Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Tragedia na sankach! Aluś walczy każdego dnia... Pomoż!

Aleksander Malinka

Tragedia na sankach! Aluś walczy każdego dnia... Pomoż!

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0057661
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Podnośnik sufitowy, rehabilitacja, turnusy rehabilitacyjne

Zgłaszający zbiórkę: Fundacja Złotowianka
Aleksander Malinka, 13 lat
Stargard, zachodniopomorskie
Stan po urazie czaszkowo- mózgowym i nagłym zatrzymaniu krążenia, niedowład spastyczny czterokończynowy, wodogłowie
Rozpoczęcie: 16 Lutego 2022
Zakończenie: 18 Lutego 2023

Poprzednie zbiórki:

Aleksander Malinka
54 384,00 zł ( 33,91% )
Wsparły 1284 osoby
23.10.2019 - 29.01.2022

Roczna rehabilitacja domowa, turnusy rehabilitacyjne, leki, masaże

54 384,00 zł ( 33,91% )

Roczna rehabilitacja domowa, turnusy rehabilitacyjne, leki, masaże

Opis zbiórki

To miała być beztroska zabawa na śniegu… Zmieniła się w tragedię. Aluś miał wtedy zaledwie 6 lat. Razem z tatą i babcią był na zimowym wyjeździe w górach. To był ostatni dzień pobytu, tata zabrał Alusia na sanki. Wtedy zdarzył się wypadek… Dziś nasz synek bardzo potrzebuje pomocy. Przez pandemię i brak dostępu do rehabilitacji jego stan się pogorszył. Prosimy, okaż wsparcie Alusiowi!

Tamta tragedia zostanie w nas na zawsze. Aluś z tatą rozpędzeni, spadli ze skarpy, sanek nie udało się zatrzymać. Obaj uderzyli głowami w drzewo… Mąż miał tylko lekkie wstrząśnienie mózgu i kilka ran. Synek stracił przytomność. Wyszedłby z tego, ale potem, już w szpitalu, wydarzyło się coś, co sprawiło, że nasz świat się zawalił…

Po wypadku męża zabrała karetka, a synka helikopter. Nie wiemy, co tam się wydarzyło, jednak Aluś trafił do szpitala już zaintubowany. Robili mu wszystkie niezbędne badania, wydawało się, że największe zagrożenie minęło. Lekarze już chcieli odłączać Alusia od respiratora, jednak jeden z nich polecił się wstrzymać jeszcze jeden dzień. Gdybyśmy tylko wiedzieli, jakie to przyniesie tragiczne skutki…

Aleksander Malinka

W nocy synek kaszlnął, odruch bezwarunkowy. Wtedy źle zabezpieczona rurka przesunęła się. Maszyna nie dostarczała tlenu, a rurki w ustach uniemożliwiły synkowi oddychanie. Zaczął się dusić. Lekarze przyszli szybko, ale zawiodła długa procedura sprawdzania, co się stało… Nie wiadomo, ile czasu mózg Alusia nie dostawał tlenu. Doszło do zatrzymania krążenia… Moje dziecko umierało.

Lekarze uratowali jego życia, ale od tamtej chwili miało już nie być takie, jak dawniej. Aluś stracił na to szansę bezpowrotnie… Kilkuminutowe niedotlenienie mózgu zrobiło ogromne spustoszenie w organizmie Alusia. Synek zapadł w śpiączkę. 

Pierwszy rok po wypadku synek był w warszawskiej klinice “Budzik”, ale specjalistom nie udało się go wybudzić. Aluś opuścił klinikę w stanie minimalnej świadomości. Od kwietnia 2016 roku jesteśmy w domu. Każdego dnia toczymy ciężką, choć nierówną walkę o zdrowie naszego dziecka, bo wierzymy, że kiedyś do nas wróci!

Aleksander Malinka

Synek po wypadku dzięki intensywnej, regularnej rehabilitacji i wielokierunkowej stymulacji robił piękne postępy. Niestety, okres pandemii w marcu 2020 zablokował nam dostęp do rehabilitacji i pochłonął w mig okres ciężkiej pracy!

Skrzywienie kręgosłupa, przykurcz rączek w stawach łokciowych i nadgarstku pogłębiły się, przykurcz kolanowy postąpił i uniemożliwił nam pionizację. Ogólnie spastyka całego ciała nasiliła się i pomimo zwiększonych dawek leków bez niezbędnej rehabilitacji nie udało nam się zatrzymać negatywnego procesu powiększających się przykurczów... 

Jestem świadoma, że duży wpływ na to ma okres wzrostu, dlatego regularna rehabilitacja jest niezbędna. Kości rosną – mięśnie i ścięgna bez tej pracy powodują jednocześnie ból i duży dyskomfort! 

Tylko dzięki intensywnej i regularnej pracy jesteśmy w stanie utrzymać przykurcze na tym samym poziomie, żeby nie doszło do skostnień, które będą musiały zakończyć się niezbędną operacją w przyszłości. Musimy zawalczyć, by utrzymać ciało synka w jak najlepszej kondycji! 

Aleksander Malinka

Przez całą pandemiczną sytuację synek ma podwichnięte bioderka, które całkowicie uniemożliwiają nam pionizację. Jedyna możliwa opcja to pionizacja z góry, która umożliwi nam stopniowane obciążanie stawów nieprzekraczających 20-30% masy ciała, by nie doprowadzić do zwichnięcia stawów biodrowych. Dzięki podsufitowemu podnośnikowi za tą samą cenę możemy dokonać bardzo podobnej pionizacji z góry, jak i wykorzystać go do wielu innych codziennych czynności, takich jak podwieszenie podczas zmiany pościeli, czy transport synka z łóżka na wózek, czy materac do ćwiczeń.

Niestety, nie stać nas na tak drogi sprzęt, dlatego bardzo prosimy o wsparcie. Podnośnik ułatwi nam walkę o sprawność i zdrowie synka, a nie ma dla nas nic ważniejszego. Dodatkowo bardzo chcielibyśmy zapewnić synkowi jak najlepszą rehabilitację oraz wyjazdy na turnusy, które pozwalają Alusiowi walczyć o sprawność i robić ogromne postępy! Dlatego prosimy o pomoc, bo koszty nas przewyższają... 

Za wszystko z góry dziękujemy.

Rodzice Aleksandra

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0057661
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki