Pilne!
Alina Majka - zdjęcie główne

Heroiczna walka o życie mamy!

Cel zbiórki: Nierefundowana terapia, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Alina Majka, 55 lat
Kłodzko, dolnośląskie
Nowotwór złośliwy mózgu - glioblastoma IV stopnia
Rozpoczęcie: 11 grudnia 2024
Zakończenie: 5 lutego 2026
2795 zł
WesprzyjWsparło 61 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0728121
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0728121 Alina Majka

Cel zbiórki: Nierefundowana terapia, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Alina Majka, 55 lat
Kłodzko, dolnośląskie
Nowotwór złośliwy mózgu - glioblastoma IV stopnia
Rozpoczęcie: 11 grudnia 2024
Zakończenie: 5 lutego 2026

Opis zbiórki

Nazywam się Klaudia, mam 31 lat, a moja Mama, Alina, ma 53 lata. Jesteśmy z Kłodzka, a nasze życie jeszcze do sierpnia 2024 roku było pełne radości i nadziei. Niestety, w październiku tego samego roku otrzymałyśmy najbardziej przerażającą diagnozę, jaką można usłyszeć – nieuleczalny, wysokozłośliwy glejak mózgu. Ten nowotwór, uznawany za jeden z najgroźniejszych, na stałe zagościł w naszym życiu od 18 października 2024 roku.

Mama czeka na szereg agresywnych metod leczenia, w tym operację, chemioterapię i radioterapię. Te procedury to dopiero początek trudnej drogi, która wymaga ogromnych nakładów czasowych i finansowych, by zwiększyć jej szanse na przeżycie.

Alina Majka

Moja Mama to niezwykła osoba, pełna energii i oddania, która przez całe życie starała się zapewnić mi jak najlepszą przyszłość. Jej życie nie było łatwe – wychowywała mnie samotnie, bez wsparcia ojca. W 1997 roku przeżyłyśmy powódź w Kłodzku, przez którą straciłyśmy dom. Mama przez wiele lat pracowała za granicą, zawsze dzieląc się tym, co miała, z innymi, nawet jeśli oznaczało to rezygnację z własnych potrzeb. Mimo przeciwności losu udało nam się stworzyć spokojne i szczęśliwe życie.

Nasza rzeczywistość zmieniła się diametralnie po diagnozie nowotworu. Pierwsze niepokojące objawy pojawiły się 1 września 2024 roku, kiedy Mama straciła czucie w lewej stronie ciała i trafiła do szpitala w Kłodzku, gdzie początkowo podejrzewano udar. W trakcie pobytu na oddziale neurologicznym diagnozy wielokrotnie się zmieniały. Mama przeszła skomplikowaną procedurę pobrania płynu rdzeniowo-mózgowego, a następnie była poddawana intensywnemu leczeniu przeciwwirusowemu i sterydowemu, które wywołało komplikacje w funkcjonowaniu jej wątroby. Ostatecznie opuściłyśmy szpital z skierowaniem do poradni neurochirurgicznej, ale bez konkretnej diagnozy.

Po konsultacjach z neurochirurgiem Mama została pilnie skierowana na biopsję mózgu. To wtedy po raz pierwszy padła diagnoza sugerująca glejaka. Na wyniki czekałyśmy przez miesiąc – czas pełen lęku i nadziei, że diagnoza będzie łagodniejsza. Niestety, 18 października 2024 roku otrzymałyśmy potwierdzenie najgorszego możliwego scenariusza – glejak wysokozłośliwy.

Alina Majka

Glejak to jeden z najbardziej agresywnych nowotworów mózgu, który nie ma obecnie skutecznego lekarstwa. Rokowania dla pacjentów z takim nowotworem są zróżnicowane, ale zazwyczaj oscylują wokół kilku miesięcy do kilku lat życia, pod warunkiem przeprowadzenia intensywnego leczenia. Mama każdego dnia odczuwa coraz większe osłabienie – widzę, jak ciężka walka z chorobą odbiera jej siły. W tej chwili czeka na specjalistyczne badania, które umożliwią przeprowadzenie operacji mózgu w taki sposób, by nie zagrozić jej zdolnościom fizycznym i intelektualnym.

Leczenie zapewniane przez NFZ jest zaledwie początkiem naszej drogi. Na świecie, w tym w Polsce, prowadzone są innowacyjne metody leczenia, które mogą wydłużyć życie chorych na glejaka i poprawić jego jakość. Moim celem jest nie tylko podjęcie leczenia, ale także pomoc w powrocie Mamy do pełnej sprawności i zapewnienie jej jak najdłuższego i normalnego życia. Celem jest sfinansowanie prywatnego leczenia dla mamy – jesteśmy na etapie zbierania informacji oraz wybrania najlepszych metod. Koszty na pewno będą bardzo wysokie, liczymy się z kwotami rzędu paru milionów złotych (taki jest potencjalny koszt leczenia urządzeniem Optune/Novocure, a to tylko jedna z opcji). W związku z powyższym bardzo prosimy o pomoc.

Jestem świadoma, że pomoc finansowa będzie kluczowa w tej walce. Koszt jednej konsultacji z zagranicznymi specjalistami to kilka tysięcy złotych, a leczenie może sięgnąć nawet setek tysięcy euro. Jednak życie Mamy jest dla mnie najważniejsze, a każdy dzień to wyścig z czasem. Rozmawiam z rodzinami, które przeżyły długie lata po diagnozie glejaka, i one wspierają mnie w dążeniu do znalezienia najlepszych metod leczenia. Walka o życie Mamy to ciągła nadzieja, wiara i zbieranie środków, by podjąć najskuteczniejsze terapie.

Zebrane fundusze zostaną przeznaczone na diagnostykę, leczenie i rehabilitację Mamy. Z całego serca dziękujemy za każdą pomoc.

Alina i Klaudia

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł

    Dużo zdrowia i wytrwałości

  • Ewa Krzemińska
    Ewa Krzemińska
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Józef
    Józef
    Udostępnij
    100 zł

    Będzie dobrze

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł