach odbył się przeszczep szpiku. Dostałam najlepsze komórki od mojej siostry. Jestem wyjątkową szczęściarą, bo mam tylko jedną siostrę i to w 100% zgodną. Na oddziale przeszczepowym przebywałam 7 tygodni. Ciężka chemia przed przeszczepem, potem powikłania i oczekiwanie, by szpik zaczął pracować. Doświadczyłam wiele dobroci ze strony lekarzy, pielęgniarek i personelu. Wiedziałam, że jestem w najlepszych rękach. Czułam wokół siebie dar ludzi, którzy modlili się o moje zdrowie.
Choroba odcisnęła na mnie ogromne piętno. Wszystko, co było przed diagnozą, zamknęłam, jak przeczytaną książkę. Nic już nie jest i nie będzie takie samo. Nowy szpik przyjął się, ale niestety pozostały komórki nowotworowe, dlatego leczenie wciąż trwa. Aby zahamować rozwój niekorzystnej mutacji FLT+, która nie rokuje dobrze, przyjmuję leki o silnym działaniu toksycznym i szeregu uciążliwych działaniach ubocznych. Moje zdrowie i siły nie są na tyle dobre, abym mogła pracować. Otrzymałam tylko na rok rentę chorobową.
Od 1,5 roku jestem pod stałą kontrolą poradni przeszczepowej w Katowicach i lekarza hepatologa, a także onkologa, laryngologa i dermatologa onkologicznego w Białymstoku. Wizyty kontrolne mam obecnie co miesiąc lub 3 miesiące. To 600 km w jedną stronę z ograniczeniem przebywania w miejscach publicznych, z racji osłabionej odporności. Moja córka zdecydowała się przejść na tzw. edukację domową, aby być przy mnie. W tym roku zdaje maturę. Julia jest bardzo zdolna i chciałaby rozpocząć studia. Wierzę, że uda się jej spełnić te marzenia, a ja będę mogła w nich uczestniczyć.
Uśmiecham się do każdego nowego dnia i wszystkiego, co się w nim zdarzy – bez względu na to czy będzie to radosne, czy trudne. To moje drugie życie i najważniejsze, że mogę go wciąż doświadczać. Jest we mnie ogromna wdzięczność za bezinteresowną pomoc, moc życzliwości, troski i wsparcia finansowego, które są darem serca wielu przyjaciół i ludzi dobrej woli. Poczucie oparcia w drugim człowieku wspiera mnie przez cały czas i daje nadzieję, wiarę i siłę na pokonanie choroby.
Walka z białaczką jest jednak bardzo kosztowna. Dojazdy do Katowic, noclegi, wizyty u lekarzy oraz leki podczas walki z chorobą są ogromnym obciążeniem finansowym. Każda złotówka jest dla mnie wielkim wsparciem. Dziękuję za ogromną wrażliwość, serdeczność i poczucie bezpieczeństwa, że nie jestem sama, mimo iż rzeczy przełomowe przeżywamy zawsze w wewnętrznej samotności.
Proszę Was o dalsze wsparcie w chorobie. Tak bardzo chciałabym osiągnąć pełną remisję i móc zostawić cały ten koszmar za sobą. Wierzę, że z Waszą pomocą będzie to możliwe. Każda wpłata to krok w stronę wygranej z białaczką.
Agnieszka
- Anita Finfando100 zł
Ich habe keine Hausaufgaben :)
- Wpłata anonimowa1 zł
- Wpłata anonimowa1 zł
- Natalia50 zł
Trzymam kciuki za Panią
- Magda100 zł
- Wpłata anonimowa20 zł