Pilne!
Alina Michalczuk - zdjęcie główne

Wznowa❗️Pomóż Alinie pokonać raka!

Cel zbiórki: Immunoterapia w Kolonii, leczenie, rehabilitacja, dojazdy

Organizator zbiórki:
Alina Michalczuk, 62 lata
Terespol, lubelskie
Rak piersi, wznowa w wątrobie oraz liczne zmiany przerzutowe w węzłach chłonnych
Rozpoczęcie: 25 lutego 2025
Zakończenie: 28 lutego 2026
40 473 zł(8,36%)
Brakuje 443 826 zł
WesprzyjWsparło 357 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0788133
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0788133 Alina
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Alinie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Immunoterapia w Kolonii, leczenie, rehabilitacja, dojazdy

Organizator zbiórki:
Alina Michalczuk, 62 lata
Terespol, lubelskie
Rak piersi, wznowa w wątrobie oraz liczne zmiany przerzutowe w węzłach chłonnych
Rozpoczęcie: 25 lutego 2025
Zakończenie: 28 lutego 2026

Aktualizacje

  • Kwota leczenia zwala z nóg! Ratuj życie mojej ukochanej mamy!

    Otrzymaliśmy dokładny kosztorys z Niemiec... Ta kwota po prostu powala! Sami nigdy nie zdołamy opłacić leczenia, dlatego z całego serca prosimy – POMÓŻ! 

    Mama przeszła chemię w Warszawie, a już dziś rozpoczynamy leczenie w Niemczech. Po każdej chemioterapii mama będzie musiała jeździć do niemieckiej kliniki. 

    To co zebraliśmy do tej pory wystarczyło jedynie na konsultacje... Musimy jak najszybciej zebrać pieniądze potrzebne na leczenie! 

    Proszę Cię z całego serca, pomóż mi uratować moją mamę. Liczy się każda, nawet najmniejsza pomoc!

    Małgorzata, córka Aliny

Opis zbiórki

Moja mama od 2 lat walczy z rakiem. Przeszła już przez niejedno leczenie, wycierpiała tak wiele… Gdy myśleliśmy, że najgorsze już za nią, przyszła wznowa! Rak powrócił ze zdwojoną siłą… Naszą największą nadzieją jest teraz leczenie w Niemczech. Z całego serca proszę, pomóż mi uratować moją ukochaną mamę!

Całe życie zawodowe, bo aż 40 lat mama pracowała w szpitalu jako położna. Rak przyszedł nagle i niespodziewanie, pokazując mamie, że zamiast emerytury czeka ją szpitalne łóżko… Diagnoza była dla nas szokiem, mama całe życie bardzo o siebie dbała, zawsze regularnie się badała. Sama też zauważyła guzek i powiększone węzły chłonne i od razu zgłosiła się do lekarza. 

USG, później biopsja – złośliwy nowotwór piersi. Ratujące życie leczenie ruszyło niczym lawina. Mama przeszła operację, radioterapię, roczną chemię i immunoterapię. Było bardzo ciężko, ale mama była niesamowicie dzielna. Ponad wszystko chce żyć, zestarzeć się u boku męża, bawić swojego malutkiego wnuka… 

Gdy myśleliśmy, że udało się pokonać chorobę, nasze życie po raz kolejny się zawaliło. Przyszła wznowa! Rak dał przerzuty do węzłów chłonnych i wątroby. Mama rozpoczęła kolejną chemię, a ja przerażona zaczęłam szukać innych rozwiązań.

I udało się. Pojawiła się iskierka nadziei na leczenie celowane za granicą. Niestety, koszty terapii znacznie przekraczają nasze możliwości finansowe. A pierwsza konsultacja musi odbyć się jak najszybciej!

To leczenie to dla nas światełko w tunelu, ostatnia szansa. Ale bez pomocy dobrych ludzi nie damy rady… Proszę, pomóż nam zawalczyć o życie mamy. 

Gosia, córka

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    300 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    300 zł
  • Marta i Piotr Wieleba
    Marta i Piotr Wieleba
    Udostępnij
    200 zł

    Twoja walka to dowód ogromnej siły. Podziwiamy Cię i wspieramy z całego serca.

  • M
    M
    Udostępnij
    5 zł
  • Katarzyna Abramczuk
    Katarzyna Abramczuk
    Udostępnij
    20 zł