Aleksander Gut - zdjęcie główne

Nie pozwól, by autyzm zamknął naszego syna w swoich sidłach! Pomóż!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, zakup pomocy dydaktycznych

Organizator zbiórki:
Aleksander Gut, 4 latka
Bytom
Autyzm, niepełnosprawność intelektualna w stopniu lekkim, zaburzenia mowy i komunikacji
Rozpoczęcie: 21 listopada 2025
Zakończenie: 23 sierpnia 2026
2290 zł
WesprzyjWsparło 35 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0867721
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0867721 Aleksander

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Aleksandrowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, zakup pomocy dydaktycznych

Organizator zbiórki:
Aleksander Gut, 4 latka
Bytom
Autyzm, niepełnosprawność intelektualna w stopniu lekkim, zaburzenia mowy i komunikacji
Rozpoczęcie: 21 listopada 2025
Zakończenie: 23 sierpnia 2026

Opis zbiórki

Kiedy 22 czerwca 2021 roku nasz synek Olek przyszedł na świat, trzymaliśmy go w ramionach z nadzieją, że wszystko, co najważniejsze, mamy już za sobą. Choć ważył zaledwie 1840 gramów i lekarze mówili o niskiej masie urodzeniowej, wierzyliśmy, że to tylko chwilowa trudność, którą pokonamy wspólnie.

Ciąża przebiegała prawidłowo, wszystkie badania wypadały pomyślnie, a decyzja o nagłym cesarskim cięciu spadła na nas jak grom z jasnego nieba, zwiastując początek drogi, której nikt z nas nie potrafił sobie wyobrazić.

Olek od pierwszych dni walczył o każdy oddech życia. Jego mięśnie były słabe, ciało zbyt delikatne, codzienność przepełniały kolki, płacz, niepokój i bezradność, a nasze serca pękały na tysiące kawałków za każdym razem, gdy patrzyliśmy na jego zmagania. Rehabilitacja towarzyszyła nam niemal od urodzenia, a ja jako mama musiałam zrezygnować z pracy, by całkowicie poświęcić się jego opiece i ćwiczeniom, które mogły, choć odrobinę ułatwić mu każdy kolejny dzień. Kiedy inne dzieci siadały i stawiały pierwsze kroki, nasz synek uczył się tego miesiącami, a każdy najmniejszy postęp był okupiony gigantycznym wysiłkiem.

Gdy Olek miał dwa i pół roku, jego rozwój wciąż odbiegał od normy, a my coraz częściej zauważaliśmy, że świat staje się dla niego miejscem trudnym do zrozumienia i pełnym bodźców, które go przytłaczają. Brak kontaktu, trudności z komunikacją, problemy z napięciem mięśniowym i równowagą stały się sygnałem, że potrzebujemy pomocy specjalistów. Kolejne diagnozy spadały na nas jak kolejne ciosy, opóźnienie psychomotoryczne, zaburzenia sensoryczne, dyspraksja, opóźniony rozwój mowy, a potem wynik badania, który potwierdził spektrum autyzmu. Do tego niepełnosprawność ruchowa i rozpoznanie intelektualne plasujące Olka w obszarze niepełnosprawności umysłowej.

Aleksander Gut

Każda wizyta u lekarza, każde kolejne rozpoznanie, każde słowo: „to będzie wymagało stałej terapii”, brzmiało jak wyrok, ale jednocześnie jak obietnica, że mimo wszystko możemy coś zrobić, że możemy zawalczyć o jego przyszłość. Dziś Olek, nadal nie mówi, nie sygnalizuje swoich potrzeb, nie potrafi funkcjonować bez pieluch, a najmniejsza zmiana otoczenia wywołuje lęk, napięcie i rozpaczliwe krzyki, których nie jesteśmy w stanie ukoić. Jego świat jest pełen chaosu, a jedyną drogą do tego, by go uporządkować, jest intensywna, regularna i wielospecjalistyczna terapia, której koszty przerastają nasze możliwości.

Robimy wszystko, aby Olek mógł rozwijać się choć trochę bliżej swoich rówieśników, by nie żył w pułapce własnego ciała i własnych ograniczeń, by jego przyszłość nie była skazana na samotność i zależność od innych. Jednak bez pomocy ludzi o dobrym sercu nie jesteśmy w stanie zapewnić mu wszystkich terapii, materiałów edukacyjnych, konsultacji lekarskich, pomocy dydaktycznych, turnusów i podstawowych środków niezbędnych do codziennej opieki.

Dlatego prosimy, z całego, zmęczonego, ale pełnego miłości serca, pomóżcie nam otworzyć dla Olka drzwi do świata, który wciąż jest dla niego zbyt trudny i zbyt głośny. Pomóż nam podtrzymać w nim tę małą iskierkę, dzięki której każdego dnia próbuje na swój sposób walczyć o normalność.

Każda forma wsparcia jest dla nas jak oddech nadziei, której tak bardzo potrzebujemy, by nie poddać się w tej długiej i bolesnej walce o lepsze jutro naszego synka.

Rodzice Olka

Wybierz zakładkę
Sortuj według