Zbiórka zakończona
Alicja Beyga - zdjęcie główne

Walka z SM nie ma końca... Potrzebne wsparcie dla Alicji❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny

Organizator zbiórki:
Alicja Beyga, 43 lata
Rybnik, śląskie
Stwardnienie rozsiane
Rozpoczęcie: 15 marca 2024
Zakończenie: 16 grudnia 2024
37 335 zł(100,27%)
Wsparło 1138 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0521872 Alicja

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny

Organizator zbiórki:
Alicja Beyga, 43 lata
Rybnik, śląskie
Stwardnienie rozsiane
Rozpoczęcie: 15 marca 2024
Zakończenie: 16 grudnia 2024

Rezultat zbiórki

Kochani,

Z całego serca dziękuję za każdą złotówkę, którą zdecydowaliście się przekazać na moją walkę z chorobą. Wasze wsparcie daje mi siłę, nadzieję i poczucie, że nie jestem sama w tej trudnej drodze.

Dzięki Wam mogę kontynuować rehabilitację, która jest dla mnie szansą na lepsze jutro. Jesteście jak anioły, które pomagają podnosić się w chwilach zwątpienia. 

Dziękuję za każdą wiadomość pełną otuchy, za ciepłe słowa i gesty, które dodają mi siły. Jesteście częścią mojej walki i mojej nadziei – za to zawsze będę Wam wdzięczna!

Alicja

Aktualizacje

  • Choroba odbiera mi coraz więcej... Proszę, nie opuszczajcie mnie!

    Moja sytuacja zmienia się dynamicznie, a ja staram się jak najlepiej odnaleźć w nowych realiach życia. Po 20 latach zmagań nadszedł moment, do którego starałam się przygotować – jeżdżę na wózku inwalidzkim już nawet po mieszkaniu.

    Wiem jednak, że wózek to nie koniec świata. Wiem, że nie jest to najgorsza rzecz, jaka może mnie spotkać.

    Obecnie potrzebuję codziennej rehabilitacji, która pozwoli mi utrzymać niezależność. Chcę być na tyle sprawna, by móc swobodnie przesiadać się z łóżka na wózek czy z wózka na krzesło, a także, by moje ręce i tułów były na tyle silne, żebym mogła samodzielnie się ubrać czy umyć. Kluczowe jest też zachowanie resztek sprawności nóg, zanim staną się całkowicie bezwładne.

    Codzienna rehabilitacja, lekarstwa i niezbędne wsparcie wiążą się jednak z ogromnymi kosztami. To tylko część potrzeb osoby z niepełnosprawnością, a już teraz wiem, że nie mogłabym sobie na to pozwolić bez Waszej pomocy. To dzięki Wam jestem w stanie walczyć o swoją sprawność i niezależność.

    Dziękuję Wam z całego serca za każde wsparcie, jakie od Was otrzymuję. Każda pomoc daje mi siłę, by działać dalej. Proszę, bądźcie ze mną w tej walce...

    Z wdzięcznością i nadzieją
    Alicja

  • Lekarz powiedział, że kosztowny lek może mi pomóc. Potrzebuję Waszego wsparcia!

    Kochani, ze względu na dodatkowe koszty związane  z leczeniem, muszę zwiększyć kwotę zbiórki.

    Na ostatniej wizycie u neurologa zaproponowano mi włączenie leku, którego miesięczny koszt jest ogromny. Będę go zażywać, dopóki będzie skuteczny.

    Mam wielką nadzieję, że ten lek choć trochę pomoże mi w codziennym funkcjonowaniu. Stosuje się go w celu usprawnienia chodzenia u osób z zaburzeniami chodu związanymi ze stwardnieniem rozsianym. To dla mnie szansa, jednak bardzo kosztowna.

    Proszę Was o wsparcie. Każda złotówka w obecnej chwili  jest dla mnie na wagę złota. Dziękuję za dobro, które do tej pory mi okazaliście. Niestety raz jeszcze muszę prosić Was o pomoc...

    Alicja

Opis zbiórki

Wiele tu historii. Ja chciałabym podzielić się z Wami swoją, która jest historią nie tylko walki z chorobą, ale także nadziei i potrzeby wsparcia.

Od lat stawiam czoła stwardnieniu rozsianemu (SM). To niezwykle trudna droga, której pierwsze kroki postawiłam wiele lat temu. Pamiętam, jak jeszcze w trakcie studiów pojawiły się pierwsze problemy z chodzeniem i z utrzymaniem równowagi. Diagnoza była dla mnie szokiem. Wydawało mi się, że całe życie przede mną, a nagle musiałam zmierzyć się z czymś, co sprawiło, że wszystko się zmieniło.

Teraz, po latach, muszę przyznać, że ta choroba zmieniła moje życie diametralnie. Zostałam zmuszona do rezygnacji z moich marzeń o ukończeniu studiów. Codzienne wyzwania związane z poruszaniem się są ogromne. Muszę polegać na pomocy innych, na rehabilitacji, na lekach, na sprzętach pomagających mi w codziennym funkcjonowaniu.

To nie tylko moja walka. Schorzenie wpływa też na moją rodzinę i bliskich. Codzienne życie staje się walką o każdy krok, o każdy gest. Choroba wpływa na psychikę kiedy człowiek czuje, że mięśnie powoli zaczynają zastygać, a wszelkie czynności wykonuje się coraz wolniej – od chodzenia po każdy, nawet najmniejszy ruch. Przyszłość nie wygląda wtedy kolorowo.

Pozostaje żyć tu i teraz i być dla siebie wyrozumiałym. Ale nie poddaję się. Pomimo trudności wciąż walczę. Dwa razy w tygodniu mam zapewnioną rehabilitację, ale to za mało.

Dlatego zwracam się do Was z prośbą o wsparcie. Potrzebuję Waszej pomocy, aby mieć dostęp do leków i móc kontynuować rehabilitację, która razem z lekami spowalnia rozwój tej paskudnej choroby. Każda, nawet najmniejsza kwota, może okazać się dla mnie zbawienna.

Z całego serca dziękuję za Wasze wsparcie i za to, że jesteście ze mną w tej trudnej walce.

Alicja

Alicja Beyga

Facebook 💚 (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Alicja Beyga wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj