

Jeden dzień zmienił wszystko – naszej mamie pękł tętniak!
Cel zbiórki: Półroczny turnus rehabilitacyjny
Wpłać, wysyłając SMS
Cel zbiórki: Półroczny turnus rehabilitacyjny
Aktualizacje
Agnieszko, czekamy na Ciebie!
Po kilkumiesięcznym pobycie w szpitalu Agnieszka w lutym trafiła do ośrodka wybudzeń w Sawicach z nadzieją, że uda się polepszyć jej stan. Od tego czasu jest pod opieką zespołu specjalistów, którzy robią wszystko, aby stan Agnieszki uległ poprawie. Codzienna praca powoli zaczyna przynosić konkretne efekty. Udało się zaadaptować Agnieszkę do pozycji stojącej, zaczynają się pojawiać ruchy czynne rąk i nóg.
Agnieszka robi również postępy w pracy na urządzeniu C-Eye. Stara się wyrażać swoje potrzeby. W tym celu pomocne są różne symbole, zarówno w wersji papierowej, jak i elektronicznej. Agnieszka dzielnie ćwiczy również spostrzeganie, uwagę oraz pamięć.
Mimo że rehabilitacja wymaga ogromnego wysiłku i przezwyciężenia wielu trudności, na twarzy Agnieszki w końcu pojawia się uśmiech, który jest dla nas wielką radością i motywuje nas do dalszego działania. Każda nasza wizyta w ośrodku dodatkowo napędza Agnieszkę do cięższej pracy nad sobą. Z uwagą wysłuchuje naszych relacji, co się dzieje w domu, w naszej codzienności w oczekiwaniu na jej powrót. Cieszymy się, że powoli do nas wraca, jest bardziej świadoma obecnej sytuacji, wyraża satysfakcję z osiągnięć dzieci. Pragniemy, aby Agnieszka odzyskała jak największą sprawności i żeby znowu dom wypełnił się jej pozytywną energią, której nam bardzo brakuje.
Niestety uczestnictwo Agnieszki w programie wybudzeń będzie musiał się wkrótce skończyć, a kontynuacja rehabilitacji ze względu na obowiązujące przepisy jest możliwa wyłącznie w placówkach niepublicznych, co wymaga dużych nakładów, które przekraczają nasze możliwości finansowe. Dlatego dziękujemy za dotychczasową pomoc i zwracamy się z gorącą prośbą o dalsze wsparcie naszej zbiórki.
Rodzina
Opis zbiórki
Jeszcze nie tak dawno Agnieszka była bardzo zaangażowaną w życie rodzinne i pracę zawodową, pełną pozytywnej energii osobą. Wiedliśmy spokojne i poukładane, a przede wszystkim szczęśliwe życie. Wszystko zmieniło się 16 października ubiegłego roku…
Agnieszka koncentrowała się na zapewnieniu możliwie najlepszego startu w dorosłe życie naszym dzieciom. Jest gotowa wiele poświęcić, żeby ten cel realizować. Bardzo lubiana przez współpracowników, wyróżniająca się w codziennej pracy pełną empatii postawą oraz indywidualnym podejściem wobec swoich pacjentów. Spacery po górach, podróże, wypoczynek na plaży, czytanie i dobry film kryminalny to wieloletnie pasje Agnieszki. Wszystko zmienił jeden dzień.
To miała być spokojna niedziela w rodzinnym gronie. Planowaliśmy wspólny spacer z dziećmi. Niestety los chciał inaczej. Agnieszka poczuła się gorzej, bolała ją głowa. Wkrótce ból się nasilił i Agnieszka straciła przytomność. Stało się to nagle bez wcześniejszych symptomów.

Od tej chwili zaczęła się walka o życie. Szybki transport do szpitala, diagnoza – rozległy krwotok z pękniętego tętniaka. Tego samego dnia pierwsza operacja ratująca życie. Kolejne dni to dramatyczne oczekiwanie na poprawę kwalifikującą do operacji zabezpieczającej przed kolejnym wylewem, którego Agnieszka mogłaby nie przeżyć. Szczęściem w nieszczęściu było to, że lekarzem prowadzącym Agnieszki był doświadczony specjalista, który podjął się operacji zaklipsowania tętniaka w skrajnie trudnych uwarunkowaniach. Kolejne tygodnie to czas balansowania na granicy życia i śmierci – stabilizacja wodogłowia, sepsa, infekcje, problemy z oddychaniem...
Statystyki i przewidywania lekarzy dotyczące rokowań były niekorzystne. Nie zniechęciło nas to, a wręcz przeciwnie, bardziej zmotywowało do działania. W trakcie pobytu w szpitalu dzięki bezinteresownej pomocy koleżanek z pracy – tak jak Agnieszka fizjoterapeutek – staraliśmy się maksymalnie wykorzystać dopuszczalny czas wizyt na codzienną aktywizację Agnieszki. Pomimo ciągłych powikłań i komplikacji Agnieszka się nie poddawała. Po miesiącach pobytu w szpitalu stan Agnieszka na tyle się ustabilizował, że zakwalifikowała się do ośrodka rehabilitacyjnego.

Mimo że obecnie Agnieszka nie potrafi mówić, a niedowład prawej połowy ciała ograniczył bardzo sprawność, to w wyniku rozpoczętej rehabilitacji czyni znaczne postępy. Chociaż czasami jest smutna i zmęczona, jej siła i upór są niesamowite. Z ogromną dumą patrzymy, jak z determinacją walczy z ciężką chorobą. Wierzymy, że jest w stanie ją pokonać. Aby tak się stało, potrzebuje dalszej intensywnej rehabilitacji. Mamy ogromną nadzieję, że dzięki niej odzyska dawne życie.
Agnieszka przez wiele lat pracy pomagała odzyskać sprawność pacjentom, a teraz sama potrzebuje intensywnej rehabilitacji. Zwracamy się do wszystkich osób o wielkich sercach, pomóżcie nam odzyskać naszą ukochaną córkę, żonę i mamę.
Bliscy Agnieszki
- Weronika20 zł
- Sebastian2 zł
Życzę wszystkiego co najlepsze, oby życie ułożyło się lepsze i na nowo
- Ula Tomkiewicz10 zł
Zdrowia ❤️
- Wpłata anonimowa100 zł
- 50 zł
- Wpłata anonimowa50 zł