

Kilka razy umierała mi na rękach❗️Pomóż małej Anastazji❗️
Cel zbiórki: Dopłata do zakupu aparatów słuchowych, rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Dopłata do zakupu aparatów słuchowych, rehabilitacja
Opis zbiórki
Jeszcze nosząc Anastazję pod sercem powtarzałam jej: „Obyś żyła”. Być może podświadomie przeczuwała, że coś będzie nie tak… I niestety, nie myliłam się. Moja ukochana córeczka przyszła na świat z diagnozą – zespołem Downa.
Zespół ten najczęściej niesie za sobą szereg komplikacji i schorzeń, często zagrażających życiu. I tak było w naszym przypadku – ubytek przegrody międzyprzedsionkowej (ASD II), niewydolność serca… Było kilka momentów, kiedy moje dziecko umierało mi na rękach.
Dopiero po tygodniu mogłam zabrać ją do domu, ale i tak nie była całkowicie bezpieczna. Jej serduszko było dziurawe. Dosłownie. Przechodziła wiele infekcji, wiele zapaleń i dopiero skomplikowane operacje „łatania” ją uratowały.
Dziś wciąż walczymy o każdy dzień. Kiedy stan serduszka się poprawił, zdiagnozowano Hashimoto. Kiedy nauczyliśmy się z tym żyć, pojawiła się wada słuchu. I to właśnie ona zaprowadziła nas pod ścianę, spod której wydostać nas może tylko Wasza pomoc.
Dla Anastazji potrzebne są aparaty słuchowe. NFZ sfinansowało część kwoty, ale nie całą. Z własnej kieszeni musimy zapłacić ponad 6 000 złotych, a dla nas to ogromna kwota. Dwójka rodzeństwa Anastazji ma wady wzroku, więc to kolejne koszty. Do tego dojazdy, wizyty…
Robimy, co możemy, szukamy, gdzie możemy i pytamy wszędzie, ale to wciąż za mało. Dlatego pełni pokory prosimy o pomoc, by opłacić aparaty słuchowe i zabezpieczyć leczenie naszej córeczki. Wasz gest to dla nas ratunek.
Rodzice
- Łukasz30 zł
- Weronika i Krystian350 zł
❤️
- Dla siostrzyczki od Michała ♥️♥️♥️♥️♥️500 zł
Damy radę
- Wpłata anonimowa20 zł
- Przemysław50 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
Dużo zdrówka dla Anastazji 💙