Aleksandra Daukszewicz - zdjęcie główne

Nie pozwólmy, by niepełnosprawność przerwała bieg po marzenia! Wesprzyj Olę!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, turnusy rehabilitacyjne, sprzęt rehabilitacyjny

Organizator zbiórki:
Aleksandra Daukszewicz, 37 lat
Gołańcz, wielkopolskie
Mózgowe porażenie dziecięce z niedowładem połowicznym, organiczne zaburzenia nastroju i osobowości, wrzodziejące zapalenie jelita grubego, padaczka, bóle głowy mieszane: napięciowe i migrenowe, astma oskrzelowa, inne nabyte deformacje kończyn
Rozpoczęcie: 25 lutego 2026
Zakończenie: 25 maja 2026
355 zł
WesprzyjWsparło 7 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0336297
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0336297 Aleksandra

Stała pomoc

1 wspierający co miesiąc
Regularne wsparcie daje Aleksandrze poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Arkadiusz
    Arkadiuszwspiera już 11 miesięcy

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, turnusy rehabilitacyjne, sprzęt rehabilitacyjny

Organizator zbiórki:
Aleksandra Daukszewicz, 37 lat
Gołańcz, wielkopolskie
Mózgowe porażenie dziecięce z niedowładem połowicznym, organiczne zaburzenia nastroju i osobowości, wrzodziejące zapalenie jelita grubego, padaczka, bóle głowy mieszane: napięciowe i migrenowe, astma oskrzelowa, inne nabyte deformacje kończyn
Rozpoczęcie: 25 lutego 2026
Zakończenie: 25 maja 2026

Opis zbiórki

Nazywam się Ola. Zmagam się z astmą oraz dziecięcym porażeniem mózgowym. Powoduje ono spastyczny niedowład połowiczny. Oprócz tego cierpię na epilepsję, wrzodziejące zapalenie jelit i jestem osobą z niepełnosprawnością.

Mimo to nie „mażę się”, lecz marzę o tym by… niepełnosprawność zamieniać w atut, a nie przeszkodę. Dlatego nie pozwolę jej, by odebrała mi to, co najcenniejsze – samodzielność! Pracuję, mam prawo jazdy, a w to wszystko wkradł się ból nogi, który był zapowiedzią walki o ocalenie sprawności, która jest szansą na moją dalszą samodzielność.

Cieszyłam się kształtowaniem samodzielności: wyjście z Warsztatów Terapii Zajęciowej i wejście na rynek pracy, zdane prawo jazdy, marzenie, by zamieszkać sama. Tymczasem to ostatnie odwleka się w czasie, bo w pracy muszę wziąć często zwolnienie z powodu bólu, który nie pozwala chodzić. Gdzie tu myśleć o mieszkaniu w pojedynkę, gdy każdy krok staje się wyzwaniem ponad siły? 

Wszystko zaczęło się dwa lata temu: ból nogi. Myślałam: "zwykłe przeciążenie" bo w pracy jestem ciągle na nogach. Ból nie mijał. Wzrastał i wrastał w moją codzienność, odbierając uśmiech – w zamian dając łzy bezradności.

Aleksandra Daukszewicz

Czułam się coraz gorzej. Ból stawał się nie do zniesienia, choć ogólnie z bólem nóg oswojona jestem od zawsze, bo jestem niepełnosprawna od urodzenia. Jednak żadne leki od lekarza rodzinnego nie pomagały.  Pojechałam więc do ortopedy, a ten mnie skierował na operację!

I tak trafiłam pod fantastyczną opiekę szpitala w Poznaniu, gdzie zdyskwalifikowano mnie z operacji ścięgna Achillesa i pokierowano do poradni przyszpitalnej do doktora, który po badaniach stwierdził, że mam deformację kończyn I zwyrodnienie stawu skokowego. 

Od tamtej pory biorę zalecone leki, chodzę w ortezie, a w czasie bardzo silnego bólu sięgam po kule. W dodatku doszedł ból nie tylko kostki, ale całej nogi i kręgosłupa więc mam zleconą tomografię, by zobaczyć, co się dzieje. 

Termin na stacjonarną rehabilitację szpitalną w ramach refundacji został wyznaczony na 2030 rok, a rehabilitacja na NFZ może zacząć się dopiero za kilka miesięcy. Potrzebuję pomocy, by móc opłacić prywatne leczenie i rehabilitację, turnusy czy sprzęt rehabilitacyjny…

Proszę o wsparcie... Tyle już osiągnęłam. I tyle chcę jeszcze osiągnąć! Nie chcę, by niepełnosprawność przerwała mój bieg po marzenia. Dziękuję za każdą pomoc. 

Ola

Wybierz zakładkę
Sortuj według