Alusia Stancewicz - zdjęcie główne

11-letnia dziewczynka ponownie toczy walkę ze ŚMIERCIĄ❗️Uratuj małe życie❗️

Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w Izraelu

Organizator zbiórki:
Alusia Stancewicz, 11 lat
Minojty
Ostra białaczka mieloblastyczna, stan po neuroblastomie
Rozpoczęcie: 16 lipca 2024
Zakończenie: 23 sierpnia 2024
255 190 zł(15,75%)
Wsparło 6175 osób

Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w Izraelu

Organizator zbiórki:
Alusia Stancewicz, 11 lat
Minojty
Ostra białaczka mieloblastyczna, stan po neuroblastomie
Rozpoczęcie: 16 lipca 2024
Zakończenie: 23 sierpnia 2024

Opis zbiórki

Codziennie żyjemy w koszmarze... Na samą myśl, że nasza córeczka ponownie jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie, przechodzą nas dreszcze. Myśleliśmy, że diagnoza neuroblastomy jest naszą największą tragedią — myliliśmy się. Teraz córeczka walczy również z BIAŁACZKĄ! Błagamy o Twoją pomoc, sytuacja jest KRYTYCZNA! Codziennie czujemy oddech śmierci…

Nasza historia rozpoczęła się w 2016 roku, kiedy nasze absolutnie zdrowe dziecko, które nigdy nie chorowało, zaczęło skarżyć się na ból w nóżkach i bez przerwy łapać jakieś infekcje. Wykonaliśmy wiele szczegółowych badań, konsultowaliśmy stan zdrowia córeczki ze specjalistami w nadziei, że to nic poważnego, że wszystko będzie dobrze. Niestety…

Diagnoza padła szybko i wywróciła nasz świat do góry nogami. Niemal pozbawiła nas nadziei… Nasza maleńka córeczka musiała stawić czoła NEUROBLASTOMIE IV stopnia, z uszkodzeniem węzłów chłonnych i kości kręgosłupa. Świat runął… Miałam ochotę uciec, schować się, ale nie miałam gdzie, nie mogłam… Musiałam ratować ukochane dziecko.

Aliona Statsevich

Zaczęliśmy nierówną walkę z chorobą. Alusia przeszła bardzo wiele, zbyt wiele, jak na tak małe dziecko! Na szczęście jej trud nie poszedł na marne, udało się! Mogliśmy cieszyć się trzema latami szczęśliwego, beztroskiego życia w remisji, kiedy niesamowicie docenialiśmy zwykłe, codzienne rzeczy…

W 2020 roku powrócił nasz koszmar, choroba zaatakowała ponownie… Wszystko musieliśmy przejść na nowo. Od załamania i zaprzeczania do całkowitej pewności w zwycięstwo córki. I po raz kolejny Alusia udowodniła, że potrafi walczyć, wygrała!

Niestety, radość trwała krótko... We wrześniu 2023 roku córeczka przeszła kontrole badanie – wyniki były dobre, jednak chwilę później zaczęła skarżyć się na ból w klatce piersiowej i dostała wysokiej gorączki. Po tak dobrych wynikach badań nie przychodziła nam do głowy myśl o kolejnym nawrocie…

Aliona Statsevich

Wyleczyliśmy w szpitalu zapalenie płuc i spokojnie pojechaliśmy do domu, aby za tydzień wrócić z tym samym bólem. Hospitalizacja, antybiotyki, preparaty antygrzybicze — nic nie pomagało, gorączka nadal się utrzymywała. Pewnego wieczoru Alusia zaczęła mieć problem z oddychaniem, spadło jej ciśnienie i wylądowała na OIOMie. Żyliśmy w ciągłym strachu, nie wiedząc, co się dzieje… W końcu zapadła decyzja o wykonaniu punkcji szpiku. Wtedy poznaliśmy kolejną koszmarną diagnozę. Ostra białaczka mieloblastyczna.

Leżąc w łazience na podłodze, marzyłam, żeby znaleźć taki przecisk, który odłączy mnie na zawsze. Ale nie mogłam, bo za drzwiami czekał na mnie człowiek, dla którego jestem całym światem. I który jest całym światem dla mnie… Musiałam znaleźć w sobie siły po raz kolejny i powiedzieć córce, że ściany szpitalne tymczasowo znów staną się jej domem. 

Aliona Statsevich

To, co się stało, najprawdopodobniej jest skutkiem leczenia neuroblastomy…

Odbył się przeszczep, którego byłam dawcą – szpik przyjął się w 100%. Ostrożnie cieszyliśmy się, mając nadzieję, że to już koniec tej koszmarnej historii. Niestety po wyjściu ze szpitala, tego samego wieczoru wylądowaliśmy w nim z powrotem. Córeczka nie mogła wytrzymać z bólu, lekarze musieli podawać morfinę...

Ta walka przypomina tortury... Alusia jest tak wykończona... Boimy się, że się poddała. Bardzo schudła, często płacze, bo brakuje sił, bo jest załamana, bo boli...

Aliona Statsevich

Skonsultowaliśmy przypadek córeczki z lekarzami na całym świecie i w końcu znaleziono jedyną szansę na jej wyleczenie. Innowacyjny, nierefundowany lek, a potem przeszczep od niespokrewnionego dawcy. Zaliczkę trzeba wpłacić już teraz, a my, jako zwykła rodzina, nie mamy tak ogromnych pieniędzy…

Nie możemy odebrać Alusi tej szansy… Jeśli nie spróbujemy, całe życie będę myślała, że podpisałam córce wyrok śmierci. Łez już prawie nie zostało... BŁAGAMY o pomoc. Więcej szans od losu już nie dostaniemy. Jesteś naszą jedyną nadzieją...

Rodzice

Aliona Statsevich

Tak walczy Alusia...

Wybierz zakładkę
Sortuj według