Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

PILNE🚨Nie pozwól umrzeć malutkiemu sercu❗️Ratuj Olusia❗️

Aleksander Polak
Pilne!

PILNE🚨Nie pozwól umrzeć malutkiemu sercu❗️Ratuj Olusia❗️

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0199901
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Operacja serca w Bostonie, leczenie, pobyt, dojazdy, leki

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Aleksander Polak, 2 latka
Lublin, lubelskie
Wrodzona wada serca: wspólny kanał przedsionkowo-komorowy
Rozpoczęcie: 19 Kwietnia 2022
Zakończenie: 22 Października 2022

Najnowsza aktualizacja

❗️Z ostatniej chwili❗️Wzrost kursu dolara! Zrozpaczeni rodzice błagają o ratunek❗️

Kochani, 

kiedy mieliśmy nadzieję, że do pokonania została nam ostatnia prosta, pojawiły się poważne komplikacje. 

Przez rosnący kurs dolara kwota naszej zbiórki zwiększyła się o ponad 200 tysięcy złotych, co oznacza, że cel znów staje się coraz bardziej odległy!

Bardzo doceniamy Waszą dotychczasową pomoc i wsparcie. Dziękujemy za każdą złotówkę i słowo wsparcia! Teraz musimy Was prosić o coś niezwykle ważnego dla nas i naszego synka –  pełną mobilizację!

Aleksander Polak

Paraliżuje nas myśl, że możemy nie uratować Olusia, bo nie mamy takich pieniędzy na koncie. Każda noc to strach przed śmiercią... 

Prosimy, zaproście znajomych do licytacji, wystawcie jakiś przedmiot... Nie wiemy już, gdzie jeszcze szukać pomocy, ale nie możemy się poddać!

Stawką jest życie naszego dziecka...

Wciąż wierzymy, że się uda, że mimo tych trudności dobijemy do 100%, a nasz synek dostanie szansę! 

Prosimy, bądź z Olusiem...

Rodzice

Opis zbiórki

Trudno mi o tym mówić, trudno mi pisać, jeszcze trudniej złapać mi oddech.. Nigdy nie sądziłam, że kiedyś będę musiała usiąść przed komputerem i stworzyć opis zbiórki, w której będę błagała o pomoc dla mojego dziecka... Niestety, życie jest nieprzewidywalne.

Podczas połówkowego badania USG lekarz zauważył, że serduszko Olusia jest nieprawidłowo wykształcone. Szybko skierował nas na echo serca płodu do Warszawy. Do samego końca mieliśmy nadzieję, że to nieporozumienie... Niestety, wyniki nie pozostawiały wątpliwości – złożona wada serca pod postacią wspólnego kanału przedsionkowo komorowego z graniczną lewą komorą, hipoplazja łuku aorty i koarktacja aorty.

W jednej chwili posypało się całe nasze dotychczasowe życie. Nigdy wcześniej tak bardzo się nie baliśmy... Ciarki przechodziły po naszych plecach za każdym razem, kiedy spoglądaliśmy na wyniki badań... To był najgorszy okres w naszym życiu – pełen lęku i niepewności. 

Lekarze nie byli w stanie przewidzieć, co nas czeka. Ciężko było mówić o rokowaniach, ponieważ tak złożona wada u każdego dziecka może przybrać inną postać. Ciągle słyszeliśmy, że wszystko okaże się po porodzie, tak naprawdę nie wiedzieliśmy nawet, czy dziecko przeżyje... Nie pozostało nam więc nic innego niż czekać i mieć nadzieję...

Aleksander Polak

W końcu nadszedł dzień porodu. 6 listopada 2019 roku nasz synek przyszedł na świat. Niestety, z powodu wady przez 28 dni musiał przebywać w szpitalu, gdzie był przygotowywany do pierwszej operacji. Oluś musiał się wzmocnić, przybrać na wadze i przejść niezliczoną ilość badań (w tym badań genetycznych). 

Po kilku tygodniach nadszedł dzień operacji. Do tej pory pamiętamy koszmarny dźwięk windy i niebieskie drzwi na OIOM. Byliśmy przerażeni! Na szczęście operacja, choć niezwykle skomplikowana – przebiegła pomyślnie. W końcu po wielu dniach rozłąki, mogliśmy zobaczyć nasze dziecko. Widok był jednak zatrważający - nasze maleństwo leżało w plątaninie kabli i rurek walcząc o życie, a my nie mogliśmy nic zrobić... Znów musieliśmy czekać. 

W kolejnych dniach jego stan powoli zaczął się stabilizować i po raz pierwszy mogliśmy zabrać go do domu. Byliśmy niezwykle szczęśliwi, jednak gdzieś w środku wiedzieliśmy, że to tylko chwilowe... 

Mieliśmy rację. Kiedy Olek skończył pół roku problemy wróciły. Synek zaczął się męczyć podczas jedzenia – był cały spocony, dyszał, jego serce mocno biło. Znów trafiliśmy do szpitala. Tym razem z kwalifikacją do operacji korekty wady serca...

Aleksander Polak

Wtedy rozpoczął się kolejny koszmar. Po 10-godzinnej operacji wystąpiły poważne komplikacje. I choć jego stan był bardzo ciężki, znów nie mogliśmy go zobaczyć - tym razem przez pandemię. Oluś spędził 4 tygodnie na intensywnej terapii, samotnie walcząc o życie...

Po miesiącu Olek wrócił na oddział kardiologii. Niestety, tam znów wystąpiły poważne zaburzenia rytmu. Na badaniu echa okazało się, że łata, którą chirurdzy wszyli podczas operacji odwarstwiła się i synek musi pilnie przejść reoperację! To było dla nas za wiele... Do tej pory pamiętam słowa kardiologa wykonującego badanie "to dziecko ma pecha...". 

Musieliśmy kolejny raz zaufać lekarzom i oddać dziecko w ich ręce. Zabieg przebiegł pomyślnie. Niestety, chwilę później synek zachorował na sepsę... Po raz kolejny straciliśmy grunt pod nogami... Byliśmy załamani, jednak Oluś każdego dnia pokazywał nam, jak bardzo chce żyć. Dzielnie walczył i pokonał bakterię. W końcu, po wielu tygodniach wróciliśmy do domu. 

Niestety, od tamtej pory musimy często wykonywać echo serca, ponieważ stan serduszka Olka jest wciąż niezadowalający dla lekarzy. Obecnie synek ma problem z zastawką mitralną - jest niedomykalna w znacznym stopniu.

Aleksander Polak

Podczas dużego wysiłku Oluś poci się i szybciej oddycha. W Polsce lekarze proponują wykonać plastykę zastawki. To jednak wiąże się z tym, że w przyszłości będzie czekała synka poważna operacja - wszczepienia sztucznej zastawki oraz perspektywa wielu innych skomplikowanych zabiegów... 

Szukając innego ratunku, skonsultowaliśmy przypadek naszego dziecka w klinice w Bostonie i dostaliśmy odpowiedź, która daje nadzieje na lepsze życie dla Olusia. Wybitni lekarze z USA widzą ogromną szansę naprawy zastawki! Niestety, koszt operacji w Bostonie będzie ogromny... Nie jesteśmy w stanie go sami sfinansować. Aktualnie czekamy na kosztorys, ale dziś już wiemy, że suma będzie niewyobrażalna...

Dlatego nie mamy innego wyjścia. Musimy błagać Was o pomoc! Tak bardzo chcemy, aby Oluś miał normalne życie - mógł bawić się z siostrą, jeździć na rowerze, grać w piłkę i spełniać marzenia. Niestety, bez zdrowego serduszka to nie będzie możliwe. 

Rodzice 

Aleksander Polak

Aleksander Polak

➡️ Po zdrowe serce dla Olusia 💚 

Aleksander Polak

➡️ dziennikwchodni.pl: Po zdrowe serce dla Olusia!

➡️ radio.lublin.pl: 06.06.2022 Pogotowie radiowe.

➡️ TVP3: Aleksander Polak - Poranek między Wisłą i Bugiem

Aleksander Polak

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0199901
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki