
NOWOTWÓR wątroby naznaczył dzieciństwo małej Alicji❗️Proszę, ratuj❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Nowotwór nie odpuszcza, ale Alunia wciąż walczy❗️Przed nami kolejne badania. Prosimy o wsparcie!
Wracamy do Was z nowymi informacjami! Każdy dzień to dla nas trudna rzeczywistość i ciągła, wycieńczająca walka z nowotworem. Chociaż strach o naszą malutką córeczkę czasem całkowicie nas paraliżuje, wiemy, że musimy być silni dla Ali.
W dniach 14–21 listopada 2025 r. ponownie trafiliśmy na Odział Gastroenterologi i Chorób Metabolicznych w Poznaniu z powodu żółtaczki. 21 listopada 2025 r. Ali wykonano EPCW z poszerzeniem balonowym dróg żółciowych oraz założeniem protezy 7 Fr x 5 cm.

Cały czas pozostajemy pod opieką poradni onkologicznej. W najbliższym czasie czekają nas kolejne wizyty i badania. Życie w paraliżującej niepewności jutra jest niezwykle trudne – każdy kolejny dzień, każda noc to przerażenie i pytania o to, co przyniesie przyszłość. 13 października mamy zgłosić się do szpitala na wymianę protezy, o ile Alunia będzie zdrowa, ponieważ sezon infekcyjny trwa.

Zaplanowany został również rezonans magnetyczny na listopad, badania słuchu na grudzień oraz wizyta w poradni kardiologicznej na styczeń 2028 r. 22 października mamy zaplanowaną wizytę w poradni nefrologicznej oraz badanie USG. O wszystkich wynikach i dalszym przebiegu leczenia będziemy informować Was na bieżąco.
Dziękujemy, że jesteście z nami, wspieracie nas i pamiętacie o nas w tym trudnym czasie. Nawet nie wiecie, jak ogromną siłę dają nam Wasze ciepłe słowa wsparcia, wiadomości i każda dobra myśl – to właśnie dzięki nim znajdujemy w sobie iskierkę nadziei, by walczyć dalej o naszą córeczkę.
Z pozdrowieniami,
mama Ali
24 lipca znów musieliśmy stawić się w szpitalu!
Kochani,
piszę dziś do Was z nowymi informacjami o stanie zdrowia naszej dzielnej Alicji. 29 czerwca trafiliśmy na oddział gastroenterologii dziecięcej i chorób metabolicznych z powodu żółtaczki.
To był dla nas ogromny cios, pełen strachu i niepewności… Alicja miała wykonane USG, a następnego dnia, endoskopię, podczas której przeprowadzono papilotomię żółciową i założono protezę. Niestety, mimo nadziei, 3 lipca konieczne było jej usunięcie, ponieważ żółć nie odpływała prawidłowo.
24 lipca znów musieliśmy stawić się w szpitalu. Alicja przeszła rezonans dróg żółciowych i brzucha. Wyniki sprawiły, że zgłoszono ją na specjalny kominek radiologiczno-chirurgiczno-onkologiczny, który odbył się 28 lipca. To były bardzo trudne dni pełne oczekiwania i strachu o przyszłość naszej córeczki.

Po wielu konsultacjach zapadła decyzja, Alicję czeka poważna operacja: usunięcie węzłów chłonnych w brzuchu, udrożnienie dróg żółciowych oraz biopsja wątroby. To dla nas ogromny ciężar, ale wiemy, że to jedyna szansa, by poprawić jej stan i walczyć o jej zdrowie.
Każde badanie i pobyt w szpitalu to nie tylko ogromny stres oraz ból, ale też ogromne koszty, które wciąż rosną. Dlatego z całego serca prosimy Was o dalsze wsparcie, finansowe i duchowe. Wasza obecność, dobre słowa i pomoc sprawiają, że w tym wszystkim nie jesteśmy sami.
Dziękujemy, że trzymacie kciuki za Alicję, przed nią trudna droga, ale wierzymy, że dzięki lekarzom i Waszej pomocy uda nam się ją przejść.
Mama Alicji
Walczymy o przyszłość Aluni! Pomóż!
Codzienność naszej córeczki to nieustanne badania i kontrole – każda pomoc jest dla nas ogromnym wsparciem!
Jesteśmy po konsultacji z kardiologiem – na szczęście serduszko jest w porządku. Niestety, po USG jamy brzusznej nie mamy tak dobrych informacji – dwa węzły koło woreczka żółciowego zmieniły kształt. Musimy za jakiś czas ponownie je skontrolować.
Z dobrych informacji – markery nowotworowe są w porządku, na chwilę obecną nie ma nowych ognisk choroby. Jest to dla nas ogromna ulga... Strach przed powrotem choroby towarzyszy nam każdego dnia...

Aby wykluczyć u Aluni nefrokalcynozę, musimy udać się do szpitala. Każda kolejna hospitalizacja odbiera naszej córeczce beztroskie chwile dzieciństwa...
Dziękujemy za każdą wpłatę i udostępnienie, to naprawdę wiele dla nas znaczy.
Rodzice Aluni
Opis zbiórki
Nasza córeczka jest tak maleńka, a już tak wiele przeszła w swoim życiu. Kiedy się urodziła, marzyliśmy, że jej dzieciństwo będzie spokojne i beztroskie. Niestety los zadecydował inaczej. Naszą małą Alunię zaatakował NOWOTWÓR!
Kiedy córeczka miała 8 miesięcy, pojawiła się u niej gorączka, która nie chciała spaść. Od razu zaczęliśmy szukać pomocy. Podczas wizyty pediatra stwierdził guza w jamie brzusznej Alicji! Natychmiast zostaliśmy skierowani na dalsze badania, nie było czasu do stracenia!

Modliliśmy się, by to wszystko okazało się jedynie złym snem, koszmarem, z którego zaraz się wybudzimy… Jednak rzeczywistość była inna. Dokładne testy i badania pozwoliły rozpoznać u Aluni hepatoblastomę – nowotwór wątroby! To był cios prosto w serce…
Jeździliśmy z córeczką na konsultacje do różnych specjalistów. Niedługo po postawieniu diagnozy Alicja rozpoczęła chemioterapię, dzięki której guz się zmniejszył. Została też zakwalifikowana do operacji wątroby, która odbyła się 11 października 2022 roku.
Stan Alicji po zabiegu był bardzo ciężki. Do końca życia nie zapomnimy widoku córeczki, wyczerpanej i leżącej bez sił na szpitalnym łóżku. Na oddziale onkologicznym wylaliśmy litry łez, przeżyliśmy chwile pełne bólu i strachu… Na szczęście po długim leczeniu, nasze dziecko w końcu zostało wypisane do domu!

Nie był to jednak koniec walki o zdrowie Aluni. Córeczka musiała przejść chemioterapię pooperacyjną, która z każdą kolejną dawką osłabiała jej organizm. Cały czas pozostaje też pod opieką poradni onkologicznej. Jej stan zdrowia musi być stale kontrolowany!
Trudno nam pogodzić się z tym, że dzieciństwo Alicji naznaczył nowotwór. Chcemy jednak, by miała jak najlepszą i najpiękniejszą przyszłość! Wierzymy, że może taka być, ale potrzebne jest Wasze wsparcie! Leczenie, którego potrzebuje nasza córeczka to ogromny wydatek… Będziemy wdzięczni za Waszą pomoc w walce o zdrowie Aluni!
Rodzice
- Wpłata anonimowa200 zł
- TW20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa50 zł