Zbiórka zakończona
Ala Domaradzka-Pelc - zdjęcie główne

Daj mi szansę na pokonanie raka! Walczę o życie.

Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie nowotworu

Organizator zbiórki:
Ala Domaradzka-Pelc, 49 lat
Sopot, pomorskie
Nowotwór złośliwy - mięsak zatokowy
Rozpoczęcie: 10 lipca 2020
Zakończenie: 1 grudnia 2020
125 250 zł(44,03%)
Wsparło 917 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0628313 Alicja

Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie nowotworu

Organizator zbiórki:
Ala Domaradzka-Pelc, 49 lat
Sopot, pomorskie
Nowotwór złośliwy - mięsak zatokowy
Rozpoczęcie: 10 lipca 2020
Zakończenie: 1 grudnia 2020

Opis zbiórki

Życie stanęło na głowie. Myślałam, że czas pandemii jest wystarczającym szaleństwem, okazało się jednak że bardzo się myliłam. Chwilę później dowiedziałam się, że to moje życie stoi pod znakiem zapytania, a przyszłość jest w rękach specjalistów, którzy są w stanie ratować przed rozwijającym się nowotworem. 

Ostatnie tygodnie naszego życia były szalone - potwierdzanie diagnozy: guz zatoki szczękowej prawej, poszukiwanie specjalistów, konsultacje, kolejne badania. Wszystko skupiło się na jednym - znalezieniu ratunku w walce z potworem, który zaatakował całkowicie niespodziewanie. Rodzinne wakacje to w tym roku przystanki we wszystkich możliwych klinikach - Polskę przejechaliśmy właściwie wzdłuż i wszerz. Oczekiwanie na ostatnie wyniki badań dłuży się w nieskończoność… A czekają kolejne ośrodki...

Czekanie na rozwój choroby z założonymi rękami nie jest w moim stylu.

Na ten moment spędziłam mnóstwo czasu w kolejkach na zaplanowane badania, wysłałam maile do wszystkich znanych i nieznanych ośrodków zajmujących się leczeniem podobnych przypadków do mojego. Z tym, że wciąż muszę czekać na ostateczne wyniki badań, dopiero na ich podstawie lekarze opracują szczegółowy plan leczenia. Awaryjny plan ratunkowy. A teraz, badania, konsultacje, dalekie podróż - to wszystko pochłonęło ogromne środki. Radziliśmy sobie, ale wiem, że ta sytuacja będzie się przedłużać, a oszczędności naszego życia znikają w zastraszającym tempie. Boję się, bo wiem, że muszę być gotowa na wszystko - kiedy leczenie zostanie wycenione, wysokość kosztów może wynieść niewyobrażalna sumę.

Nie jestem człowiekiem, który łatwo się poddaje i rezygnuje. Jeśli ty dasz mi szansę, mogę tylko obiecać, że jej nie zmarnuję. I życzę ci tylko jednego: byś nigdy nie musiał walczyć o życie.

Wpłaty

Sortuj według

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj