

Wznowa❗️Pomóż Alinie pokonać raka!
Cel zbiórki: Immunoterapia w Kolonii, leczenie, rehabilitacja, dojazdy
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Immunoterapia w Kolonii, leczenie, rehabilitacja, dojazdy
Aktualizacje
Kwota leczenia zwala z nóg! Ratuj życie mojej ukochanej mamy!
Otrzymaliśmy dokładny kosztorys z Niemiec... Ta kwota po prostu powala! Sami nigdy nie zdołamy opłacić leczenia, dlatego z całego serca prosimy – POMÓŻ!
Mama przeszła chemię w Warszawie, a już dziś rozpoczynamy leczenie w Niemczech. Po każdej chemioterapii mama będzie musiała jeździć do niemieckiej kliniki.
To co zebraliśmy do tej pory wystarczyło jedynie na konsultacje... Musimy jak najszybciej zebrać pieniądze potrzebne na leczenie!
Proszę Cię z całego serca, pomóż mi uratować moją mamę. Liczy się każda, nawet najmniejsza pomoc!
Małgorzata, córka Aliny
Opis zbiórki
Moja mama od 2 lat walczy z rakiem. Przeszła już przez niejedno leczenie, wycierpiała tak wiele… Gdy myśleliśmy, że najgorsze już za nią, przyszła wznowa! Rak powrócił ze zdwojoną siłą… Naszą największą nadzieją jest teraz leczenie w Niemczech. Z całego serca proszę, pomóż mi uratować moją ukochaną mamę!
Całe życie zawodowe, bo aż 40 lat mama pracowała w szpitalu jako położna. Rak przyszedł nagle i niespodziewanie, pokazując mamie, że zamiast emerytury czeka ją szpitalne łóżko… Diagnoza była dla nas szokiem, mama całe życie bardzo o siebie dbała, zawsze regularnie się badała. Sama też zauważyła guzek i powiększone węzły chłonne i od razu zgłosiła się do lekarza.
USG, później biopsja – złośliwy nowotwór piersi. Ratujące życie leczenie ruszyło niczym lawina. Mama przeszła operację, radioterapię, roczną chemię i immunoterapię. Było bardzo ciężko, ale mama była niesamowicie dzielna. Ponad wszystko chce żyć, zestarzeć się u boku męża, bawić swojego malutkiego wnuka…
Gdy myśleliśmy, że udało się pokonać chorobę, nasze życie po raz kolejny się zawaliło. Przyszła wznowa! Rak dał przerzuty do węzłów chłonnych i wątroby. Mama rozpoczęła kolejną chemię, a ja przerażona zaczęłam szukać innych rozwiązań.
I udało się. Pojawiła się iskierka nadziei na leczenie celowane za granicą. Niestety, koszty terapii znacznie przekraczają nasze możliwości finansowe. A pierwsza konsultacja musi odbyć się jak najszybciej!
To leczenie to dla nas światełko w tunelu, ostatnia szansa. Ale bez pomocy dobrych ludzi nie damy rady… Proszę, pomóż nam zawalczyć o życie mamy.
Gosia, córka
- Wpłata anonimowa300 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa300 zł
- Marta i Piotr Wieleba200 zł
Twoja walka to dowód ogromnej siły. Podziwiamy Cię i wspieramy z całego serca.
- 5 zł
- Katarzyna Abramczuk20 zł