

Niewidzialna choroba niszczy mózg Ali – pomocy!
Cel zbiórki: Dwa turnusy rehabilitacyjne, roczna terapia SI oraz terapia mitochondrialna
Cel zbiórki: Dwa turnusy rehabilitacyjne, roczna terapia SI oraz terapia mitochondrialna
Aktualizacje
Nowy sposób leczenia Alicji!
Pojawiło się dla nas światełko w tunelu! Ostatnio okazało się, że u Ali jest możliwość przeprowadzenia terapii mitochondrialnej, która polega na regeneracji uszkodzonych komórek oraz ich stymulowanie. Na pierwszy pięciodniowy cykl leczenia jesteśmy zapisani na 12 lipca. Łącznie przewidywanych jest 5 takich cykli, które łącznie będą kosztowały 8 tys. zł!
Po tej terapii jest bardzo prawdopodobne, że u Ali dojdzie do regeneracji komórek, które są uszkadzane przez padaczkę. Po takich zabiegach jest możliwość również odstawienia leków przeciwpadaczkowych.
W walce o zdrowie naszej córeczki będziemy chwytać się każdej możliwości, która daje nam nadzieję. Prosimy, bądź z nami w tej walce!
Rodzice
Alicja trafiła do szpitala!
Niestety nie mamy dobrych informacji... Dzień przed Świętami Wielkanocnymi Alicja trafiła do szpitala ze względu na pojawiające się napady padaczkowe pomimo stosowanych leków!

Spędziliśmy w szpitalu 5 dni i po badaniach otrzymaliśmy kolejne złe wieści – padaczka jest lekooporna, co oznacza, że poprzednie leki nie działały i trzeba było je zmienić. Wciąż prosimy Cię o pomoc, bo tylko intensywna rehabilitacja może cofnąć skutki choroby...
Rodzice
Opis zbiórki
Na pierwszy rzut oka Alicja wygląda jak zdrowa dziewczynka. Niestety choroba, z którą się urodziła, jest podstępna i, choć jej nie widać, wyrządza naszej córeczce ogromną krzywdę. U Ali wykryto zespół wad wrodzonych objawiający się między innymi atakami padaczki, które sieją spustoszenie w małej główce i opóźniają rozwój. By żyć i walczyć z chorobą, konieczna jest intensywna rehabilitacja – niestety bardzo kosztowna…
W momencie, w którym urodziła się Alunia, byliśmy pewni, że mamy zdrową córeczkę. Nic nie niepokoiło lekarzy, ani nas – jej rodziców. Cieszyliśmy się z naszej córeczki, nie zdając sobie sprawy, że o jej przyszłość przyjdzie nam już niedługo walczyć. Pierwsze niepokojące objawy pojawiły się już w żłobku, kiedy Alicja miała kilkanaście miesięcy. Wtedy jeszcze nie wiązaliśmy tego z żądną możliwą chorobą. Alicja nie potrafiła się przystosować, pierwsze dni płakała, została zapisana do psychologa i logopedy, ponieważ mało mówiła w porównaniu do innych dzieci. Od Pań ze żłobka dowiedzieliśmy się, że Ala w ciągu dnia potrafi się wyłączyć na kilkanaście minut – tak, jakby zastygała…
W czasie wakacji wydarzyło się coś, co wywróciło nasz świat do góry nogami. W trakcie zabawy Alicja uderzyła się w główkę. Kiedy zmęczona płaczem zasypiała, nagle zaczęła wymiotować, zwiotczała, oczy miała skierowane ku górze i na bok. Ręce drżały. Byliśmy przerażeni, bo nigdy nie widzieliśmy czegoś takiego. Po chwili siedzieliśmy już w samochodzie, jadąc do szpitala. Tomograf komputerowy nie wykazał żadnych zmian. Następnego dnia wypisano. Alę ze szpitala. Zdaniem lekarzy był to prawdopodobnie wstrząs mózgu.

Miesiąc później sytuacja się powtórzyła – tyle że bez uderzenia. Przyjechało pogotowie i Ala została w szpitalu na szczegółowe badania (TK, RM, EEG ii wiele innych). W rezonansie magnetycznym wyszedł torbiel umieszczony między móżdżkiem, wypełniony płynem. Diagnoza – zespół wad wrodzonych Dantego Woltera!
Obecnie Ala ma 4 latka. Wymaga opieki psychologa, logopedy, neurologopedy. Jest również rehabilitowana w domu pod kątem poprawy motoryki i mowy. Niestety ataki padaczki hamują jej rozwój, przez co odbiega od rówieśników. Mimo to jest bardzo inteligentna i bardzo ciekawa świata. Aby systematycznie poprawiać jej stan, potrzebne są wyjazdy na turnusy rehabilitacyjne co najmniej 2 razy w roku. Niestety turnusy wraz z codzienną rehabilitacją i wizytami u specjalistów generują ogromne koszty. Nasze oszczędności zwyczajnie zaczęły się kończyć, dlatego chcielibyśmy poprosić o pomoc.
Ala to nasze oczko w głowie! Jej choroba spadła na nas nagle i skazała na codzienną walkę o przyszłość. Chcemy skorzystać z każdej szansy i w możliwie najlepszy sposób pomóc naszej córeczce, by mogła dogonić swoich rówieśników. Prosimy Cię o pomoc, aby było to możliwe…
Rodzice
- Wpłata anonimowaX zł
- Bartek100 zł
Anonimowy Pomagacz20 zł- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa50 zł