Amelia Kołodziejczyk - zdjęcie główne

❗️Wyścig o życie – 3-letnia Amelka walczy z guzem mózgu!

Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w szpitalu Bambino Gesu w Rzymie

Zgłaszający zbiórkę:
Amelia Kołodziejczyk, 6 lat
Człuchów, pomorskie
Guz pnia mózgu i móżdżku - medulloblastoma IV stopnia
Rozpoczęcie: 17 czerwca 2021
Zakończenie: 27 lipca 2021
426 278 zł(105,67%)
Wsparły 12 363 osoby
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w szpitalu Bambino Gesu w Rzymie

Zgłaszający zbiórkę:
Amelia Kołodziejczyk, 6 lat
Człuchów, pomorskie
Guz pnia mózgu i móżdżku - medulloblastoma IV stopnia
Rozpoczęcie: 17 czerwca 2021
Zakończenie: 27 lipca 2021

Kochani,

dzięki Waszej pomocy w sierpniu 2021 roku Amelka rozpoczęła leczenie w klinice w Rzymie! 17 lutego 2022 roku, po półrocznym, ciężkim i wyczerpującym leczeniu we włoskim szpitalu, rezonans pokazał nam, że jest czysto, więc pełni nadziei zaczęliśmy pomału wracać do normalności. Amelka zaczęła powoli odzyskiwać dzieciństwo, które wcześniej zabierała jej choroba. 

Niestety los znów z nas zadrwił i kolejny rezonans kontrolny wykazał wznowę. Zaledwie po dwóch miesiącach w domu wracamy do szpitala i zaczynamy wszystko od nowa. Rozpoczynamy kolejną walkę z nowotworem, dlatego niebawem ruszy kolejna zbiórka dla Amelki.

Dziękujemy za wszystko to, co zrobiliście dla nas do tej pory!

Amelia Kołodziejczyk

Opis zbiórki

U 3-letniej Amelki wykryto złośliwego guza mózgu! Trwa rozpaczliwa walka z czasem i nowotworem. Przeczytaj dramatyczny apel rodziców i pomóż ratować życie dziewczynki:

Nowotwór zamienił nasze życie w koszmar! Jeszcze niedawno, kilka miesięcy temu Amelka była pogodną dziewczynką. Chodziła do przedszkola, bawiła się, biegała, wygłupiała – była cudownym, zdrowym dzieckiem. Dzisiaj patrzymy na Amelkę leżącą na szpitalnym łóżku, coraz słabszą, z długą blizną na główce. Jesteśmy zrozpaczeni, bo rak zabiera nam dziecko!

Amelia Kołodziejczyk

7 lutego 2021 roku – od tego dnia naszym domem stał się szpital! Któregoś dnia zauważyliśmy, że Amelka nagle zaczęła tracić równowagę, a w lewym oczku pojawił się zez… Z rana Amelka jeszcze biegała, a wieczorem już nie potrafiła samodzielnie ustać. Już wtedy baliśmy się, że to coś poważnego! Natychmiast zabraliśmy ją do szpitala.

Na początku lekarze podejrzewali zapalenie móżdżku. Niedługo później spadła na nas właściwa diagnoza – najstraszniejsza, najgorsza z możliwych... Wykonano tomografię komputerową i rezonans, który niestety potwierdził, że w główce naszej córeczki tkwi guz o wymiarach 4,9 × 3,8 × 2,9 cm...

Otrzymaliśmy pilne skierowanie do szpitala na operację! 5 marca Amelka trafiła na blok operacyjny… Przeszła poważną operację, a guza udało się usunąć w całości. Po operacji Amelka trafiła na OIOM. Zastaliśmy ją w otoczeniu maszyn i kabelków, z wielkim opatrunkiem na główne… Miała problemy z oddychaniem i z połykaniem. Wystąpił mutyzm móżdżku i porażenie czterokończynowe – Amelka nie mówi, nie siedzi samodzielnie, nie chodzi. Nasza mała córeczka, która jeszcze niedawno była taka wesoła i energiczna...

Amelia Kołodziejczyk

Kolejny cios przyszedł gdy otrzymaliśmy wynik badania histopatologicznego. U Amelki rozpoznano nowotwór złośliwy. To Medulloblastoma, IV stopień złośliwości…

Obecnie Amelka przechodzi chemioterapię. Żmudną rehabilitacją staramy się przywrócić to, co zabrał nam nowotwór. Musimy zrobić wszystko, by guz nie odrósł! Kolejnym etapem leczenia jest radioterapia. Niestety Amelka jest jeszcze malutka, jej organizm dopiero się rozwija. Naświetlanie mogłoby uszkodzić nie tylko raka, ale i zdrowe komórki, które niestety już się nie odbudują. 

Nadzieją jest leczenie w Klinice Bambino Gesu w Rzymie we Włoszech, które zakłada podanie megachemii z autoprzeszczepem komórek macierzystych. Jest to nasza jedyna szansa na walkę złośliwym nowotworem i na uniknięcie powikłań, które niesie ze sobą radioterapia. Obecnie czekamy na kosztorys, ale wiemy już, że leczenie będzie kosztowało kilkaset tysięcy złotych! To ogromna suma, której nie mamy…

Amelia Kołodziejczyk

Walczymy z bardzo agresywnym nowotworem! By ratować Amelkę, musimy podjąć leczenie w klinice, która daje szansę! Nie mamy innego wyjścia – rak przyparł nas do muru. Choć piszemy ten apel ze łzami w oczach, wiemy, że to nasza jedyna nadzieja. Błagamy, bądź z nami pomóż nam ratować Amelkę!

Rodzice Amelki

Wybierz zakładkę
Sortuj według