
Alina walczy z guzem mózgu❗️Pomóż ratować życie ukochanej mamy i babci!
Cel zbiórki: operacja usunięcia guza mózgu w klinice w Kluczborku i leczenie Aliny
Cel zbiórki: operacja usunięcia guza mózgu w klinice w Kluczborku i leczenie Aliny
Aktualizacje
Mama już po operacji❗️Przed nią chemia i dalsza walka o życie... Prosimy o pomoc!
Kochani,
Chcielibyśmy z całego serca podziękować wszystkim i każdemu z osobna za zaangażowanie w zbiórkę, wsparcie i dobre słowo! To dzięki Wam mama obecnie jest już po operacji usunięcia guza mózgu. Pod okiem jednego z najlepszych neurochirurgów w Polsce dr Witolda Libionki udało się wyciąć prawie całego guza!
Resekcję ograniczono w zakresie części nowotworu położonego głęboko podkorowo z uwagi na niestabilność zapisów elektrofizjologicznych i wysokie ryzyko wystąpienia trwałego deficytu neurologicznego. Ogniska głównego nie udało się usunąć z uwagi na znaczny obrzęk mózgu- będzie do obserwacji.

Mama ogólnie przebywa już w zaciszu domowym. Po zabiegu wystąpiła afazja anomiczna i dyskalkulia, dlatego przed mamą dużo pracy i ćwiczeń z neurologopedą i fizjoterapeutą oraz odpowiednia dieta onkologiczna. Na to potrzebne są niestety ogromne środki, dlatego prosimy, pomóżcie nam doprowadzić zbiórkę do końca!
Po krótkiej rekonwalescencji czeka nas dalsza walka, zaplanowana jest chemioterapia, która będzie trwała ok. 6 miesięcy. Nie poddajemy się i walczymy dalej, nie zakładamy innego scenariusza! Uśmiech na twarzy mamy powraca i wiara, że pokonamy przeciwnika!
Dziękujemy za wszystko,
Kasia i Adrian
Opis zbiórki
KRYTYCZNIE PILNA ZBIÓRKA❗️Ratujemy życie ukochanej mamy i babci! W głowie Aliny znaleziono guz mózgu, który okazał się glejakiem IV stopnia... Jedyną szansą jest natychmiastowa operacja, w przeciwnym razie Alinie zostały miesiące życia... Termin wyznaczono na 19 listopada, do tego czasu musimy uzbierać środki! Nie ma czasu do stracenia - zrozpaczona rodzina prosi Cię o pomoc, by ratować życie!
"Kto zna Alinę, ten wie, jakim wulkanem energii jest ta kobieta! Uśmiechnięta, zwariowana, ze wspaniałym poczuciem humoru i uśmiechem, którym zaraża nas każdego dnia... Niestety dziś ten ukochany uśmiech próbuje nam odebrać śmiertelnie groźny wróg - nowotwór!
Nic nie zapowiadało tego, że będziemy musieli mierzyć się z tak straszną tragedią... Życie naszej mamy i nasze zmieniło się o 180 stopni w sierpniu 2023 roku, kiedy z zaburzeniami mowy i myślenia (afazją) trafiła do jednego z warszawskich szpitali... Wtedy usłyszeliśmy diagnozę, która złamała nasze serca, dała wiele smutku, obaw o życie i łez...
W lewym płacie ciemieniowym znaleziono zmianę nowotworową. Guz mózgu... Po badaniach okazało się, że jest to GLEJAK WIELOPOSTACIOWY IV stopnia - jeden z najbardziej agresywnych i groźnych nowotworów mózgu! W dodatku osiągnął już IV, czyli najgorszy stopień zaawansowania...

Po wielu konsultacjach w szpitalach dostaliśmy informację, że przypadek mamy jest nieoperacyjny. Został jej miesiąc, dwa… Maksymalnie do roku życia. Ta wiadomość, zaraz po informacji o diagnozie, spadła na nas niczym brutalny cios... Nie mogliśmy uwierzyć, że w przypadku choroby mamy medycyna jest bezradna i że po prostu ją stracimy...
Mama jest obecnie po radioterapii, w oczekiwaniu na chemioterapię adjuwantową, która ma wyeliminować przerzuty i wydłużyć jej czas życia. Pomimo złych rokowań nie poddaliśmy się, Cytując tytuł jednej z książek ks. Jana Kaczkowskiego „Dasz Radę”, wierzyliśmy, że znajdziemy lekarza, który pomoże nam przejść przez to piekło i rozpali światełko nadziei w tunelu.
Udało nam się. Taką szansę dla mamy znaleźliśmy w szpitalu w Kluczborku, gdzie pacjentów z najcięższymi przypadkami guzów mózgu operuje wybitny neurochirurg, dr Witold Libionka. Tam stosuje się najnowocześniejsze metody leczenia. Dr Libionka dał nam szansę na usunięcie guza!
Niestety, klinika w Kluczborku jest placówką prywatną. Koszty operacji i leczenia onkologicznego musimy pokryć sami. To ogromna suma pieniędzy, w żaden sposób dla nas nieosiągalna... Mamy dwa tygodnie, aby uzbierać pieniądze na operację i dalsze leczenie.

Z całego serca prosimy Was o wsparcie finansowe, modlitwę i wiarę, że wszystko się uda - nie zakładamy innego scenariusza! Wierzymy, że jako mama i babcia ma jeszcze mnóstwo pięknych chwil i wydarzeń przed sobą... Że wyszarpiemy chorobie kolejne lata razem.
Prosimy w imieniu mamy, w imieniu własnym oraz Janka i Franka, którzy bardzo kochają swoją babcię.
Z całego serca dziękujemy,
Kasia i Adrian

Alinie możesz pomóc też przez udział w LICYTACJACH na Facebooku - klik! (otwiera nową kartę)
- 20 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- 20 zł
- Wpłata anonimowaX zł