Agnieszka Zalewska - zdjęcie główne

„To dzięki Wam stać mnie jeszcze na leki"! Jedna kobieta i ogrom cierpienia!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Agnieszka Zalewska, 68 lat
Jelenia góra, dolnośląskie
Cukrzyca typu 2, choroba zwyrodnieniowa kręgosłupa, marskość nerki, obustronna głuchota czuciowo-nerwowa, miażdżyca, przewlekła obturacyjna choroba płuc, wada naczyniowa krążenia podstawno-mózgowego
Rozpoczęcie: 19 maja 2026
Zakończenie: 19 sierpnia 2026
49 232 zł(46,28%)
Brakuje 57 151 zł
WesprzyjWsparły 1493 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0142885
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0142885 Agnieszka

Stała pomoc

2 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Agnieszce poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
  • P.
    P.zaczyna wspierać co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Agnieszka Zalewska, 68 lat
Jelenia góra, dolnośląskie
Cukrzyca typu 2, choroba zwyrodnieniowa kręgosłupa, marskość nerki, obustronna głuchota czuciowo-nerwowa, miażdżyca, przewlekła obturacyjna choroba płuc, wada naczyniowa krążenia podstawno-mózgowego
Rozpoczęcie: 19 maja 2026
Zakończenie: 19 sierpnia 2026

Opis zbiórki

Wciąż walczę. Każdego dnia, w każdej mojej chwili, od momentu, w którym się budzę, aż do godziny zaśnięcia. Choroby zabierają mi wszystko, wciąż sięgając po więcej. Coraz częściej czuję się bezsilna. Ciężar chorób mnie przygniata. W walce o zdrowie jestem sama i tak bardzo się boję, że polegnę... 

Cukrzyca, choroba zwyrodnieniowa kręgosłupa, uszkodzenie nerwów słuchowych, miażdżyca, marskość nerki. Moje diagnozy można wymieniać i wymieniać. Każda z nich to nie tylko kolejne strony w grubej teczce historii chorób, każda z nich to ból, strach, niepewność i pogrzebane nadzieje na lepsze jutro. 

Pogodziłam się z tym, że jestem chora, ale los zadaje mi cios za ciosem. Uszkodzenie nerwów wzrokowych pogłębia się, utrudniając każdą chwilę mojego życia, mam problemy z oddychaniem i poruszaniem się. Bardzo puchną mi nogi, a przepuklina kręgosłupa tylko utrudnia mi codzienność.

Agnieszka Zalewska

Ciężko w to uwierzyć, ale to wciąż nie jest najgorsze... W czwartek 14 maja, stojąc na przystanku przy domu, nagle poczułam zawroty głowy. Zemdlałam, nie wiedziałam, co się dzieje. Zdezorientowaną znalazł mnie sąsiad. Nie wiem, co by się stało, gdyby nikogo nie było w pobliżu. Nigdzie nie jestem już bezpieczna!

Ale dopiero to, co powiedział mi lekarz, zwaliło mnie z nóg. Okazało się, że moje zawroty i bóle głowy to nie skutek cukrzycy, ale najprawdopodobniej guza mózgu! Nie wiedziałam, jak mam na to zareagować. Czy się rozpłakać, czy przyjąć to jako po prostu kolejny dopisek?

Wszystko okaże się na badaniach zaplanowanych na 15 czerwca. Do tego czasu muszę funkcjonować dalej, kupować leki, rehabilitować się i... żyć.

Zgromadzone środki bardzo mi pomogły, ale już się skończyły. Wizja tego, że nie będzie mnie stać na wykupienie leków, jest już coraz bliższa, dlatego, moje kochane Serduszka, bardzo proszę Was jeszcze raz o pomoc. Tylko dzięki Wam i temu, jak o mnie dbacie, jestem w stanie dalej funkcjonować.

Agnieszka

Wybierz zakładkę
Sortuj według