

Komplikacje w tracie operacji❗️Kolejna walka o sprawną przyszłość Alicji❗️
Cel zbiórki: Leczenie, roczna rehabilitacja, zakup sprzętu ortopedycznego
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie, roczna rehabilitacja, zakup sprzętu ortopedycznego
Aktualizacje
Znamy termin operacji – to już za parę miesięcy❗️Potrzebna PILNA pomoc❗️
Kochani, właśnie w tym tygodniu otrzymaliśmy kosztorys operacji Alicji w Aschau w Niemczech. Zabieg zaplanowano na lipiec 2025 roku, czyli już za parę miesięcy!
Alicja ma zaledwie 6 lat, a już przeszła 6 trudnych operacji. Jej dzieciństwo zamiast beztroski wypełniają szpitale, ból i rehabilitacja. Teraz czeka ją kolejna, siódma operacja – skomplikowany zabieg stopy końsko-szpotawej. To jedyna szansa, by Ala mogła stanąć na nogi bez bólu i cierpienia, które towarzyszą jej codziennie podczas pionizacji w ortezach.

Niestety, kosztorys, który otrzymaliśmy, jest dla nas przytłaczający. Nie jesteśmy w stanie sami pokryć tak ogromnych kosztów. Po raz kolejny musimy prosić o Waszą pomoc, by dać naszej córce szansę na życie bez bólu i choć odrobinę łatwiejsze dzieciństwo.
Prosimy, pomóżcie nam zebrać środki na operację! Każda wpłata, każde udostępnienie zbiórki przybliża Alicję do zdrowia. Z całego serca dziękujemy za dotychczasowe wsparcie – to dzięki Wam nasza córeczka może walczyć o lepszą przyszłość.
Rodzice Alicji
Ala potrzebuje kolejnej operacji❗️
Nasza Ala przeszła w lipcu dwie operacje. Konieczna jest jednak kolejna, która musi się odbyć w przyszłym roku. Teraz PILNIE musimy zebrać ogromną kwotę, by pomóc córeczce!
Dziękujemy za to, że jesteście z nami i nas wspieracie! To jednak nie koniec walki o zdrowie naszej córeczki! Przed nią jest kolejna ważna operacja – korekta stopy końsko–szpotawej. Dotychczas zebrane środki niestety nie wystarczą nam na pokrycie jej kosztów. Lekarze wyznaczyli termin na kolejny rok. W tym czasie musimy uzbierać aż 22 000 EURO!

W tej chwili stopa Ali została zabezpieczona metalową śrubą, która zapobiega dalszemu wykrzywianiu. Jednak to nie wystarczy! Operacja i tak musi się odbyć! Nawet nie chcemy myśleć, co się może stać, jeśli do tego czasu nie uzbieramy całej kwoty!

Nasza córeczka każdego dnia ciężko pracuje nad swoją sprawnością i robi ogromne postępy. Nadal musi kontynuować leczenie i rehabilitacje. Jednak Ala cały czas rośnie! Dlatego pilnie potrzebuje nowego sprzętu medycznego, w tym nowych ortez, pionizatora oraz wózka. Mimo wielu starań sami nie jesteśmy w stanie sprostać takim kosztom!
Wasza dotychczasowa pomoc zdziałała tak wiele dobrego! Nigdy o tym nie zapomnimy! Niestety to jednak nie koniec... Błagamy, nie zostawiajcie Ali bez pomocy! Ona naprawdę bardzo na WAS liczy!
Rodzice Ali
Ala jest już po 3 operacjach❗️
Stan Ali jest stabilny, co nas cieszy, a metalowe elementy w biodrach mogą jeszcze stabilizować przez kilkanaście miesięcy kości na miejscu, dopóki nie uda nam się zbiórki zamknąć i pojechać do Aschau, aby je usunąć.
O ile sytuacja poprawiła się dzięki operacjom, o tyle pogorszył się stan jej kości z powodu długotrwałego leżenia. Wykryto osteoporozę na kręgosłupie i na tę chwilę konieczny jest zakup pionizatora i specjalnych ortez stabilizujących kręgosłup, kolana i biodra.

Codzienność to niekończące się ćwiczenia, sala rehabilitacyjna i turnusy. Staramy się zachować choć odrobinę dzieciństwa w przedszkolu, ale trudności pojawiają się codziennie. Sprzęty, których Ala potrzebuje, znacząco przekraczają budżet każdego człowieka, a już na pewno rodziców dzieci z obciążeniami.

Same ortezy to 48 tys., pionizator 10600 zł, nie licząc codziennych godzin rehabilitacji i strasznie drogich turnusów. Ala rośnie, jej schorzenie ciągle przynosi nowe wyzwania. Nie możemy poddać się w połowie drogi. Tak dużo osiągnęliśmy!
Codziennie mówię swojej córce, że trzeba być silnym, że będziemy walczyć. Ale rosnące koszty rehabilitacji, sprzętów i operacji za granicą rosną. Wyciągamy po raz kolejny rękę, choć jest nam przykro i wstyd, że sami nie dajemy rady. Ale dla Ali zrobimy wszystko!
Rodzice
Opis zbiórki
Jak długo będziemy musieli patrzeć na cierpienie naszej córeczki? Ile jeszcze zostanie wylanych łez, nim Alicja swobodnie stanie na własnych nogach? To pytania, które codziennie od kilku lat kłębią się w naszych głowach, a my nadal nie znamy na nie odpowiedzi… Jesteśmy zmuszeni być tu kolejny raz i błagać Was o pomoc. Bez intensywnej rehabilitacji i bardzo drogiego sprzętu Alicja nie ma szans na sprawne życie.
Operacja przeprowadzona w lutym, na którą czekaliśmy i w którą bardzo mocno wierzyliśmy, była bardziej skomplikowana i trwała o wiele dłużej niż zakładali lekarze. Biodro, do którego zostały wstawione metalowe elementy, potrzebowało lepszej rekonstrukcji, ponieważ zwichnięcie było znaczne.

Alicja spędziła 10 dni w klinice, wróciła karetka do Polski, a potem 7 tygodni spędziła w specjalnym bloku, cały czas leżąc, aby elementu zespoliły się z ciałem.
Niestety – okres leżenia i 3 ostatnie operacje zabrały Alicji praktycznie wszystko, co wypracowała przez lata ćwiczeń. Wszystko musimy zaczynać od nowa. Jesteśmy załamani… Byliśmy zmuszeni zakupić wózek dla Ali, bo teraz choćby krótki dystans do przejścia jest dla niej maratonem. Tłumaczymy jej, że to tylko na chwilę i że na pewno dzięki ciężkiej pracy na turnusach będzie mogła samodzielnie się poruszać…
Nie możemy skazać jej na siedzenie na wózku i nadal zawalczymy o jej samodzielność. Jest to jednak niezmiernie trudne, bo koszty terapii znacznie wzrosły, podobnie sprzętu ortopedycznego.

Ala bez ortez nie stanie samodzielnie na nóżkach, jej nerwy są porażone. A z tyłu głowy wiemy, że czekają nas dwie kolejne operacje wyjęcia elementów metalowych, jedna za rok, a po ukończeniu 7 roku życia naprawa wiotkiej stopy końsko szpotawej. Nie możemy skazać jej na inwalidztwo!
Tak wiele osiągnęliśmy, a ona w swoim 5-letnim życiu wycierpiała zdecydowanie za dużo. Zniosła ciężkie, zagrażające życiu operacje odkotwiczenia stożka rdzenia. Każdy dzień zaczyna na sali o 7:30 i kończy ćwiczeniami po przedszkolu. Jej życie to walka o sprawność, niepoddawanie się kalectwu. Potrzebujemy po raz kolejny Twojej pomocy…
Rodzice
- Wpłata anonimowa200 zł
- Aneta Prokopek pierogi45 zł
- Elwira100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Stojak choinka80 zł
- Karolina Sosnowska60 zł