Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Wraz z przerzutami przepadała szansa na leczenie w Polsce. Agnieszka potrzebuje ratunku!

Agnieszka Wagner
Zbiórka zakończona

Wraz z przerzutami przepadała szansa na leczenie w Polsce. Agnieszka potrzebuje ratunku!

336 748,00 zł ( 101,96% )
Wsparło 4676 osób
Cel zbiórki:

Kontynuacja leczenia onkologicznego w Niemczech

Organizator zbiórki: Fundacja Onkologiczna Nadzieja
Agnieszka Wagner, 41 lat
Poznań, wielkopolskie
Zaawansowany rak piersi z przerzutami do kości, wątroby i płuc
Rozpoczęcie: 25 Listopada 2019
Zakończenie: 27 Marca 2021

Poprzednie zbiórki:

Agnieszka Wagner
55 581,00 zł ( 104,49% )
Wsparło 1125 osób
12.02.2019 - 15.03.2019

Pilna protonoterapia w Monachium

55 581,00 zł ( 104,49% )

Pilna protonoterapia w Monachium

Aktualizacje

UWAGA❗️Agnieszka wygrywa walkę o życie – potrzebna pełna mobilizacja❗️

16 listopada 2020 roku życie powiedziało mi TAK! Odtąd tego dnia będę celebrować moje ponowne narodziny...
W ostatnich tygodniach przeszłam badania kontrolne po półrocznej agresywnej chemioterapii i dwóch naświetlaniach Gamma-Knife przerzutów do mózgu.

Wynik tomografu ciała pokazał zmniejszenie się lub całkowite zniknięcie guzów w płucach, wątrobie, węzłach chłonnych i na skórze. Mój szkielet na zawsze pozostanie podziurawiony przez nowotwór, ale jest stabilny. Mogę pozwolić sobie na ukochane aktywności bez obawy połamania się na kawałki.
Markery nowotworowe wróżą rychłą remisję: jeden marker już znalazł się w normie (spadł 10-krotnie), a drugi zbliża się do normy z każdym podaniem chemii (w ciągu półrocza zaliczył 6-krotny spadek).

Wynik rezonansu magnetycznego głowy pokazał znaczne zmniejszenie się WSZYSTKICH 25 guzów "zamieszkujących pod różnymi adresami" w moim mózgu. Żeby było jeszcze lepiej - BRAK nowych przerzutów! Ten wynik jest magią i największym cudem, jakiego doświadczyłam.

Ze swojej strony zrobię wszystko, by w listopadzie 2021 w dobrym zdrowiu i pełnej sprawności celebrować pierwszą rocznicę moich ponownych narodzin. Potrzebuję jednak TWOJEJ POMOCY, by tak się stało.

Agnieszka Wagner

Moja niezachwiana wiara w życie, w moc mojego ciała i ducha, determinacja, by zawsze szukać najlepszych rozwiązań i pokonać wszystkie trudności są kluczowe. Ale niewystarczające. Pokazały mi to doświadczenia 11 lat życia z zaawansowanym rakiem.

Bez zaplecza finansowego nie jest możliwe korzystanie z ogromnego potencjału współczesnej medycyny. Gdyby nie wsparcie tysięcy osób, które uwierzyły we mnie, nie mogłabym pójść w terapii pod prąd. Nie mogłabym wyrwać się ze sztywnych schematów leczenia - bardzo ograniczających i niedających nadziei na wycofanie choroby, o remisji nie wspominając.
Moje ostatnie sukcesy nie oznaczają końca terapii. Jestem nieuleczalnie chora. Możesz mi jednak pomóc przeżyć z nowotworem jeszcze wiele lat w sprawności, aktywności i dobrej formie.

Każdy rok to nowe możliwości leczenia. Każdy rok to wygrana dla mnie i nadzieja dla innych chorych. Bo jeśli mi się uda, to innym też może się udać.
Liczę na Ciebie! Z wdzięcznością - Agnieszka

Sytuacja jest dramatyczna❗️Ratujmy życie Agnieszki!

Nieprzerwanie od roku jestem w krytycznej sytuacji. Osiągnęłam wprawdzie mój zeszłoroczny cel i dożyłam 40-stki, ale perspektywa celebrowania kolejnych urodzin jest co najwyżej mglista.

Dotychczasowe terapie nie przyniosły przełomu i nie powstrzymały progresji raka. Między lutym a majem 2020 r. w moim mózgu zagnieździło się aż 25 guzów! W związku z tym mój onkolog zmienił chemioterapię na bardziej agresywną. Liczymy, że będzie ona tak skuteczna, jak jest obciążająca. Praktycznie każdego tygodnia (chemię dostaję co 7 dni) przez ok. 3 dni jestem "wyłączona", nie mam kompletnie energii, aby funkcjonować, a w kolejne dni dochodzę do jako takiej formy, i tak w kółko.

Choć ostatnie badania pokazały, że rak zaczął się wycofywać (spadek markerów), to nie wiem jak długo podołam tej ciężkiej i wyniszczającej terapii.

Agnieszka Wagner

W lipcu zachorowałam na różę, otarłam się o sepsę, straciłam kompletnie sprawność (róża była umiejscowiona w nodze), spędziłam przeszło 2 tygodnie w szpitalu, a mój stan był naprawdę ciężki. Bałam się o swoje życie i przekonałam się jak bardzo dotychczasowe leczenie mnie wyczerpało i jakie zagrożenia infekcji ze sobą niesie.

W czerwcu i lipcu przeszłam 2 trudne zabiegi radiochiurgii mózgu metodą Gamma-Knife. Miałam wiele szczęścia, że znalazłam tę metodę i lekarza, który zgodził się mnie w ten sposób leczyć wbrew moim kiepskim rokowaniom. Ryzyko pojawienia się u mnie na przestrzeni roku kolejnych przerzutów wynosi jednak aż 70%!

Wiosną 2020 r. pojawił się nowy i skuteczny lek (Tukysa/Tucatinib) na zdiagnozowany u mnie typ nowotworu (HER2+). Działa on również na przerzuty do mózgu. Koszt miesięcznej terapii wynosi 18500 dolarów! 

Jestem bardzo zdeterminowana, aby zgromadzić niezbędne środki i ratować mój mózg - moje "centrum dowodzenia". Jestem wdzięczna, że pojawiają się nowe leki, które mogą mi realnie pomóc i przedłużyć życie w sprawności fizycznej i intelektualnej.

Jestem też niezmiernie wdzięczna wszystkim tym, którzy do tej pory okazali mi wsparcie i nadal we mnie wierzą! Jestem silna tą wiarą, tą wdzięcznością i nie zamierzam się poddawać! Liczę na Waszą pomoc. Z nadzieją - Agnieszka

Sytuacja jest dramatyczna❗️ Agnieszka walczy o życie❗️

Nadal balansuję na granicy życia i śmierci. Kolejny zabieg ratujący moje życie już w najbliższy czwartek. Proszę Was o pomoc!

Moja codzienność jest naznaczona dużą dozą lęku i niepewności, co w ostatnich tygodniach jest doświadczeniem większości ludzi w związku z pandemią koronawirusa. U mnie taki stan wyjątkowy trwa od listopada 2009 roku, a od kilku miesięcy, kiedy to rak rozgościł się dokładnie wszędzie w moim organizmie, żyję praktycznie bez przerwy w stanie alarmowym!

Agnieszka Wagner

Ostatnie 2 miesiące były dla mnie szczególnie trudne: obok przyjmowanej już od pół roku chemioterapii, przeszłam radioterapię mózgu, której skutki odczuwam do dzisiaj (brak stabilności, ból, pieczenie,  zawroty głowy, bezsenność, nadaktywność...). Dzięki hojności setek osób rozpoczęłam terapię immunologiczną z wykorzystaniem komórek dendrytycznych, która ma wysokie szanse powodzenia w moim przypadku, i która daje nadzieję na długą remisję, a być może nawet na całkowite wyleczenie.

Abym mogła tę terapię kontynuować, potrzebne są ogromne środki finansowe, bez których nie będę bezpieczna i nie będę miała szansy. Kieruję swoją prośbę do Wszystkich czytających te słowa, abyście wsparli mój cel, czy to finansowo, czy też ofiarując coś od siebie na Licytacje dla Agnieszki. Pomóżcie mi, bym mogła dalej żyć, mieć nadzieję, być z moimi bliskimi i dawać świadectwo, że życie z zaawansowanym rakiem może być naprawdę długie, twórcze i szczęśliwe!

Toczę batalię o życie. PRZEGRYWAM❗️

Rak - agresor, który rozgościł się w moim ciele, zdobywa kolejne "tereny". Po szkielecie, wątrobie, węzłach chłonnych i płucach udało mu się przedostać do mojego centrum dowodzenia: ostatnie badania obrazowe wykazały obecność przerzutów do mózgu. Jeśli centrum dowodzenia padnie, to będzie po mnie.

Zawsze uważałam, że "głowa jest wszystkim": kto inny, jeśli nie ja sama, podejmie walkę z rakiem, kto zdecyduje, co jest dla mnie najlepsze? Ta ostatnia diagnoza była ogromnym ciosem, wywróciła nasze życie do góry nogami, przekreśliła wiele moich marzeń...

Póki co, pomimo zjadliwości mojego przeciwnika wciąż zachowuję kontrolę nad centrum dowodzenia i wkrótce wesprze mnie w tym radioterapia. Będzie to jednak rozwiązanie doraźne, które miejmy nadzieję zatrzyma progresję w mózgu na jakiś czas, ale wyrok na mnie ostatecznie zapadł.

Agnieszka Wagner

Jeśli nie zdarzy się cud, to zostanę pokonana... Takim cudem może być dla mnie na dzień dzisiejszy terapia immunologiczna komórkami dendrytycznymi w klinice dr. Thomasa Neßelhuta w Duderstadt (Niemcy), w której od prawie 30 lat skutecznie leczą się chorzy z całego świata.

Taka terapia ma wysokie szanse powodzenia również w moim przypadku, nie jest jednak refundowana. Tak więc, aby dalej walczyć i zatrzymać inwazję raka, sama muszę zdobyć środki finansowe na "uzbrojenie" z komórek dendrytycznych.

Gdybym nie odważyła się prosić Was, Drodzy Czytelnicy, abyście wsparli mnie finansowo w zakupie tego rodzaju "broni", o cudzie nie mogłoby być mowy, gdyż potrzebowałabym kilku lat życia (których prawdopodobnie nie mam), aby własną pracą zarobić tę terapię. A ja chcę żyć!!! I wierzę głęboko, że cud jest możliwy - możliwe jest moje wyleczenie. Z nadzieją i ufnością proszę Was o wpłaty i udostępnienia. Wasza MOC nie ma granic!

Agnieszka

Opis zbiórki

Pomóż mi dożyć 40-stki i pokonać statystyki. 2 listopada minęło 10 lat od dnia, który zmienił wszystko. Oczywiście słysząc diagnozę – rak piersi byłam przerażona, ale jeszcze gorsze było to, że równocześnie umarła we mnie nadzieja na wyzdrowienie i beztroskie życie, jakie teoretycznie powinna wieść osoba wtedy niespełna trzydziestoletnia. A to za sprawą słów "przerzuty" i "zaawansowany".

To one zmieniły całą sytuację – moje szanse na przeżycie kolejnych 5 lat spadły do 25%, zaś dożycie 40-stki oznaczałoby, że pobiłam rekord, gdyż statystyki przeżycia w zaawansowanym stadium choroby (Stage IV) kończyły się na 10 latach… A jednak jestem! Mimo że przez tę dekadę robiłam naprawdę bardzo wiele, aby zdrowie mnie nie opuszczało, dziś znów życie rzuciło mi wyzwanie i wręcz z nostalgią wspominam diagnozę z 2009 roku. W porównaniu z dzisiaj, mój stan zdrowotny wtedy, mimo przerzutów do kości, był świetny. To, z czym muszę się zmierzyć teraz, to moje być albo nie być, bo rak zajął nie tylko cały szkielet, ale też wątrobę i płuca…

Agnieszka Wagner

By się ratować, zdecydowałam się w Niemczech na chemioterapię Kadcylą – to praktycznie ostatni lek, który może mi pomóc. Jest to leczenie „bez końca”, tzn. lek będę otrzymywać tak długo, jak długo będzie działał. O tym, że przestanie działać, i że może to być kwestią raczej miesięcy niż lat, wiem już dzisiaj. Jest więc szansa, że dożyję czterdziestki, i mam w sobie wielką determinację, aby tak się stało. Pragnę jednak więcej – nie tylko dla siebie i ludzi, którzy mnie kochają, i którym na mnie zależy, ale także dla wszystkich kobiet cierpiących z powodu zaawansowanego raka piersi, z którym życie przypomina czasem czyściec, a momentami piekło, choć bywa także niebem – jak to życie...

Moim nadrzędnym celem jest teraz dożycie 40-stki, remisja, a potem pobicie kolejnego rekordu i dożycie 50-tki. Aby te cele się zmaterializowały, nie wystarczy chemia – ogromną szansą jest immunoterapia w Niemczech z wykorzystaniem komórek dendrytycznych i Nivolumabu. W kwestii sfinansowania takiego leczenia, którego roczny koszt został wyceniony na 70 tys. euro, dzielę los tysięcy dzielnych, cierpiących i pragnących żyć osób, które zdecydowały się poprosić o wsparcie przez Siepomaga.

Dzisiaj w moich żyłach, tkankach, kościach i moim cudownym organizmie, z którym bardzo nie chcę się rozstawać, płynie kilkaset tysięcy złotych – ładne duże mieszkanie w centrum Poznania, kilka fajnych podróży, i dorzuciłabym jeszcze małe auto na dojazdy do pracy, nie wspominając o tym, ile zbiórek mogłabym sama zasilić...

Nie żałuję tych pieniędzy. Jestem dumna i szczęśliwa, że mimo kłód rzucanych pod nogi przez los sami je zarobiliśmy i potrafiliśmy zdobyć, nie bojąc się prosić o wsparcie: rodziny, przyjaciół, znajomych i nieznajomych – cudownych, bezinteresownych ludzi! Na ile pozwala mi na to zdrowie i okoliczności, życie między dwoma krajami, intensywne leczenie, ból, nadal bardzo dużo pracuję.

Dotychczasowe terapie, dzięki którym pobiłam rekord przeżycia i życia praktycznie bez chemii (tylko w 2009 roku i obecnie), z dwukrotną progresją choroby (w 2015 roku – przerzuty do płuc i biodra, w 2018 r. - przerzuty do kręgosłupa), choć wyciągnęły mnie z poważnych tarapatów i pozwoliły prowadzić w miarę spokojne, twórcze i szczęśliwe życie, to jednak kompletnie wyczerpały zasoby finansowe mojej rodziny.

Agnieszka Wagner

Środki, którymi teraz dysponujemy, wystarczą praktycznie tylko na dojazdy i pobyty w Niemczech (średnio dwa tygodnie w miesiącu). Stąd apel do Was o pomoc, dzięki której wkroczę w kolejną dekadę życia z nadzieją! Kocham moje życie, mogłabym z niego „jeść garściami”, bo pomimo mojej 10-letniej walki cały czas miałam cele i pasje, które wytrwale realizowałam, dzięki czemu jestem teraz w naprawdę dobrym miejscu. Kocham się rozwijać na wszystkich płaszczyznach i być dzięki temu lepszym człowiekiem – w małżeństwie, rodzinie, społeczeństwie, nieść innym radość, pomoc i inspirację. Nie chcę już niczego oddawać chorobie, która od dekady mnie nie opuszcza, i która po okresach wytchnienia (remisji) zaciekle atakowała, mnożyła trudności, zamieniała radość w ból i lęk, i zmuszała do licznych wyrzeczeń (społecznych, finansowych, w relacjach, w ukochanej pracy i w realizacji pasji).

Wiem, że mam MOC, aby tak się nie stało. Ale wy również macie i będę przeszczęśliwa, jeśli zdecydujecie się z niej skorzystać! Tak więc proszę Cię, pomóż mi pokonać statystyki, żyć dalej i dać nadzieję innym! Agnieszka

––––––––––––––––––––––

Wspieraj AGNIESZKĘ na LICYTACJACH

336 748,00 zł ( 101,96% )
Wsparło 4676 osób

Obserwuj ważne zbiórki