Alina Skrzypek - zdjęcie główne

Droga terapia jedyną nadzieją dla mojej mamy! Błagam, pomóż!

Cel zbiórki: Leczenie nowotworu nierefundowanym lekiem

Organizator zbiórki:
Alina Skrzypek, 72 lata
Szczecin, zachodniopomorskie
Rak drobnokomórkowy płuca
Rozpoczęcie: 5 lutego 2021
Zakończenie: 21 września 2022
15 377 zł(4,56%)
Wsparło 249 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Leczenie nowotworu nierefundowanym lekiem

Organizator zbiórki:
Alina Skrzypek, 72 lata
Szczecin, zachodniopomorskie
Rak drobnokomórkowy płuca
Rozpoczęcie: 5 lutego 2021
Zakończenie: 21 września 2022

Opis zbiórki

Ukochana mama, babcia, siostra... Kobieta z sercem na dłoni. Życzliwa, zawsze gotowa, by pomóc i wesprzeć dobrym słowem. Pełna wyrozumiałości i miłości. Gdy w życiu ukochanej osoby pojawia się choroba, nie ma czasu do stracenia – trzeba działać jak najszybciej, by jej nie stracić! 

Alina Skrzypek

Nigdy nie zapomnę dnia, w którym usłyszeliśmy diagnozę. Moja mama - zawsze energiczna, uśmiechnięta, pomocna... Moja mama znalazła się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Rak drobnokomórkowy płuca wdarł się w nasze życie bez żadnego ostrzeżenia, zupełnie niespodziewanie. Nie byliśmy na to gotowi, w najgorszych snach nie spodziewaliśmy się takiego scenariusza dla naszej rodziny… Ale czy w ogóle można być gotowym na tak okrutną chorobę?

Usłyszeliśmy, że chemioterapia to za mało, że rokowania są dla nas brutalne. Każdy dzień bez rozpoczęcia odpowiedniego leczenia to bezpowrotnie utracona szansa na życie... Te słowa brzmiały jak wyrok – na życie najukochańszej osoby w moim życiu. Wiedzieliśmy, że nie ma czasu na rozpacz i lament. Musieliśmy działać natychmiast, by ją uratować! 

Alina Skrzypek

Litry wylanych łez, litry przyjętej chemioterapii… Tak wspominamy ostatnie miesiące. Pierwsze bitwa wygrana – mama jest w remisji! Jednak, by wygrać walkę, potrzebujemy szalenie drogiego leku. To on daje nadzieję na to, że rak nie wróci i nie zamiesza ponownie! Lek, chociaż niesamowicie potrzebny, jest całkowicie poza naszym zasięgiem. Koszt terapii przekracza w całości możliwości naszej rodziny. 

Mimo wycieńczającej drogi w stronę wyzdrowienia mama jest pełna optymizmu i nadziei. Wierzy, że wszystko skończy się pomyślnie. Serce mi pęka, bo wiem, że sama nie dam rady jej uratować. Dlatego proszę - pomóż mi!

Marta, córka Aliny

Wybierz zakładkę
Sortuj według